Orange ostrzega przed głuchymi telefonami. Tak działają naciągacze

- UWAGA! Mogą do was dzwonić z podejrzanych numerów z Kuby - kierunkowy +53. Proszę nie oddzwaniajcie i nie dajcie się naciągnąć oszustom - ostrzega Wojciech Jabczyński, rzecznik Orange. To jedna z popularniejszych metod oszukiwania i naciągania. Odzwonienie na taki głuchy telefon może być kosztowne. Warto uważać.

Orange ostrzega przed naciągaczami z Kuby.
Źródło zdjęć: © Pixabay.com

Scenariusz zwykle jest taki sam. W nocy dzwoni ktoś z nieznanego numeru. Najczęściej z zagranicy, z egzotycznego kraju. Połączenie jest szybko przerywane, bo to zwykle tylko "strzałka". Rano wstajemy, a tutaj nieodebrane połączenie. Odruchowo klikamy odzwoń i... możemy narazić się na wysokie opłaty. Dlaczego? Bo właśnie tak wygląda metoda naciągaczy. Wojciech Jabczyński, rzecznik Orange ostrzega przed połączeniami z Kuby. One zaczynają się numerem +53.

Koszt połączenia z takim numerem potrafi boleśnie podbić rachunek do góry. Minuta rozmowy w przypadku połączenia z Kubą to ponad 8 zł. O fakcie dowiemy się, gdy przyjdzie rachunek. I na to liczą naciągacze.

"Numery z egzotycznych krajów, jak np. Demokratyczna Republika Konga (+243.....), czy Wybrzeża Kości Słoniowej (+225...) mogą do złudzenia przypominać krajowy numer kierunkowy, np. 22 (Warszawa), czy 24 (Płock). Koszty są jednak nieporównywalnie większe. Tym bardziej, że przestępcy często symulują sygnał rozłączenia, a jeśli nieświadomy użytkownik sam nie rozłączy rozmowy, połączenie trwa i jest nieprzerwanie taryfikowane. W przypadku klientów Orange Polska próby oszustw są w ostatnich dniach dokonywane z numerów z Kuby - +53 XXX XX XX" - ostrzega Orange na swoich stronach.

Co ciekawe, nie jest to wcale nowa metoda naciągania. Kilka lat temu do Pawła Sołtysa, dziennikarza Polskiego Radia dzwonił ktoś z Czadu. Z kolei do blogerów Spider’s Web "dzwonili" ludzie z Wybrzeża Kości Słoniowej. Wygląda więc na to, że ktoś odgrzał starą metodę wyciągania pieniędzy od Polaków. Wielokrotnie przed "afrykańskimi numerami" ostrzegał Urząd Komunikacji Elektronicznej.

UKE rzucił też trochę światła na to, jak może działać ta metoda. Polski użytkownik oddzwania na nieznany numer i nabija sobie rachunek. Po czasie opłatę odbiera od niego jego operator, a część przekazuje do operatora np. z Kuby lub Wybrzeża Kości Słoniowej. Z kolei tamten operator część zysków przekaże osobie, która wydzierżawiła od niego numer, z którego generowane są wywołania do uzytkowników z Polski.

Tym razem ostrzeżenie wystosował operator Orange. Wygląda na to, że użytkownicy sieci w ostatnim czasie mieli wiele takich "nocnych" połączeń. Sieć radzi ostrożność i dokładne przyglądanie się nieodebranym połączeniom. Jednocześnie proponuje włączenie blokady połączeń międzynarodowych. To definitywnie zabezpieczy nas przed taką próbą wyłudzenia pieniędzy. Warto pamiętać, że naciagacze wybierają losowe numery z Polski. Za wszystkim stoi automat. To oznacza, że żadne bazy danych polskich operatorów nie wyciekły.

Wybrane dla Ciebie
Zmiany w prawie. Od nowego roku zakazy dotyczące ogrodzeń i bram
Zmiany w prawie. Od nowego roku zakazy dotyczące ogrodzeń i bram
Duże zmiany dla emerytów. Zacznie się za kilka tygodni
Duże zmiany dla emerytów. Zacznie się za kilka tygodni
Nowy obowiązek dla budujących i remontujących domy. Oto szczegóły
Nowy obowiązek dla budujących i remontujących domy. Oto szczegóły
Jedyna prywatna kopalnia planuje zwolnienia. Mogą dotknąć 754 osoby
Jedyna prywatna kopalnia planuje zwolnienia. Mogą dotknąć 754 osoby
Był jednym z najbogatszych Polaków. Dzisiaj ukrywa się w Afryce
Był jednym z najbogatszych Polaków. Dzisiaj ukrywa się w Afryce
Sprzedali mieszkanie, fiskus chce 100 tys. zł. Problem tysięcy Polaków
Sprzedali mieszkanie, fiskus chce 100 tys. zł. Problem tysięcy Polaków
Ukraińska sieć chce wejść do Polski. Mają ambitne plany
Ukraińska sieć chce wejść do Polski. Mają ambitne plany
Kultowy fast food w tarapatach. Ogromne straty w Europie
Kultowy fast food w tarapatach. Ogromne straty w Europie
Za tę maskotkę chcą nawet 800 dolarów. Powód jest na kokardzie kota
Za tę maskotkę chcą nawet 800 dolarów. Powód jest na kokardzie kota
Dostaną po pięć lat urlopu i 170 tys. zł odprawy. Oto szczegóły
Dostaną po pięć lat urlopu i 170 tys. zł odprawy. Oto szczegóły
To byłby cios w emerytów. W Sejmie petycja o zniesienie świadczeń
To byłby cios w emerytów. W Sejmie petycja o zniesienie świadczeń
Najtańszy jarmark w Polsce? Sprawdziliśmy ceny w Warszawie
Najtańszy jarmark w Polsce? Sprawdziliśmy ceny w Warszawie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟