Trwa ładowanie...
Dom Maklerski BOŚ
złoty

Czy lepsze dane z USA uchronią złotego przed przeceną?

Opublikowane o godz. 16:00 dane makroekonomiczne ze Stanów Zjednoczonych mogą okazać się jednymi z najważniejszych informacji, jakie napłynęły dzisiaj na rynki.

Share
Czy lepsze dane z USA uchronią złotego przed przeceną?
Źródło: DM BOŚ
dqib7hn

Bo istotnie odczyt indeksu nastrojów menedżerów logistyki (ISM) dotyczący sektora przemysłowego za okres sierpnia jest dość imponujący. Figura na poziomie 52,5 pkt. jest znacznie powyżej oczekiwań na poziomie 50,5 pkt. i 48,9 pkt. w lipcu. Wyraźnie został więc pokonany w górę poziom, który umownie oddziela gospodarkę od recesji (czyli 50 pkt.). Czy będzie to dobrym prognostykiem, co do kolejnych danych makroekonomicznych z USA? Przestrzegałbym przed zbytnim optymizmem, gdyż zawsze istotniejsze były dane z sektora usług (wskaźnik ISM dla tego sektora zostanie opublikowany dopiero w czwartek). Dzisiaj o godz. 16:00 poznaliśmy też dane dotyczące wydatków na cele budowlane w lipcu, które były nieco gorsze od oczekiwań (wskaźnik spadł o 0,2 proc. m/m wobec prognozy bez zmian względem czerwca). Lepsze od prognozowanych były natomiast odczyty dotyczące podpisanych umów na sprzedaż domów – w lipcu wzrost wyniósł 3,2 proc. m/m wobec szacunków na poziomie 2,0 proc. m/m.

Na rynku walutowym nastroje były dzisiaj dość zmienne. Lepsze dane dotyczące sprzedaży detalicznej w Niemczech w lipcu, a także oczekiwanie na publikacje indeksów PMI dla przemysłu ze strefy euro i względnie dobre otwarcie się giełdowych parkietów, sprawiły, iż rano notowania euro do dolara oscylowały wokół 1,4360, a na złotym obserwowaliśmy delikatne umocnienie. W kraju dodatkowym czynnikiem umacniającym złotego była publikacja indeksu PMI dla Polski z godz. 9:00, który przewyższył oczekiwania. Później sytuacja zaczęła się pogarszać. Indeksy giełdowe ruszyły na południe, a inwestorzy nieco przestraszyli się odczytu indeksu PMI z Wielkiej Brytanii z godz. 10:30. Zamiast wzrostu do 51,5 pkt. w sierpniu, mieliśmy obsunięcie do 49,7 pkt., co stało się pretekstem do dość wyraźnego spadku notowań funta względem głównych walut. Dla części inwestorów może być to też sygnał, iż fundamenty ożywienia w krajach strefy euro nie są aż tak mocne. W sytuacji, kiedy poszukuje się przyczyn do wytłumaczenia zbliżającej się
korekty, każdy taki tego typu argument jest ważny. Wracając do sytuacji na rynku – spadające indeksy giełdowe sprowadziły notowania EUR/USD w okolice 1,4290, a EUR/PLN wzrosło w okolice 4,12. Sytuacja odwróciła się po wspomnianych wcześniej publikacjach z USA. W efekcie o godz. 16:33 złoty był wart 4,10 zł, a dolar 2,8650 zł. Na rynku międzynarodowym euro było warte 1,4320 USD.
Marek Rogalski – analityk DM BOŚ S.A.

dqib7hn

Podziel się opinią

Share
dqib7hn
dqib7hn