Trwa ładowanie...
dv33oi9

FoodRentgen prześwietla jedzenie. Konsumenci ich chwalą, producenci się złoszczą

Ich raport dotyczący zanieczyszczeń kasz gryczanych dostępnych na rynku wywołał burzę. Program FoodRentgen nie zamierza kończyć swoich badań. Na początku 2020 r. planuje opublikować raport dotyczący kasz jaglanych. Organizatorzy chcieliby zająć się kolejnymi produktami, ale zdobycie pieniędzy na ten cel nie jest łatwe.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Program FoodRentgen planuje badania kolejnych kategorii produktów spożywczych.
Program FoodRentgen planuje badania kolejnych kategorii produktów spożywczych. (FoodRentgen, Fot: FoodRentgen)
dv33oi9

W listopadzie organizacja FoodRentgen i Fundacja Konsumentów opublikowały raport, dotyczący kasz gryczanych dostępnych w polskich sklepach. Miał on dostarczyć przejrzystą informację na temat produktów oraz ich ranking. Okazało się, że w 4 na 10 kasz wykryty został glifosat - herbicyd, który może być używany do suszenia zbóż. Jego spożywanie zwiększa ryzyko wielu chorób, m.in. nowotworowych.

Marcin Galicki - jeden z organizatorów Programu FoodRentgen i ekspert Fundacji Konsumentów - przyznaje, że raport odbił się szerokim echem. Z nieoficjalnych informacji wynika, że obroty niektórych firm, które produkują kasze z dużą zawartością glifosatu, znacznie się zmniejszyły.

- Widzimy, że nasze działania mają sens. Ludzie chcą wiedzieć, co jedzą - komentuje Galicki. I zachęca do czytania etykiet.

foodrentgen.eu

Oglądaj także: Marka własna dyskontu vs popularny producent. Przetestowaliśmy gotowe pizze ze sklepu

- Dobrym rozwiązaniem jest kupowanie produktów, które mają najkrótsze składy i najmniej dodatków do żywności. Zwracajmy też uwagę na zawartość cukru. Bycie na bieżąco z informacjami z raportów, takich jak ten opublikowany przez nas, też jest bardzo pomocne. Patrząc na popularność publikacji liczymy, że będziemy w stanie tworzyć kolejne - komentuje organizator programu FoodRentgen.

dv33oi9

Wcześniej były płatki. I też było źle

Raport o kaszach gryczanych nie był pierwszy. Dwa lata temu powstała publikacja dotycząca płatków śniadaniowych. Mogliśmy się z niej dowiedzieć, że niektóre produkty składały się w ponad 1/3 z cukru, a inne miały aż 7 różnych substancji słodzących w składzie.

Czytaj także: Uwaga na plastikowe woreczki do gotowania kaszy. Zjadamy koktajl chemicznych substancji

- Na rynku funkcjonuje producent i konsument. Pierwsza strona wie na temat produktu więcej, druga mniej. Jeżeli producent zna jakieś negatywne, niepokojące fakty, które mogłyby np. spowodować spadek sprzedaży, to będzie miał tendencję do ukrywania prawdy - przyznaje Galicki.

dv33oi9

- Naszym zdaniem takie działanie jest bardzo krótkowzroczne, bo w momencie, kiedy konsument dotrze do tych informacji, traci zaufanie nie tylko do produktu, marki czy producenta, ale często do całego rynku - komentuje.

I nazywa to zjawiskiem negatywnej selekcji. Po takim wydarzeniu konsumenci mogą stwierdzić, że jedynym kryterium, którym warto się kierować, jest cena. Jedna grupa będzie kupowała najtańsze produkty, bo skoro droższa rzecz wcale nie jest lepsza, to nie ma sensu przepłacać. Druga grupa - wprost przeciwnie. Będzie wybierała produkty drogie, uznając, że są lepszej jakości. Tymczasem nie zawsze produkt tani jest dobry i nie zawsze produkt drogi jest najlepszy.

foodrentgen.eu

Ostatecznie kończy się to wypieraniem lepszych produktów przez gorsze. - Producent wkłada dużo energii w to, by dostarczyć bezpieczny i jak najlepszy produkt na rynek, ale nie ma szans z konkurentem, który jedynie poprzez zabiegi marketingowe wpiera ludziom rzekomą wysoką jakość swoich wyrobów. Po pewnym czasie temu pierwszemu się odechciewa i albo zamyka produkcję, albo zaczyna stosować praktyki tego drugiego. Mieliśmy taki przypadek przy badaniu płatków śniadaniowych. Jeden z badanych produktów nosił nazwę "detoks", a wykryliśmy w nim koktajl z 10 pozostałości różnych pestycydów - opowiada Galicki.

dv33oi9

Nie wiemy, co jemy

Organizator programu FoodRentgen zwraca też uwagę na szkodliwość niektórych substancji, zawartych w produktach spożywczych. - Nie mamy świadomości oddziaływania na organizm małych dawek danych substancji i ich wpływu po dłuższym czasie.Tego się nie bada, bo ciężko przez długi okres sprawdzać, jakie jest oddziaływanie na ludzi. Nie sprawdza się również interakcji, jakie zachodzą między poszczególnymi substancjami, bo nie ma odpowiednich metod badawczych. Jest to bardzo niepokojące - komentuje Galicki.

Czytaj także: Marki własne Biedronki. Kto kryje się za nimi w 2019 r.?

- Dostaliśmy wiele pozytywnych komentarzy i ciepłych słów od konsumentów, ale też od producentów, którzy przyznawali, że nasze działania mają sens. Jest to dla nas bardzo budujące. Czujemy, że robimy coś pożytecznego. Z drugiej strony współczujemy producentom produktów z przekroczeniami norm. Nie zależało nam na tym, żeby kogokolwiek skrzywdzić, dlatego odzywaliśmy się do nich przed publikacją naszych raportów z prośbą o wyjaśnienie i wskazanie kroków, które zamierzają podjąć. Niestety nie dostaliśmy odpowiedzi - komentuje.

dv33oi9

Następną kategorią produktów, którą FoodRentgen weźmie pod lupę, są kasze jaglane. Raport jest w trakcie przygotowań i zostanie opublikowany najprawdopodobniej na początku 2020 r. W planach są kolejne badania. W ciągu najbliższych dwóch lat możemy liczyć na ok. 6 raportów.

- Największy problem zawsze leży w finansowaniu, bo brakuje pieniędzy na badania. Spędzamy więc dużo czasu na tym, aby je pozyskać. W tym celu sięgamy po różnego rodzaju granty. Przykładowo publikacja raportu o kaszach gryczanych została sfinansowana ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018-2030. Chcemy dostarczać konsumentom najważniejszych informacji, dlatego tak o to walczymy i będziemy walczyć dalej - podsumowuje Galicki.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

dv33oi9

Podziel się opinią

Share

dv33oi9

dv33oi9