Trwa ładowanie...

30 zł za pozycjonowanie, 8 tys. zł za "opłatę aktywacyjną". Tak robili biznes specjaliści od wyszukiwarki Google

Przedsiębiorcy myśleli, że zawierają umowę na darmowe testy, ale podpisywali kontrakty na rok czy dwa. Zdaniem prokuratury, 220 przedsiębiorców dało się nabrać na takie "testy" pozycjonowania firmy w wyszukiwarce Google. Straty mogą sięgać nawet 300 tys. zł.

Share
30 zł za pozycjonowanie, 8 tys. zł za "opłatę aktywacyjną". Tak robili biznes specjaliści od wyszukiwarki GoogleŹródło: Getty Images, fot: Carsten Koall
d45sa66

Google a projekty wojskowe. Pracownicy firmy protestują

Według prokuratury dwaj przedsiębiorcy z Jeleniej Góry mieli w ten sposób zarobić nawet 300 tys. zł - podaje Gazeta Wrocławska. Ich sposób działania zdaniem śledczych miał być stosunkowo prosty.

Najpierw do firmy dzwonił telemarketer, który proponował testy pozycjonowania w wyszukiwarce. Dzięki temu dana firma miała być lepiej widoczna w Google. Testy miały być darmowe, trzeba było jednak wysłać specjalną umowę. Wegług gazety sugerowała ona na początku, że za nic nie trzeba płacić. Jednak gdy się doczytało szczegóły, to wychodziło, że darmowe są najwyżej dwa miesiące. A "umowa na testy" była tak naprawdę umową długoterminową - na rok, dwa, a czasem nawet na czas nieokreślony.

d45sa66

Po pierwszym miesiącu lub dwóch firmy, które nie doczytały warunków, zaczęły dostawać faktury. - Na kwoty od kilkudziesięciu do kilku tysięcy złotych za miesiąc - czytamy w dolnośląskim dzienniku. Jak uważa prokuratura, nawet zapisy o wypowiedzeniu umowy były pełne kruczków. Żeby zrezygnować z pozycjonowania, trzeba było dostarczyć dokument do siedziby usługodawcy - osobiście, pocztą lub kurierem. Informacja o takim sposobie rezygnacji miała być mocno ukryta w treści, pomiędzy zapisami dotyczącymi zupełnie innych rzeczy.

Opłata aktywacyjna - niecałe 8 tysięcy

Na przedsiębiorców miało czekać jednak jeszcze więcej niespodzianek. Czasem opłaty za pozycjonowanie firmy w wyszukiwarce nie były zbyt wygórowane. Jedna z firm miała płacić za to 30 złotych. Jednak gdyby szefowie przedsiębiorstwa dokładnie przeczytali umowę, to by się dowiedzieli, że muszą zapłacić jeszcze opłatę aktywacyjną - bagatela 7,8 tys. zł.

Oskarżeni, Paweł S. oraz Antoni W., nie przyznają się jednak do winy. Zapewniają, że nie chcieli nikogo oszukiwać.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d45sa66
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d45sa66
d45sa66