Trwa ładowanie...

"Czy chciałby pan lecieć samolotem, który pilotuje 66-latek?"

Obecnie pracuje 7,9 proc. mężczyzn i 3,2 proc. kobiet w wieku powyżej 65
lat - podano podczas rozprawy Trybunału Konstytucyjnego ws. ustawy emerytalnej. Zdaniem
przedstawiciela Sejmu, przy podniesieniu wieku emerytalnego uwzględniono grożącą w przyszłości
zapaść na rynku pracy

Share
"Czy chciałby pan lecieć samolotem, który pilotuje 66-latek?"
Źródło: © Pakhnyushchyy - Fotolia.com
d1tnb0b

.

TK w środę kontynuuje rozprawę dotyczącą konstytucyjności ustawy podnoszącej wiek emerytalny mężczyzn i kobiet do 67 lat. Zaskarżyły ją: NSZZ "Solidarność", OPZZ i posłowie PiS. Nadal trwa faza pytań sędziów do stron.

"Czy chciałby pan lecieć samolotem, który pilotuje 66-latek?" - pytała przedstawiciela Sejmu sędzia Teresa Liszcz. "Jeśli ta osoba miałaby pełne umiejętności psychofizyczne..." - odparł poseł Borys Budka (PO). Dodał, że wiek danej osoby sam w sobie nie uprawnia do tezy, że jest ona niezdolna do pracy.

d1tnb0b

Liszcz powołała się na badania, z których wynika, że w wieku powyżej 65 lat dziś pracuje jedynie 7,9 proc. mężczyzn i 3,2 proc. kobiet. "Jakie są podstawy, by przypuszczać, że po wydłużeniu wieku emerytalnego do 67 lat znajdzie się dla nich praca?" - indagowała posła.

"Gdyby ustawodawca brał pod uwagę tylko obecną sytuację na rynku pracy, to cała zmiana nie byłaby potrzebna" - odpowiedział Budka. Wskazał na grożącą w przyszłości zapaść na rynku pracy. Jego zdaniem, jeśli będzie nań wchodzić coraz mniej ludzi, to miejsca pracy dla osób starszych się znajdą.

Rząd motywował zmiany w ustawie o emeryturach z FUS bezpieczeństwem systemu emerytalnego - obecnie na jednego emeryta przypadają cztery osoby zdolne do pracy, a za 50 lat będą to tylko dwie osoby. Według rządu nie pozwoliłoby to ani na zapewnienie wypłat emerytur na odpowiednim poziomie, ani na zapewnienie wzrostu gospodarczego.

d1tnb0b

Podziel się opinią

Share
d1tnb0b
d1tnb0b