Trwa ładowanie...

Ludzie wymietli boczniaki ze sklepów. Szykują na wigilię zamiast śledzi

W różnych zakątkach Polski jest problem z kupieniem boczniaków - piszą użytkownicy Facebooka. Wychodzi na to, że odpowiada za to popularna kucharka.

Share
Ludzie wymietli boczniaki ze sklepów. Szykują na wigilię zamiast śledzi
Źródło: East News, fot: East News
d12o2gw

"Wchodzę do spożywczego i grzebię w poszukiwaniu boczniaków. Nagle podchodzi do mnie ekspedientka i mówi: - No, dzień dobry, to przez panią mamy taki problem z boczniakami! Ludzie wykupują i nie ma, nie wystarcza dla wszystkich! Śledzi nikt nie chce, tylko o boczniaki pytają, a ja świecę oczami!" - pisze na Facebooku Marta Dymek, autorka książek kulinarnych z wegańskimi przepisami, prowadząca też program telewizyjny i blog Jadłonomia. Pod jej wpisem pojawiło się ponad sto komentarzy, w których ludzie z różnych części Polski skarżą się na problem z dostaniem boczniaków.

Skąd takie gwałtowne zainteresowanie tymi grzybami? Bo, jak zapewnia Marta Dymek w wielu swoich tekstach, to doskonała alternatywa dla śledzi. I to taka, za sprawą której nikt po śledzie nie będzie nawet chciał sięgnąć.

d12o2gw

Od kilku lat w okresie przedświątecznym Dymek publikuje przepisy z boczniaków. W tym roku były to boczniaki z żurawiną i burakami, w zeszłym - po kaszubsku, dwa lata temu - po prostu z żurawiną. Inne przepisy: boczniaki korzenne, herbaciane albo bigos z boczniakami.

Zobacz też: Świąteczne sztuczki sprzedawców. Sprawiają, że kupujesz dużo więcej

Popularność tych receptur okazała się na tyle duża, że popyt przerósł podaż i przed świętami kupić boczniaki jest po prostu bardzo trudno. Na niedostępność tych grzybów skarżą się na Facebooku mieszkańcy Warszawy, Poznania, Katowic, Jeleniej Góry, a nawet Rzymu.

We wpisach wymieniają się informacjami, gdzie ewentualnie można je jeszcze dostać, inni chwalą się, że zaopatrzyli się już wcześniej albo trafili na miejsce, gdzie grzyby te były dostępne. Co z nich robią? Hitem są te z żurawiną, po kaszubsku i korzenne.

d12o2gw

Najbardziej do śledzi podobne są - według Marty Dymek - właśnie te ostatnie. Jak jednak wynika z wpisów, ci, którzy chcieli kupić te grzyby na ostatnią chwilę, będą musieli obejść się smakiem.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d12o2gw

Podziel się opinią

Share
d12o2gw
d12o2gw