Trwa ładowanie...
d5cylu8

Dowód osobisty potrzebny, jak nie, to sprawy nie załatwimy. Biurokratyczny absurd w firmie energetycznej

Nasz czytelnik nie załatwił sprawy przez biurokratyczny absurd. Przyszedł do firmy energetycznej zmienić taryfę, jednak został odesłany z kwitkiem, bo nie miał dowodu osobistego. Do wglądu pokazał dokument w formie elektronicznej, ale to nie wystarczyło. "Lepiej pan list wyśle" - usłyszał.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Czytelnik WP nie załatwił sprawy, bo nie miał dowodu.
Czytelnik WP nie załatwił sprawy, bo nie miał dowodu. (WP.PL)
d5cylu8

Czytelnik portalu Finanse WP, pan Michał, zgłosił się do nas poprzez platformę dziejesie.wp.pl. Opisał sytuację z ubiegłego piątku, kiedy to pojawił się w placówce jednej z firm energetycznych w Gdańsku, chcąc zmienić taryfę na prąd.

Czytaj także: Co z kserowaniem dokumentów? Ministerstwo ucina spekulacje

Musiał odstać swoje w kolejce, bo przez zamieszanie związane z zamrażaniem cen prądu w placówce było sporo osób, głównie mikroprzedsiębiorców. Gdy już się doczekał, usłyszał od pani z obsługi, że musi jej okazać dowód osobisty. Pan Michał był tym bardzo zdziwiony - jak mówi – nawet podczas podpisywania umowy nie musiał się legitymować. W ręku miał rachunek – był przekonany, że to wystarczy. Usłyszał, że nie. Firma wymagała okazania dowodu osobistego lub paszportu.

d5cylu8

- Chciałem wtedy wylegitymować się innym dokumentem, ale usłyszałem, że jedyna opcja to dowód bądź paszport. Zapytałem więc kasjerkę, dlaczego w ogóle wymaga się takiej identyfikacji, gdy podczas rozmowy telefonicznej wystarczy, że zadadzą mi dwa pytania i już wiedzą, kim jestem. Poprosiłem o taką identyfikację w placówce. Usłyszałem, że to nie wchodzi w grę, bo firma nie będzie miała dowodu, że ja to ja. "A skąd (tu nazwa firmy - red.) wie, że ja to ja, kiedy odbieram od niej telefon", zapytałem.

"Wtedy wierzymy na słowo" – usłyszał w odpowiedzi pan Michał z Gdańska..

Obejrzyj: Podrabiane dowody osobiste. Zrobiliśmy sprawdzian specjaliście

Jednak "przygoda" naszego czytelnika z biurokratycznym absurdem na tym się nie skończyła. Co ważne, próbował zmienić taryfę na bardziej dla niego korzystną. Podejrzewa, że to może być celowe działanie spółki, by utrudniać taką zmianę. Wracając do problemów z dowodem, po dyskusji z przedstawicielką firmy zaproponował, że pokaże jej dokument w formie elektronicznej. Pełnoprawny dowód osobisty, który można okazać poprzez aplikację mObywatel, i który jest potwierdzany Profilem Zaufanym.

d5cylu8

- Dzięki temu dokumentowi mogłem zagłosować w niedawnych wyborach. Zawiera on wszystkie potrzebne do identyfikacji informacje. Niestety - obsługująca mnie osoba nie chciała nawet zerknąć na ekran smartfona, jak mantrę powtarzając, że musi być dowód lub paszport – opowiada pan Michał.

- Kończąc już rozmowę, obsługująca mnie osoba wyraziła w ogóle zdziwienie, że próbuję taką rzecz załatwić osobiście. "Wystarczyłoby, gdyby pan wysłał nam wypełniony formularz listem poleconym". "Ale jak wtedy wiedzieliby państwo, że ja to ja? Przecież nie dołączę tam skanu dowodu osobistego", odparłem. "Formularz zawiera wszystkie potrzebne informacje i identyfikacja jest niepotrzebna", odpowiedziała pani. Zapytałem więc, czy mogę taki formularz wypełnić na miejscu i zostawić przy stanowisku sprzedawcy. Usłyszałem, że nie ma takiej możliwości. To jakiś absurd - dodaje nasz czytelnik.

Jak wyjaśnia w rozmowie z money.pl Paweł Domagała, prawnik z kancelarii JAMANO specjalizujący się w ochronie danych osobowych, wspomniana spółka energetyczna miała prawo wymagać dowodu osobistego lub paszportu w celu weryfikacji tożsamości danej osoby, jeśli taki sposób weryfikacji klienta został określony w jej wewnętrznych regulacjach.

d5cylu8

- W przypadku weryfikacji tożsamości danej osoby podmioty prywatne, a takimi są spółki energetyczne, mają prawo samemu ustalać sposoby czy procedury weryfikacji tożsamości – mówi ekspert.

Jak dodaje Domagała, dla różnych kanałów kontaktów (telefoniczny, bezpośredni itd.) mogą zostać określone odmienne sposoby weryfikacji tożsamości.

- Należy pamiętać, że odpowiednia weryfikacja tożsamości klienta czy kontrahenta jest obowiązkiem takiej spółki. Jednak ustalając zasady weryfikacji tożsamości powinniśmy kierować się zdrowym rozsądkiem. Prawo jazdy, choć formalnie potwierdza uprawnienia do kierowania pojazdem, a nie tożsamość, czy aplikacja mObywatel także mogą stanowić odpowiednie środki potwierdzenia tożsamości danej osoby, dlatego nie ma przeciwwskazań do ich wykorzystywania w tym celu – tłumaczy Paweł Domagała z kancelarii JAMANO.

Ekspert podkreśla, że ostateczna decyzja odnośnie sposobu weryfikacji tożsamości należy do danego podmiotu (w tym przypadku firmy energetycznej), który jej dokonuje.

d5cylu8

Kontrola tożsamości po nowemu

12 lipca w życie weszły nowe przepisy dotyczące ochrony danych osobowych. Przewidują nawet 2 lata więzienia za bezprawne kserowanie dowodu osobistego, ale też innych dokumentów: paszportów, praw jazdy czy legitymacji osób niepełnosprawnych. Nie oznacza to jednak, że żadne instytucje nie mają prawa do kserowania dokumentów. Na przykład banki nie tylko mogą, ale wręcz muszą to robić – tu nadrzędne są przepisy z ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu (tzw. ustawy AML).

Jak głosi prawo, w przypadku kopii sporządzonych w oparciu o przepisy ustawy AML – instytucja obowiązana (bank, instytucja płatnicza czy giełda kryptowalut) może wykonać kopię 1:1.

Co więcej, o ile kserowanie dokumentów przez wiele firm jest zakazane, o tyle wymaganie przedstawienia dokumentu do wglądu już nie. Jak w powyższym przykładzie naszego czytelnika, może się okazać, że dowód osobisty będzie niezbędny do załatwienia choćby tak prozaicznej sprawy, jak zmiana taryfy energetycznej.

d5cylu8

Czytaj też: Tożsamość potwierdzisz telefonem. Ministerstwo udostępniło aplikację mObywatel

Inną kwestią drażniącą nowoczesnych konsumentów jest fakt, że wiele instytucji nadal uważa dokument przedstawiany w formie elektronicznej za pośrednictwem platformy mObywatel jako coś gorszego i niepotwierdzającego tożsamości - a to błąd.

mObywatel jest przecież publiczną, rządową aplikacją mobilną, a odpowiada za nią Ministerstwo Cyfryzacji. Obecnie aplikacja oferuje 4 usługi: mTożsamość, mLegitymacja szkolna, mLegitymacja studencka (w fazie testów) oraz mPojazd. I właśnie ta pierwsza służy wszędzie, gdzie nie jest potrzebny tradycyjny, plastikowy dowód osobisty. Bez wątpienia przy zmianie taryfy energetycznej plastikowy dokument potrzebny nie jest.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d5cylu8

Podziel się opinią

Share

d5cylu8

d5cylu8