Trwa ładowanie...

Negocjacje o zmianach w prawie pracy dopiero się rozpoczną

Związki zawodowe nie zgodziły się podczas środowego posiedzenia Prezydium Komisji Trójstronnej na przygotowane przez pracodawców propozycje zmian w prawie pracy. Chcą bowiem, aby wzięto pod uwagę także ich postulaty.
Share
Minister pracy Jolanty Fedak w Sejmie
Minister pracy Jolanty Fedak w SejmieŹródło: PAP
d1jr1hc

Obie strony spotkają się w tej sprawie ponownie w poniedziałek.

_ Cieszy mnie, że związkowcy i pracodawcy chcą ze sobą rozmawiać i mam nadzieję, że szybko dojdą do porozumienia _ - powiedziała po posiedzeniu minister pracy Jolanta Fedak.

Jej zdaniem "już ustalenie, że związkowy i pracodawcy będą współpracować, jest pewnym sukcesem, bo najważniejszy w tym momencie jest dialog". Minister zaznaczyła, że "na razie nie wie, jakie propozycje przedstawią związki", ale zadeklarowała, że "rząd opracuje projekt, który będzie uwzględniał rozwiązania wypracowane przez obie strony".

d1jr1hc

_ Najważniejsze jest, aby zmiany w prawie pracy były efektem uzgodnień, a nie tylko przedłożeniem rządowym, które następnie zostanie przegłosowane w Sejmie _ - podkreśliła minister Fedak.

Proponowane przez pracodawców i generalnie akceptowane przez rząd zmiany dotyczą tzw. elastycznego czasu pracy i możliwości zmniejszania wynagrodzenia jako alternatywy dla spowodowanych kryzysem zwolnień pracowników.

Propozycja dotycząca elastycznego czasu pracy, którą dopracuje rząd, sprowadza się do wydłużenia okresu rozliczeniowego godzin pracy z obecnych trzech miesięcy do roku. W tym czasie pracownik musiałby wypracować przewidziany limit godzin, ale w jednych miesiącach mógłby pracować mniej, w innych więcej. Zależałoby to od potrzeb pracodawcy. Przez cały czas otrzymywałby takie samo wynagrodzenie.

Druga z propozycji, dotycząca dania pracodawcom możliwości skrócenia tygodnia pracy w zamian za obniżenie pensji, przewiduje wcześniejsze porozumienie w tej sprawie z działającymi w formie związkami zawodowymi. Poza tym pracownicy, którzy zarabialiby mniej, mieliby dostawać rekompensatę z funduszu celowego, np. z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.

d1jr1hc

Na środowym posiedzeniu prezydium KT związkowcy odnieśli się do tych propozycji negatywnie, choć zaznaczyli, że "mogą o nich rozmawiać, jeżeli będą rozpatrywane w pakiecie z postulatami, które sami zgłoszą".

_ Elastyczny czas pracy będzie miał negatywny wpływ na życie rodzinne pracowników. Pracodawca mógłby od nich w pewnym momencie zażądać, aby np. pracowali 12 godzin dziennie, co uniemożliwiłoby im np. odebranie dziecka z przedszkola _ - powiedział PAP przewodniczący OPZZ Jan Guz. Takie samo zdanie mają Forum Związków Zawodowych i "Solidarność".

Związkowcy zadeklarowali jednak, że do przyszłego tygodnia przygotują propozycje rozwiązań, których wprowadzenie może spowodować zmianę ich stanowiska. Chodzi m.in. o: wzmocnienie pozycji związków w firmach, ustalenie ostatecznej daty wzrostu minimalnego wynagrodzenia, ratyfikację przez Polskę art. 4 Europejskiej Karty Społecznej, gwarantującej "godziwe wynagrodzenie", udziału związków w tworzeniu układów zbiorowych na poziomie ponadzakładowym.

_ Związki chcą też podkreślić, że dzisiejsze obniżenie wynagrodzeń przełoży się na wskaźniki ich wzrostu w przyszłym roku. W efekcie płace będą w przyszłości niższe, nawet jeżeli nie będzie już mowy o kryzysie _ - powiedział Guz.

d1jr1hc

Pracodawcy wyszli z obrad prezydium KT zdegustowani. _ Jeśli związkowcy będą przy okazji dyskusji o elastycznym czasie pracy chcieli reformować cały system, to może zwyczajnie zabraknąć czasu. Rozwiązania pozwalające ochronić pracowników przed zwolnieniami są pracodawcom potrzebne już teraz _ - wyjaśniał dr Jacek Męcina z PKPP Lewiatan.

Oporu związkowców nie rozumieją także przedstawiciele KPP i Business Centre Club, którzy podkreślają, że "już przewidują wzmocnienie roli związków, np. poprzez konieczność negocjowania z nimi zmiany wysokości wynagrodzeń".

_ Związkowcy zdają się nie rozumieć, że alternatywą dla elastycznego czasu pracy są zwolnienia. Niezrozumiałe jest więc, dlaczego chcą się targować, kładąc na jednej szali interesy swoje, a na drugiej naprawdę ważne interesy pracowników _ - powiedział ekspert KPP, Adam Ambrozik.

d1jr1hc

Podziel się opinią

Share
d1jr1hc
d1jr1hc