Trwa ładowanie...

Czy bezrobotnemu opłaca się iść do urzędu pracy?

Zapytaliśmy o to doradcy zawodowego z Centrum Aktywizacji Zawodowej Urzędu Pracy m. st. Warszawy

Czy bezrobotnemu opłaca się iść do urzędu pracy?
d3yku3c
d3yku3c

- Komu i kiedy opłaca się zgłoszenie do Urzędu Pracy?

- Jednym z powodów, dla których warto się tam zgłosić jest z pewnością prawo do zasiłku. To konkretna pomoc ważna zwłaszcza dla tych, którzy nie mają odłożonych pieniędzy, a muszą jakoś przetrwać. Kwota i czas, na jaki przyznawany jest zasiłek zależy od stażu pracy i wieku. Standardowo przyznaje się go na pół roku, ale dla osoby z przynajmniej dwudziestoletnim stażem i po 50. roku życia należy się roczny zasiłek. Poza tym trzeba pamiętać, że prawo do zasiłku dla bezrobotnych przysługuje osobie, która w ciągu 18 miesięcy przed zarejestrowaniem ma udokumentowane przynajmniej 365 dni pracy lub prowadzenia firmy, w tym czasie odprowadzała też składki do ZUS i pobierała przynajmniej minimalne wynagrodzenie.

Ale pieniądze to nie wszystko. Urząd pomaga w znalezieniu pracy i oferuje szkolenia czy pomoc doradcy zawodowego. Jest to więc rozwiązanie dla osób rzeczywiście zdeterminowanych i nastawionych na aktywne poszukiwanie zatrudnienia lub dla takich, które potrzebują porady, bo na przykład nie mają doświadczenia w poszukiwaniu pracy. To również dobre rozwiązanie dla osób, które nie bardzo wiedzą, co mogłyby robić albo kompetencje, które posiadają nie są wystarczające lub atrakcyjne dla pracodawcy, a jednocześnie osoby te nie są w stanie sfinansować sobie jakiegoś szkolenia.

Ale są zawody, przykładowo artystyczne, dla których rynek pracy wygląda niestandardowo. Tutaj rzadko się zdarza, by pracodawca szukał pracownika przez urząd czy przez ogłoszenie. Dlatego artyści powinni szukać zleceń na własną rękę.

- Urząd Pracy to chyba jednak nie wszystko? Ogłoszenia dostępne są w internecie, w gazetach oraz na stronach internetowych firm. Ile powinno się wysyłać CV i gdzie?

- To zależy od tego, jakie dana osoba ma kwalifikacje i oczekiwania. W początkowym okresie szukania pracy nie trzeba łapać się wszystkiego desperacko. Warto ustalić sobie cele i priorytety i na nich się skupić. Dobrze jest wcześniej wszystko dobrze przemyśleć i zaplanować działanie. Zastanowić się czy wiemy, co chcemy robić, czy znamy wymagania pracodawców. Na pewno nie ma sensu wysyłanie kandydatur w odpowiedzi na wszystkie oferty pracy, co do których spełniamy wymagania, bo zwiększenie ilości wysłanych CV wcale nie zwiększa naszych szans na powodzenie. Ale powszechnie mówi się, że po wysłaniu kilkunastu do kilkudziesięciu CV jest szansa na kontakt ze strony pracodawcy. - Jak pracodawcy traktują taką lukę w zatrudnieniu? Co można zrobić, by nie patrzyli na bezrobotnego jak na niezaradną osobę?

d3yku3c

- Myślę, że pracodawcy rozumieją, że szukanie pracy nie zajmuje dnia czy dwóch, ale nawet do kilku miesięcy. Więc taka przerwa to jeszcze nie jest sytuacja, która dyskwalifikuje osobę na rynku pracy. Ale ten czas rzeczywiście można dobrze wykorzystać. Gdy stworzymy plan działania, warto zastanowić się, czy nasze kwalifikacje wymagają uzupełnienia. Jeśli stwierdzimy, że warto byłoby wziąć się za angielski czy poduczyć obsługi komputera, trzeba to zrobić jak najszybciej. A i pracodawca spojrzy przychylniej, gdy zobaczy naszą aktywność podczas bezrobocia. Poza tym, gdy w międzyczasie trafi się możliwość zawarcia umów krótkoterminowych, które nie spełniają naszych oczekiwań, to mimo wszystko warto się nad nimi zastanowić, gdyż wiąże się to ze zdobyciem kolejnego doświadczenia.

- Czy można określić, kiedy przychodzi ten moment, gdy trzeba szukać pracy jakiejkolwiek?

- Dla każdego jest to kwestia indywidualna, bo jest to głównie uwarunkowane sytuacją finansową. Każdy sam ustala ile czasu może poświęcić na szukanie wymarzonej posady. Poza tym są osoby, które świetnie czują się jako bezrobotne i traktują ten czas jako odpoczynek. Ale są i takie, które mając środki finansowe na życie, są tak poirytowane i przybite brakiem pracy, że zaczyna się to negatywnie odbijać na ich funkcjonowaniu.

- A dla kogo własna działalność?

- Sukces własnej firmy zależy od trzech rzeczy. Absolutną podstawą jest dobry pomysł oparty o nasze mocne strony, o to, co potrafimy naprawdę dobrze robić. Do prowadzenia własnej firmy potrzebny jest też odpowiedni profil osobowościowy. To rozwiązanie dla osób odpornych na stres, elastycznych, optymistycznie patrzących w przyszłość. W prowadzeniu własnego biznesu sprawdzają się osoby wytrwałe o dużej samodyscyplinie. Ale w tym wszystkim rdzeniem jest bycie przedsiębiorczym, a więc taką osobą, która dotrze do pożądanych informacji, podejmie sama różne decyzje, często ryzykowne i ustali plan działania z wyprzedzeniem. Po trzecie sukces własnej firmy zależy od umiejętności prowadzenia firmy od strony prawnej. Trzeba wiedzieć, gdzie i kiedy zapłacić podatki, gdzie iść z jakim dokumentem. Ale tego akurat można się nauczyć.

- Na jakie dotacje mogą liczyć początkujący przedsiębiorcy?

- Według ustawy urząd pracy może maksymalnie przyznać dotację będącą sześciokrotnością przeciętnego wynagrodzenia w Polsce. Ale co innego kwota, jaką dysponuje urząd, a co innego ta, którą otrzyma przedsiębiorca. Te stawki ustalane są przez każdy urząd pracy indywidualnie. Natomiast biorąc udział w projektach UE można uzyskać nawet do 40 tys. zł.

Anna Dąbrowska/MA

d3yku3c
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d3yku3c