- Naprawdę tak trudno jest kupić kilka kilogramów ziemniaków? Trzeba od razu angażować do tego kuriera? - denerwował się niedawno jeden z kurierów na wewnętrznej grupie na Facebooku, która zrzesza przedstawicieli tego fachu. Do posta dodał zdjęcie - przesyłkę z ziemniakami. Okazuje się, że to jednak wcale nie jest taka rzadkość. - Standard. Ziemniaki, marchewki, takie rzeczy przewozić mi się zdarza całkiem często - mówi jeden z kurierów, z którymi rozmawiała Wirtualna Polska.
Ziemniaki ważą sporo, ale to wcale nie one są największym przekleństwem kurierów. - Najgorsze są tak zwane niestandardowe przesyłki. Nie ma ich jak upchnąć do samochodu, więc czasem jeden pakunek tego typu zajmuje tyle miejsca, co kilkanaście mniejszych - słyszymy. Co zatem przewożą Polacy przez kurierów? - Mi raz zdarzyło się przewozić kosiarkę - mówi nam kurier.
Wojciech Kądziołka, rzecznik firmy InPost mówi natomiast, że stosunkowo często transportowane są części samochodowe. - Często są to na przykład rury wydechowe, tłumiki czy zderzaki - mówi Kądziołka. Zaznacza, że są to przedmioty dość łatwo rozpoznawalne po kształcie, więc można stwierdzić, co jest w środku. Do końca jednak firmy przewozowe nie wiedzą, co jest w paczkach - przecież nie mogą ich otworzyć.
Nietypowa przesyłka w samochodzie kuriera. Zdjęcie z facebookowej grupy, zrzeszającej kurierów
- Części samochodowe to prawdziwe przekleństwo naszej branży. Nie dość, że są ciężkie, to jeszcze naprawdę trudno załadować na przykład część zderzaka do naszego pojazdu - mówi nam jeden z kurierów.
Inny kurier dodaje, że znacznie gorsze są różnego rodzaju farby, nie mówiąc już o substancjach łatwopalnych. - Wrażliwe substancje w ogóle nie powinny być w ten sposób przewożone, ale nieraz są. Proszę sobie wyobrazić, co się dzieje, gdy taka farba wylewa się w samochodzie - mówi nam kurier. Przedstawiciel branży kurierskiej tłumaczy nam z kolei, że rzeczywiście dość często "coś się wylewa" z paczek. Jednak najczęściej dzieje się to jeszcze w sortowniach.
- Kolejna sprawa - urządzenia elektroniczne, które się nagle włączają. Hałas na cały samochód, ale wyłączyć się nie da. No bo jak to zrobić, nie otwierając paczki? - opowiada nam kurier.
Wszyscy kurierzy, z którymi rozmawialiśmy, podkreślają, że prawdziwym hitem przesyłek są choinki. Polacy zaczynają je wysyłać na długo przed świętami, nawet w połowie września.
Czy paczki są sprawdzane? Tak, ale nie wiadomo jak
Kurierzy przyznają, że przewożenie zderzaków czy tłumików przyjemne nie jest, ale cóż, to ich praca. Gorzej z niebezpiecznymi czy nielegalnymi pakunkami. O to, czy paczki są w jakiś sposób prześwietlane pod tym kątem, pytamy rzecznika InPost. Odpowiada, że tak. Ale więcej powiedzieć nie może.
- Przesyłki trafiają do operatora logistycznego zapakowane w kartony lub foliopaki, więc oczywiście nie wiemy, co zawierają, zresztą ta wiedza jest nam jako firmie kurierskiej do niczego nie potrzebna. To na nadawcy ciąży obowiązek dokładnego i bezpiecznego zapakowania przesyłki i stosowania się do odpowiednich przepisów. Jako jeden z największych operatorów logistycznych w Polsce musimy mieć oczywiście swoje systemy kontroli, czy w paczkach nie znajdują się rzeczy niebezpieczne bądź niezgodne z polskim prawem. Ale te metody są skuteczne wtedy, gdy nikt o nich nie wie - słyszymy. A gdy staramy się dopytywać, Wojciech Kądziołka odpowiada: - Więcej na ten temat nic pan ode mnie nie usłyszy. Mogę tylko zapewnić, że nasze standardy bezpieczeństwa są na najwyższym światowym poziomie.
Rynek paczek i przesyłek ekspresowych i kurierskich rośnie w Polsce jak na drożdżach - około dwa razy szybciej niż wynosi ogólnoświatowe tempo wzrostu. Według ekspertów z GS1 Polska, sumaryczna wartość przychodów operatorów wyniosła w zeszłym roku już niemal 6 mld zł, chociaż w 2016 ledwo przekroczyła 5 mld.
- Na tym, że rynek tak szybko rośnie, oczywiście korzystamy. Ale kurierzy są też niejako ofiarami tego sukcesu. Bo Polacy chcą przewozić kurierem już dosłownie wszystko, a dostawcy muszą się z tymi wymaganiami jakoś uporać - słyszymy do przedstawiciela branży.
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl