Trwa ładowanie...
dfkqhr9
31-05-2016 15:49

Deflacja powoli słabnie, RPP raczej nie obniży stóp procentowych wg analityków

Warszawa, 31.05.2016 (ISBnews) - Deflacja w maju (według szybkiego szacunku GUS) nadal pozostaje na istotnym poziomie, ale ekonomiści spodziewają się dalszego jej łagodzenia. Dane nie będą miały wpływu na decyzję Rady Polityki Pieniężnej (RPP), która raczej pozostawi stopy procentowe bez zmian. 

Share
dfkqhr9

Według szybkiego szacunku Głównego Urzędu Statystycznego (GUS), deflacja konsumencka wyniosła 1% w ujęciu rocznym w maju br. (wobec 1,1% deflacji r/r w kwietniu). W stosunku do poprzedniego miesiąca ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły o 0,1% w maju, podał też GUS. Konsensus rynkowy wynosił 0,9% deflacji w ujęciu rocznym.

Zdaniem ekonomistów, w maju prawdopodobnie nie nastąpił znaczący wzrost cen żywności w stosunku do poprzedniego miesiąca, a raczej lekki wzrost w górę wynikał z podniesienia cen paliw na stacjach benzynowych. Szczegóły rynek pozna dopiero 13 czerwca, kiedy opublikowana zostanie pełna struktura wskaźnika CPI. Analitycy uważają, że w kolejnych miesiącach ceny nadal będą rosnąć. Scenariusz taki będzie wspierać efekt bazy m.in. związany z cenami paliw. Niektórzy ekonomiści zwracają także uwagę, że powinno temu towarzyszyć silniejsze odbicie w górę inflacji bazowej, a to z kolei oznacza, że Rada Polityki Pieniężnej nie będzie skłonna do obniżenia stóp procentowych podczas najbliższych posiedzeń.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze komentarze analityków:

"Rada nie zmieni w związku z tym poziomu stóp procentowych na czerwcowym posiedzeniu, a do ewentualnej zmiany nastawienia w polityce pieniężnej może ją skłonić jedynie tzw. szok zewnętrzny" - główny ekonomista Banku Pocztowego Monika Kurtek.

dfkqhr9

"Jednakże fakt, że zmienia się obecnie trend inflacyjny oraz że inflacja jest obecnie na stopniowej ścieżce zmieni nastawienie rynku z określania momentu następnej obniżki na określanie momentu możliwej podwyżki" - główny ekonomista Banku Citi Handlowy Piotr Kalisz.

"Tym samym majowy odczyt, mimo, że nieco niższy od oczekiwań, nie powinien istotnie wpłynąć na nastawienie Rady Polityki Pieniężnej, która w naszej opinii będzie przez dłuższy okres czasu utrzymywać stabilny poziom stóp procentowych" - analityk Banku Pekao Wojciech Matysiak.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze wypowiedzi ekonomistów in extenso:

"W maju bieżącego roku roczny wskaźnik inflacji CPI wzrósł do poziomu minus 1,0 proc. rdr, z minus 1,1 proc. rdr w kwietniu. Wzrost indeksu był nieznacznie wolniejszy, niż wskazywała mediana prognoz analityków (minus 0,9 proc. rdr). We wstępnym odczycie GUS nie przedstawia struktury danych. Zakładamy jednak, że za podniesieniem się inflacji mogły stać ceny paliw oraz wzrost cen żywności. W efekcie oczekujemy, że indeks cen bazowych pozostanie na poziomie zbliżonym do odnotowanego w poprzednim miesiącu (minus 0,3-0,4 proc. rdr). Oczekujemy, że w kolejnych miesiącach roczny CPI nadal będzie rosnąć. Przy czym ze względu na efekty bazy (głównie dla cen paliw) wzrost ten może przyspieszać. Towarzyszyć powinno temu silniejsze odbicie w górę indeksu bazowego. Uważamy też, że wzrost CPI pogrzebie (jeszcze wciąż widoczne w kwotowaniach kontraktów FRA 6x9) resztki nadziei dotyczących redukcji stóp
procentowych" - analityk Banku Gospodarstwa Krajowego Piotr Dmitrowski.

dfkqhr9

"Deflacja w maju zawęziła się, ale tylko nieznacznie, i jej poziom nadal pozostaje istotny. Maj przyniósł sporą zwyżkę cen paliw na stacjach, na co wpływ miało odbicie cen ropy na świecie oraz wzrost kursu dolara amerykańskiego, i najprawdopodobniej była to główna przyczyna nieco mniejszej deflacji ogółem. Jednocześnie można wnioskować, że nie nastąpił w maju wzrost cen żywności w stosunku do kwietnia, ale ostatecznie dowiemy się tego w połowie czerwca kiedy opublikowana zostanie pełna struktura wskaźnika CPI. W kolejnych miesiącach deflacja będzie się nadal zawężać, przy czym tempo tego zawężania zależeć będzie przede wszystkim od tego co dalej dziać się będzie z cenami ropy na świecie. Proces trwać będzie najprawdopodobniej do końca br., choć nie jest wykluczone że sama końcówka roku przyniesie niewielkie dodatnie wartości wskaźnika CPI. W całym roku średni poziom wskaźnika CPI wyniesie według mojej prognozy -0.7%. Deflacja w Polsce nie martwi RPP, która postrzega ją jako nieszkodliwą. W tym kontekście
majowy odczyt, nieco ?lepszy" od kwietniowego, może być nawet dodatkowo uspokajający dla Rady. Jednocześnie wyhamowanie tempa wzrostu gospodarczego w pierwszym kwartale br. także nie jest postrzegane przez RPP jako powód do niepokoju, gdyż w następnych kwartałach oczekiwany jest powrót dynamiki PKB na wyższe poziomy. Rada nie zmieni w związku z tym poziomu stóp procentowych na czerwcowym posiedzeniu, a do ewentualnej zmiany nastawienia w polityce pieniężnej może ją skłonić jedynie tzw. szok zewnętrzny" - główny ekonomista Banku Pocztowego Monika Kurtek.

"Według wstępnych szacunków GUS ceny konsumenckie obniżyły się w maju o 1,0% r/r, po spadku o 1,1% r/r w kwietniu. Dane o strukturze deflacji zostaną opublikowane przez GUS 13 czerwca. Przypuszczamy, że głównymi przyczynami obniżenia się deflacji były wzrosty cen żywności. Oceniamy, że w kolejnych miesiącach dynamika CPI będzie stopniowo wzrastać, sięgając dodatnich poziomów pod koniec roku. Tym samym majowy odczyt, mimo, że nieco niższy od oczekiwań, nie powinien istotnie wpłynąć na nastawienie Rady Polityki Pieniężnej, która w naszej opinii będzie przez dłuższy okres czasu utrzymywać stabilny poziom stóp procentowych" - analityk Banku Pekao Wojciech Matysiak.

"Majowe CPI wyniosło -1 r/r wobec -1,1% r/r w kwietniu i było niższe od oczekiwań wynoszących -0,8% r/r. Dane to szybki szacunek, więc nie znamy powodów tej niespodzianki. Zakładamy, że wzrost cen ropy był bardziej ograniczony niż się spodziewano, zaś inflacja bazowa prawdopodobnie nie zmieniła się zamiast niewielkiego wzrostu. Oddzielną kwestią jest znacząca różnica pomiędzy HICP i lokalną miarą CPI. [?] Kwestie metodologiczne mogą znacząco obniżać CPI. Biorąc to pod uwagę, jesteśmy wciąż przekonani, że domaganie się obniżki stóp jest nieuzasadnione, ponieważ inflacja jest mniej negatywna, niż wskazuje CPI" - ekonomista ING Banku Śląskiego Jakub Rybacki.

"Obecnie nie ma szczegółowych danych, ale według naszych szacunków wzrost wynikał z wyższych cen paliw. Dane okazały się niższe od oczekiwań, co według nas może być spowodowane niskimi cenami żywności (szczegółowe dane zostaną opublikowane 13 czerwca). Choć nasze prognozy wskazują na jeszcze wiele miesięcy negatywnej CPI, wydaje się coraz bardziej prawdopodobne, ze trend deflacji/ dezinflacji niedługo się odwróci. Po pierwsze, nasza prognoza sugeruje, że wyższe ceny surowców będą podwyższać inflację już w nadchodzących miesiącach, a ten ruch zostanie wzmocniony przez 'efekty bazy'. Ponadto rząd rozważa znaczny wzrost podatków pośrednich lub cen administracyjnych w celu sfinansowania znaczących wydatków. W szczególności oczekiwany jest wzrost opłaty paliwowej i cen energii w najbliższych miesiącach (najprawdopodobniej w styczniu 2017), a już uzgodnione obniżki stawek VAT zostaną prawdopodobnie opóźnione. [?] Wzrost inflacji będzie stopniowy, a CPI przekroczy 1,5% dopiero w 2017 r. (wracając w ten sposób do
docelowego pasma wahań 1,5-3,5%). Jednakże fakt, że zmienia się obecnie trend inflacyjny oraz że inflacja jest obecnie na stopniowej ścieżce zmieni nastawienie rynku z określania momentu następnej obniżki na określanie momentu możliwej podwyżki" - główny ekonomista Banku Citi Handlowy Piotr Kalisz.

dfkqhr9

"Deflacja ustąpiła jedynie nieznacznie w maju według szybkiego szacunku. Wskaźnik wyniósł -1,0% t/t (0,1% m/m) - poniżej oczekiwań naszych i rynkowych. Jest to kolejna negatywna niespodzianka, po spadku CPI do -1,1% r/r w kwietniu. Jednakże ponieważ ostatnio rozpoczęło się odbicie cen surowców, inflacja powinna być mniej negatywna w nadchodzących miesiącach. Pomimo to deflacja potrwa jeszcze co najmniej pół roku, w naszej ocenie. Prawdopodobnie zrewidujemy w dół naszą obecną prognozę inflacji wynoszącą -0,4% w tym roku. Oczekuje się, że RPP pozostawi stopę procentową bez zmian. Trwająca i uporczywa deflacja nie martwi RPP, ponieważ twierdzi ona, że deflacja nie ma negatywnych skutków dla działalności gospodarczej gospodarstw domowych czy przedsiębiorstw. Dlatego nie spodziewamy się wpływu dzisiejszych danych na RPP" - analityk Erste Group Katarzyna Rzentarzewska.

(ISBnews)

dfkqhr9
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
dfkqhr9
dfkqhr9