Trwa ładowanie...

Masz drukarkę? Sprawdź, jaką pułapkę zastawił na ciebie jej producent. Łatwo przepłacić za "pampersa"

Wkład, pojemnik zrzutowy, absorber, pampers – tak nazywa się element drukarki, który psuje nerwy milionom osób na całym świecie. Jeśli masz drukarkę, problem z tym małym ustrojstwem albo już cię dotknął, albo jeszcze nie – ale zrobi to na pewno.

Share
Masz drukarkę? Sprawdź, jaką pułapkę zastawił na ciebie jej producent. Łatwo przepłacić za "pampersa"
Źródło: pxhere.com, Fot: pxhere.com
d1p1fqj

Absorber to niewielka część bez żadnej elektroniki, montowana w drukarkach atramentowych – popularnych "plujkach". Jest to po prostu filcowa lub pilśniowa "poduszeczka", na którą skapują resztki tuszu. Gdy nasiąknie starym tuszem, trzeba ją wymienić albo wyczyścić. I tu zaczynają się schody, bo bywa to przesadnie skomplikowane, drogie i specjalnie utrudnione.

Z redakcją finanse.wp.pl (za pośrednictwem dziejesie.wp.pl ) skontaktował się pan Adam z Krakowa. W 2015 roku kupił drukarkę atramentową firmy Epson. Korzystał z niej bez problemów aż do zeszłego tygodnia. Wtedy przestała drukować, a diody "migały jak na dyskotece". Pan Adam zadzwonił na infolinię firmy, gdzie wyszło na jaw, iż jest to wina absorbera.

d1p1fqj

"Okazało się, że czujnik, który jest w drukarce, zablokował ją po wydrukowaniu 10500 sztuk kartek. By drukarka działała, muszę wymienić poduszkę eksploatacyjną (tzw. pampers) i zresetować licznik, który zacznie zliczać od nowa wydrukowane kartki. Czip blokuje co 10500 wydrukowanych stron całą drukarkę. Zasugerowano, bym skorzystał z serwisu - koszt 150 zł" - pisze pan Adam.

Dzwonimy do niezależnego serwisu urządzeń drukujących.

d1p1fqj

– To fakt, oryginalny absorber może tyle kosztować. Dotyczy to jednak przede wszystkim drukarek profesjonalnych, drukujących duże ilości materiałów. Może też chodzić o drukarki nieco starsze, w których ta część jest schowana i wymiana wymaga rozkręcenia całej drukarki, wtedy robocizna podbija koszt wymiany – dowiadujemy się na infolinii firmy Pryzmat.

Jest przebieg, jest blokada

Konsultant dodaje, że drukarka, która przestała drukować z powodu przepełnienia zbiorniczka na stary tusz, wcale nie musi borykać się z tym problemem. Urządzenie bardzo często blokuje się po wydrukowaniu określonej liczby stron, uznając, że po takim przebiegu absorber powinien nadawać się do wymiany. Konieczne jest więc nie tyle wymienienie zbiorniczka, co zresetowanie czujnika.

Nasz czytelnik stwierdził, że kupi absorber na własną rękę i sam go wymieni. Zdecydował się wydać jeszcze 30 złotych na kody do resetowania czujnika.

"Uważam, że ten czujnik, który blokuje drukarkę, tak naprawdę służy wyciąganiu od ludzi pieniędzy i ma za zadanie skłonić użytkowników do korzystania z autoryzowanych serwisów lub nakłonić ich do wymiany drukarki. Przecież jeśli jest potrzeba wymiany jakiegoś podzespołu, można wysłać komunikat i ostrzeżenie (drukarka ma interfejs i program do sterowania). Ponadto sama wymiana zużytego podzespołu nie czyni jej sprawną - okazuje się, że potrzebne jest ściągnięcie blokady" – pisze pan Adam.

d1p1fqj

- Warto zauważyć, że producenci drukarek i tak w ostatnich latach poprawili swoje urządzenia pod kątem łatwości wymiany części eksploatacyjnych. Obecnie wiele zbiorniczków da się wymienić samodzielnie, jest też możliwe ich osuszenie. Są osoby, które nie wydają na to ani grosza, wymieniając tylko wnętrze absorbera na kawałek gąbki, ligniny albo filcu. I to działa równie dobrze, co nowy absorber – mówi konsultant z firmy serwisującej drukarki.

Inną sprawą jest za to resetowanie czujnika.

"Uważam, że powyższe rozwiązanie za bardzo ingeruje we własność użytkownika. Nie można przecież jakimś czujnikiem ograniczyć żywotności drukarki. Ja może byłem bardziej zdeterminowany, by usunąć blokadę, ale ktoś inny uda się do serwisu, a jeszcze ktoś inny wywali drukarkę do kosza" – pisze pan Adam.

d1p1fqj

Płacisz za nazwę na opakowaniu

Konsultant na infolinii Pryzmatu mówi nam, że to niestety dość częsty problem. Są drukarki, które łatwo zresetować, są i oporne. Zawsze warto poszukać odpowiednich informacji w internecie, szczególnie na forach. Na ogół nie jesteśmy pierwszymi, którzy mają problem z drukarką i szukają jego rozwiązania.

Na przykład popularne i niedrogie drukarki HP, choć często nie rozpoznają nieoryginalnego wkładu z tuszem, dają możliwość wyłączenia tzw. ochrony tuszu - tym samym po minucie grzebania w ustawieniach zaczynają drukować, choć nie pokazują poziomu tuszu. Z kolei kartridże do Epsona można zresetować przy pomocy szpilki – dzięki czemu system drukarki wykrywa w nich jeszcze sporo tuszu.

Mimo wszystko coraz większa liczba producentów zaczyna dbać o wygodę użytkowników i sprzedaje na przykład zestawy do samodzielnego uzupełniania kartridżów i inne części. A to, że są drogie? Cóż, każdy produkt "oryginalny" jest zawsze o wiele droższy od zamiennika.

d1p1fqj

Po publikacji skontaktowali się z nami przedstawiciele Epsona. Otrzymaliśmy oficjalne stanowisko firmy, które publikujemy w całości:
"Wkłady pochłaniające atrament są używane podczas procesów nie związanych bezpośrednio z drukowaniem (takich jak np. czyszczenie głowic) lub podczas drukowania zdjęć i grafik bez obramowania.

Gdy drukarka oceni, że absorber atramentu jest pełen, urządzenie wstrzymuje możliwość drukowania do momentu jego zastąpienia. Wynika to z tego, że atramenty są płynami na bazie wody, które w razie przepełnienia wkładu absorbującego i ich rozlania mogą spowodować uszkodzenie podzespołów elektrycznych wewnątrz drukarki.

W niektórych drukarkach konsumenckich Epson wymiana absorbera powinna być wykonywana przez przeszkolony personel w autoryzowanym serwisie Epson i nie jest przewidziana jako element jej obsługi przez użytkownika końcowego.

Z kolei inne produkty Epson są obecnie wyposażane w wymienne moduły konserwacyjne, które umożliwiają posiadaczom ich samodzielne zastąpienie.

W razie wątpliwości klienci powinni skontaktować się z serwisem lub infolinią Epson w celu ustalenia, czy absorber w danym urządzeniu może być wymieniony we własnym zakresie."

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d1p1fqj

Podziel się opinią

Share
d1p1fqj
d1p1fqj