Trwa ładowanie...
d13l1em

Grecja czeka na zatwierdzenie kolejnej pomocy przez strefę euro

Dzięki porozumieniu rządzącej w Atenach koalicji w sprawie dalszych oszczędności grecki minister finansów Ewangelos Wenizelos jedzie do Brukseli z nadzieją, że w czwartek wieczorem strefa euro zatwierdzi kolejny pakiet pomocy w wys. 130 mld euro.

Share
d13l1em

Po kolejnej wielogodzinnej rundzie wewnątrzkoalicyjnych negocjacji, w czwartek po południu przywódcy trzech partii politycznych ostatecznie porozumieli się w sprawie programu dalszych cięć i reform, rozwiązując ostatnią kontrowersyjną kwestię obniżenia emerytur. Resztę bolesnych dla społeczeństwa reform, które mają uzdrowić finanse publiczne oraz ożywić gospodarkę dzięki obniżeniu kosztów siły roboczej oraz deregulacji, uzgodniono już wcześniej.

W reakcji na doniesienia z Aten szef Europejskiego Banku Centralnego Mario Draghi wyraził przekonanie, że wszystkie elementy układanki złożą się w jedną całość - mając na myśli negocjacje w łonie greckiej koalicji, rozmowy z bankami w sprawie umorzenia greckiego długu o połowę oraz rozmowy Aten z partnerami w UE.

Przed odlotem do Brukseli Wenizelos wyraził nadzieję, że ministrowie finansów strefy euro, którzy zbierają się wieczorem i mają dyskutować o Grecji, "podejmą pozytywną decyzję".

W ramach drugiego pakietu Grecja ma otrzymać 130 mld euro od eurolandu i Międzynarodowego Funduszu Walutowego, z czego 30 mld to gwarancje dla inwestorów, zachęcające ich do wymiany obligacji greckich na papiery o połowę niższej wartości. W zamian kraj zobowiązał się do przyjęcia daleko idących oszczędności. Pakiet jest niezbędny do sfinansowania wykupu greckich obligacji wartości ok. 14,4 mld euro, które staną się wymagalne 20 marca.

d13l1em

Strefa euro z rosnącym zniecierpliwieniem śledziła partyjne dyskusje w Atenach, a niechęć Greków do wdrażania kolejnych, wymaganych przez UE i MFW cięć i oszczędności skłoniła nawet niektórych zachodnich polityków do szczerych dywagacji o opuszczeniu przez Grecję strefy euro. Stanowisko greckich partii jest o tyle zrozumiałe, że w marcu albo kwietniu odbędą się w kraju przyspieszone wybory parlamentarne, a kolejne drastyczne kroki wymagane przez UE i MFW odstręczają od nich wyborców.

Według prasowych przecieków, płace w sektorze prywatnym mają zostać zamrożone dopóty, dopóki stopa bezrobocia, wynosząca obecnie 19 proc., nie spadnie do 10 proc. Płaca minimalna ma zostać zredukowana o 22 proc., do 590 euro miesięcznie; w przypadku ludzi w wieku poniżej 25 lat redukcja ta będzie jeszcze bardziej drastyczna.

Przewidziano też obcięcie o 15 proc. emerytur wypłacanych przez fundusze emerytalne banków, towarzystwa telefonicznego i przedsiębiorstwa energetycznego. Nie ujawniono na razie, na czym polega porozumienie w tej kwestii. Rzeczniczka premiera powiedziała jedynie, że umożliwi ono "alternatywne cięcia" wobec tych, które odrzucano jeszcze w czwartek rano.

Rząd potwierdził zamiar zmniejszenia zatrudnienia w sektorze publicznym o 150 tys. osób do 2015 roku.

d13l1em

Cięcia będą bolesne dla społeczeństwa żyjącego od pięciu lat w warunkach recesji. Dlatego przedstawiciele centrali związkowej ADEDY, zrzeszającej pracowników sektora publicznego, poinformowali, że w piątek, sobotę i niedzielę odbędą się wiece protestacyjne przed siedzibą parlamentu w Atenach. Inne związki zawodowe wezwały do dwudniowego strajku generalnego - w piątek i w sobotę.

Agencja prasowa Ana podała, że program reform ma być przedstawiony w piątek w greckim parlamencie, a głosowanie nad jego zatwierdzeniem jest zaplanowane na niedzielę.

d13l1em

Podziel się opinią

Share
d13l1em
d13l1em