Trwa ładowanie...

Odreagowanie w notowaniach eurodolara

Ostatnie dni w notowaniach dolara względem złotego były dość nerwowe. Najpierw po przebiciu poziomu 2,9000 powstał sygnał do wzrostu w kierunku 3,0000 (kurs USD/PLN odnotował swoje maksimum jednak w pobliżu 2,9500).

Share
Odreagowanie w notowaniach eurodolara
Źródło: TMS Brokers
d308gbj

Ostatnie dni w notowaniach dolara względem złotego były dość nerwowe. Najpierw po przebiciu poziomu 2,9000 powstał sygnał do wzrostu w kierunku 3,0000 (kurs USD/PLN odnotował swoje maksimum jednak w pobliżu 2,9500).

Następnie kurs szybko powrócił pod 2,9000 przez co sygnał ten został zanegowany. O zmianach tych decydowały przede wszystkim dość silne wahania kursu EUR/USD, bowiem para EUR/PLN pozostawała umiarkowanie stabilne. Wartość euro względem złotego utrzymała się w ponad trzymiesięcznym, płasko nachylonym kanale spadkowym, choć dość długo testowała jego górne ograniczenie. W najbliższym czasie kanał ten powinien w dalszym ciągu wyznaczać zmiany kursu EUR/PLN. Powolne umocnienie rodzimej waluty względem euro zgodne jest bowiem z oczekiwaniami polskich władz monetarnych, możliwymi podwyżkami stóp procentowych w naszym państwie oraz stosunkowo silnymi fundamentami krajowej gospodarki. W przypadku notowań USD/PLN, ryzyko większych wzrostów pojawi się dopiero po powrocie ponad 2,9000.

W ciągu mijającego tygodnia na rynek napłynęło kilka interesujących wskaźników z naszego kraju. Poznaliśmy m.in. inflację konsumentów (CPI), dynamikę wynagrodzeń oraz produkcji przemysłowej. Dane te dotyczyły października. Silniejsze zaskoczenie przyniosły jedynie szacunki ostatniego z wymienionych wskaźników. Wzrost produkcji w naszym kraju spowolnił w ujęciu rocznym do 8,0 proc., podczas gdy oczekiwano, iż wyniesie 10,1 proc. Mimo tych danych, o tempo rozwoju naszego kraju w IV kw. nie należy się jeszcze obawiać. Opublikowane w ostatnich dniach dane z Polski nie dostarczyły jednoznacznych wskazówek dla Rady Polityki Pieniężnej, która w przyszłym tygodniu decydować będzie o wysokości stóp procentowych.

d308gbj

Do niedawna szanse na podwyżkę kosztu pieniądza w naszym kraju już na najbliższym spotkaniu RPP wydawały się dość duże. Zmalały one jednak po wypowiedzi dotychczas jednego z bardziej „jastrzębich” przedstawicieli Rady, A. Bratkowskiego. Przestał on bowiem opowiadać się za szybką podwyżką stóp o 50 pb., podkreślił wagę złotego przy podejmowaniu tego typu decyzji i wyraził swoją wątpliwość w to, czy do końca roku koszt pieniądza w naszym kraju ulegnie zmianie. Wobec takiego osłabienie obozu „jastrzębi” w szeregach Rady o podwyżkę stóp w najbliższym dwóch miesiącach faktycznie może być dość trudno. Oprócz decyzji RPP w przyszłym tygodniu z Polski poznamy jeszcze dane o sprzedaży detalicznej i stopie bezrobocia w październiku.

W dobiegającym końca tygodniu kurs eurodolara zanotował lokalne minimum na poziomie 1,3450. Tuż poniżej usytuowana jest silna strefa wsparcia w przedziale 1,3350-1,3450. Póki co skutecznie zatrzymała ona dalszą zniżkę EUR/USD, jednak nie należy wykluczać próby ponownego ataku na ten poziom.
Wartość euro została wsparta przez doniesienia na temat możliwego porozumienia pomiędzy władzami Irlandii i przedstawicielami UE oraz MFW w sprawie pakietu pomocowego. Szczegóły tej pomocy finansowej mają zostać ujawnione w przyszłym tygodniu. Najprawdopodobniej zostaną wypracowane takie warunki, aby trwale uspokoić inwestorów, tak więc trudno spodziewać się w tym zakresie negatywnego zaskoczenia. Jeśli taki scenariusz wydarzeń zrealizowałby się to mielibyśmy do czynienia z powrotem do wzrostów w notowaniach eurodolara.

Z danych makro, jakie poznaliśmy w minionym tygodniu, warto wspomnieć o odczycie dynamiki sprzedaży detalicznej w USA, która wyniosła w październiku 1,2 proc. m/m, oczekiwano 0,7 proc. m/m. Z kolei dane na temat inflacji w Stanach Zjednoczonych pokazały, że tempo wzrostu cen pozostaje w dalszym ciągu stabilne. Inflacja CPI w październiku wyniosła 0,2 proc. m/m i 1,2 proc. r/r, oczekiwano odpowiednio: 0,3 m/m oraz 1,3 proc. r/r. Dane te stanowią wsparcie dla dotychczasowej polityki Fed, pokazując, że póki co zagrożenie wybuchu inflacji w USA jest jeszcze odległe.

Pomimo tego, że w ostatnim czasie działania Fed spotkały się z solidną krytyką, zarówno ze strony krajowej partii republikańskiej, jak i podmiotów zagranicznych to Rezerwa Federalna wciąż podtrzymuje swoje stanowisko w tym zakresie. W swoim wystąpieniu na zakończenie tygodnia we Frankfurcie Ben Bernanke po raz kolejnych podkreślił konieczność dalszego stymulowania gospodarki USA dodając, że ożywienie w Stanach Zjednoczonych jest gwarantem dalszego wzrostu w globalnej gospodarki. Po raz kolejny została również skrytykowana polityka Chin w zakresie utrzymywania kursu juana na niedowartościowanym poziomie względem amerykańskiej waluty.

d308gbj

Na zakończenie tygodnia sporo emocji dostarczyła inwestorom decyzja Chin w sprawie podwyżki stopy rezerw obowiązkowych o 50 pb. Początkowo na rynku pojawiła się informacja, że chińskie władze podwyższyły główne stopy procentowe, co przełożyło się na przecenę na rynku surowców, deprecjację walut surowcowych tj. dolara australijskiego i kanadyjskiego oraz spadki kursu EUR/USD. Ostatecznie po zdementowaniu wcześniejszych plotek sytuacja na rynku ustabilizowała się. Zarówno przemówienie Bena Bernanke jak i decyzja Chin została ostatecznie przyjęta przez rynek relatywnie spokojnie, gdyż były to informacje spójne z wcześniejszymi zapowiedziami i poprzez to częściowo zdyskontowane w cenach aktywów.

Tomasz Regulski
DM TMS Brokers S.A.

d308gbj

Podziel się opinią

Share
d308gbj
d308gbj