Fani gier w rozpaczy. ”Górnicy” wykupują karty graficzne i windują ich ceny

Ceny kart graficznych do komputerów wzrosły w krótkim czasie o blisko 100 proc. Wszystko za sprawą kryptowalut, które można "wykopywać" przy pomocy sprzętu z duża mocą obliczeniową. ”Górnicy” wykupują ze sklepów w całym kraju karty graficzne, tym samym podbijając ich cenę.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Fani gier w rozpaczy. ”Górnicy” wykupują karty graficzne i windują ich ceny
(Fotolia)

Skala tego zjawiska robi naprawdę duże wrażenie. Jeszcze do niedawna karta graficzna do komputera średniej klasy kosztowała około 1200 zł. Obecnie za ten sam sprzęt trzeba już zapłacić 2200zł.

Według eksperta cytowanego przez tvn24bis.pl za ten szalony wzrost cen odpowiadają tzw. ”górnicy", którym procesory graficzne są potrzebne do "koparek", czyli komputerów PC z kilkoma wydajnymi kartami graficznymi.

Choć tak wyposażona maszyna świetnie sprawdzałaby się przy bardzo wymagających obliczeniowo współczesnych grach, służy tylko do zarabiania bitcoinów czy innych elektronicznych walut. ”Górnik” po prostu udostępnia swoją moc obliczeniową sieci kryptowalut, która potrzebuje jej do autoryzacji transakcji.

Zobacz czym jest bitcoin

Posiadacz "koparki" wynagradzany jest nowo wygenerowanymi e-monetami i może też liczyć na część opłat transakcyjnych i prowizyjnych związanych z ich obrotem. Tego rodzaju kopaczem elektronicznych pieniędzy może zostać absolutnie każdy kto ma tylko odpowiednio wydajny sprzęt.

Dlatego, mimo że jak ostrzegają eksperci powoli przestaje to już być tak opłacalne, ciągle nie brakuje zainteresowanych takim sposobem zarabiania pieniędzy. By to jednak w ogóle się opłacało trzeba tworzyć prawdziwe obliczeniowe monstra. Wartość niektórych maszyn może przekraczać nawet 25 tys. zł.

Jako, że głównym kosztem są tu karty graficzne obecnie brakuje ich na rynku i w ślad za tym ceny poszybowały do niebotycznych poziomów. Wg. tvn24bis.pl wzrost ten jest nieproporcjonalny do skali zjawiska.

Dowodem na to mogą być ceny np. u naszych zachodnich sąsiadów, które w aż tak dużym stopniu nie skoczyły choć i tam działają ”górnicy”. Wygląda więc na to, że polskie sklepy komputerowe nieco przesadnie chcą skorzystać na tym efekcie. Choć pewnym usprawiedliwianiem dla branży może być też fakt, że nasz rynek wydrenowali w ostatnim czasie również przez ”górników” zza wschodniej granicy.

Graczom pozostaje mieć nadzieje, że kurs bitcoina spadnie na tyle, by jego „”kopanie” przestało być opłacalne. Wtedy pewnie ceny spadną, a na rynku wtórnym pojawią się karty graficzne od byłych ”górników”. Trzeba jednak mieć na uwadze, że taki sprzęt będzie mocno zużyty.

Polub WP Finanse