Ile wart jest bitcoin? Szwajcarzy dokładnie to wyliczyli

Na pytanie w tytule można odpowiedzieć, że tyle bitcoin jest wart ile chcą za niego zapłacić kupujący. To wersja wolnorynkowa wyceny. Kłopot w tym, jak wyliczyć ile to jest warte „obiektywnie”, z dala od spekulacyjnej natury kryptowalut. Szwajcarscy naukowcy wszystko oszacowali.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Bitcoiny są warte dużo mniej, niż się za nie płaci
Bitcoiny są warte dużo mniej, niż się za nie płaci (Fotolia, Fot: Lightboxx)
WP

Szwajcarzy z politechniki ETH w Zurychu postanowili przyłożyć metodę zwaną prawem Metcalfe’a do wyceny bitcoina. Cóż to za prawo?

Wymyślił je Bob Metcalfe w latach 80. ubiegłego wieku, twórca sieci Ethernet. Według niego wartość sieci była proporcjonalna do kwadratu liczby użytkowników. Metoda znana jest jako „efekt sieci”.

Podczas gdy w przypadku akcji używa się wskaźników cena do zysku, czy dywidenda do zysku, szwajcarscy naukowcy uważają, że takim miernikiem w przypadku bitcoina jest właśnie prawo Metcalfe’a. Szwajcarscy analitycy, kierowani przez Spencer’a Wheatley’a, profesora ryzyka przedsiębiorcy w ETH, stwierdzili, że liczba użytkowników bitcoinów jest o wiele wolniejsza niż wzrost jej kursu.

WP

Bitcoin doprowadził do spadku cen złota i platyny?

WP

Kim są tu użytkownicy bitcoina? Nie chodzi o właścicieli spekulujących walutą, ale o jej realnych użytkowników, płacących bitcoinem za zakupy.

- Nasze analizy bazujące na metodzie Metcalfe’a wskazują, że odpowiednią wyceną bitcoina jest 22-44 mld dol., czyli w najlepszym przypadku czterokrotnie mniej jest wyceniany obecnie - podali analitycy.
Wg kursu z czwartku wartość bitcoinów wynosi około 116 mld dol, czyli 6833 dol. za sztukę. Wycena Szwajcarów daje około 2,6 tys. dol.

Naukowcy wskazują na kluczowe czynniki, które zadecydowały, że bitcoin jest obecnie wart tyle ile jest wart. Pierwsza sprawa, to schemat Ponziego, czyli schemat piramidy finansowej, gdzie kolejni uczestnicy, licząc na zysk zwiększają profity poprzednich uczestników, a tracą ci, którzy wchodzili ostatni. Druga sprawa, to ubiegłoroczny zakaz przez Ludowy Bank Chin robienia transakcji bitcoinem przez instytucje finansowe. Wreszcie trzeci czynnik, to raporty, wskazujące że rząd Korei Południowej zakaże obrotu bitcoinem na giełdach pod koniec 2017 r. Te dwa ostatnie czynniki złamały optymizm na spekulacyjnym rynku i obecnie mamy fazę spadków.

WP
WP
WP