Qaqwqwrqw

PiS zaczyna repolonizację banków. Amerykański bank będzie teraz polski

Numer trzynaście na liście największych polskich banków Alior Bank, którego największym akcjonariuszem jest PZU, omawia z General Electric sprawę przejęcia Banku BPH. To początek realizacji planu PiS repolonizacji polskiego systemu bankowego.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
PiS zaczyna repolonizację banków. Amerykański bank będzie teraz polski
(Eastnews, Fot: ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER)
Qaqwqwrqw

Numer trzynaście na liście największych polskich banków Alior Bank, którego największym akcjonariuszem jest PZU, omawia z General Electric sprawę przejęcia Banku BPH. Według źródeł Reutersa transakcja ma być zakończona do połowy 2016 roku. To początek wielkiego planu PiS repolonizacji polskiego systemu bankowego?

Bank trzynasty pod względem wartości aktywów ma przejąć bank czternasty. Razem wskoczą do pierwszej siódemki, wyprzedzając Raiffeisen Polbank oraz Bank Millennium i łącznie będą miały prawie 5 proc. udziału w aktywach całego sektora. ##Na co potrzebna nam repolonizacja? Transakcja ma być elementem ukutego przez Prawo i Sprawiedliwość planu repolonizacji, a raczej - jak się to pieszczotliwie określało - „udomawiania” banków w Polsce. Partii rządzącej nie odpowiada sytuacja, w której w strukturze własnościowej polskiego sektora bankowego inwestorzy zza granicy mają około 60 procent aktywów.

Qaqwqwrqw

Według najnowszych danych Banku Światowego, średni udział inwestorów zagranicznych w sektorze bankowym w Europie był dwa lata temu na poziomie 37 proc. aktywów, z czego w samej Unii Europejskiej na poziomie 23,5 proc.

Najbardziej zagrani inwestorzy zdominowali sektory bankowe w krajach postkomunistycznych. Jest to nawet zrozumiałe, bo działalność bankowa jest bardzo kapitałochłonna, a po dziesiątkach lat gospodarki planowanej ta grupa krajów została wyczyszczona z zasobów finansowych.

Tylko 3 proc. w aktywach tego sektora mają krajowe banki w Estonii. To nie przeszkodziło temu krajowi rozwijać się w szybkim tempie. Estonia, wśród najszybciej rozwijających się krajów, zajęła miejsce zaraz po Turcji.

Są też jednak i państwa rozwinięte, jak Luksemburg (krajowe banki mają 7 proc. aktywów sektora) i Finlandia (16 proc.), w których „własne” banki są w zdecydowanej mniejszości, a obywatele tych krajów i tak należą do najbogatszych na świecie. Luksemburg jest na trzecim miejscu w świecie pod względem PKB na głowę, a Finlandia na czternastym.

Qaqwqwrqw

Brak oczywistego związku pomiędzy krajową własnością banków a powodzeniem gospodarczym kraju nie zraża polityków PiS, którzy mają w planach odzyskanie terenu w sektorze.

- Osiągnięcie proporcji 50/50 pomiędzy kapitałem rodzimym a zagranicznym w bankowości jest zadaniem ambitnym, ale realnym. Jestem przekonany, że przyjdzie nam go realizować - przewidział jeszcze w lipcu 2013 r. Paweł Szałamacha, obecny minister finansów.

W połowie ubiegłego roku rzecznik PiS Marcin Mastalerek w radiowej Trójce ogłosił plan „udomowienia” banków w Polsce. Pytany jak PiS zamierza to przeprowadzić, Mastalerek tłumaczył, że "trzeba po prostu na wolnym rynku wykupywać banki".

Są w Polsce dwie firmy kontrolowane przez państwo, które mogą tego realnie dokonać, dysponując odpowiednimi funduszami. To PZU i PKO BP. „Udamawianie” będzie więc zarazem upaństwawianiem tego, co dotychczas było prywatne.

Qaqwqwrqw

PZU rozpoczął budowę grupy bankowej w ubiegłym roku, jednak do chwili obecnej sprowadziło się to do przejęcia tylko jednego prawie 20-procentowego udziału w Alior Banku (docelowo 25 proc.), co daje nad nim kontrolę.

Nowe przepisy Unii Europejskiej i wymogi wypłacalności Solvency II, które weszły w Polsce w życie w tym roku, w przypadku PZU spowodowały zwiększenie środków, które ten może przeznaczyć na przejmowanie innych podmiotów. Największy ubezpieczyciel w Polsce i całej Europie środkowo-wschodniej od tego roku może dysponować kwotą rzędu nawet 10 mld złotych na inwestycje w inne podmioty. ##Alior w centrum Centralnym punktem nowej struktury bankowej będzie najwyraźniej Alior Bank. To za jego pośrednictwem przejęty ma być Bank BPH.

- Alior planuje przejęcie banku (BPH - red.) w drugim, lub trzecim kwartale. Plan zakłada, że Alior przeprowadzi emisję dla dotychczasowych akcjonariuszy, zarówno żeby podwyższyć swoją pozycję kapitałową, jak i przejąć bank - powiedziało Reuterowi, źródło zbliżone do transakcji.

Amerykański gigant General Electric ma ponad 87-procentowy udział w Banku BPH, którego wartość rynkowa wynosi 2,5 mld złotych. Aktywa banku wynosiły na koniec trzeciego kwartału ubiegłego roku 31 mld zł, co dawało 2 proc. aktywów sektora bankowego.

Qaqwqwrqw

Dla porównania Alior miał porównywalne z BPH aktywa o wartości 34 mld zł, choć wartość rynkowa jest dwa razy większa 4,6 mld zł, bo różna jest zyskowność banków. Alior zarabiał ostatnio na czysto nawet po prawie 100 mln zł kwartalnie. Czwarty kwartał 2015 r. był trochę słabszy - 40 mln zł (analitycy oczekiwali 51 mln zł). Taki słabszy kwartał wziąłby jednak w ciemno Bank BPH a zdarzył mu się ostatnio półtora roku temu. W ubiegłym roku zarabiał kwoty zaledwie około 10 mln zł kwartalnie.

GE przymierzało się do sprzedaży BPH od pewnego czasu, co ma być częścią strategii wycofania się koncernu z sektora finansowego na całym świecie.

Nie jest znana jeszcze cena sprzedaży. - To chwilowo niemożliwe, żeby rozmawiać o cenie. Za dużo jest rzeczy, o których nic nie wiemy - podał Reuterowi pracownik banku, chcący zachować anonimowość.

Jednocześnie podał, że emisja akcji z prawem poboru dla dotychczasowych akcjonariuszy jest jedną z dwóch rozważanych opcji. Inna jest taka, że PZU przejmuje Bank BPH bezpośrednio, a dopiero potem Alior odkupi to od PZU.

Qaqwqwrqw

W tym drugim przypadku cała ewentualna nowa emisja akcji trafiłaby do PZU, co zwiększyłoby udział ubezpieczyciela w kapitale Aliora, ale zarazem byłoby dużo szybszą do przeprowadzenia operacją w porównaniu z emisją z prawem poboru. ##Jest jeszcze sporo do kupienia Do sprzedaży banku w Polsce przymierza się też austriacki Raiffeisen. Wynika to bardziej z wewnętrznych problemów właściciela niż słabych wyników w Polsce. Te, co prawda w trzech kwartałach ubiegłego roku spadły o 12 proc. do 160 mln zł, ale wyniki całego sektora bankowego były niższe o ponad 17 proc.

W tym przypadku większym problemem jest, że potencjalni nabywcy z chęcią przejęliby część korporacyjną, czyli stary Raiffeisen Bank Polska, przynoszącą największe zyski, ale już niechętnie część detaliczną, czyli dawny Polbank.

Wewnętrzne poważne problemy ma też niemiecki Deutsche Bank, który stracił w ubiegłym roku 6,8 mld euro. Deutsche Bank Polska to bank wielkości porównywalnej do Aliora, w ubiegłych latach o zbliżonej do Aliora zyskowności.

Oficjalnie do sprzedaży nie jest Bank Millenium, ale trzeba pamiętać, że kapitalizacja polskiego banku stanowi ponad 40 proc. kapitalizacji głównego akcjonariusza (Banco Commercial Portugues), więc bank może też być w przyszłości do przejęcia. Portugalski bank w ubiegłym roku już pozbywał się części swojego pakietu w Banku Millennium (ale utrzymał pakiet powyżej 50 proc.), a jego akcje na giełdzie w Lizbonie spadały o 25 proc. Dodatkowo polski bank nie płacił ostatnio dywidendy przez kredyty frankowe i wymogi nadzoru, więc Portugalczycy mogą być skłonni do sprzedaży. ##Dotychczas repolonizowała Platforma. Teraz PiS obniżył ceny banków Dwa lata temu grupa Nordea sprzedała swój bank w Polsce na rzecz PKO BP. Włączając w to kupno Aliora przez PZU, można powiedzieć, że repolonizację dotychczas prowadziła Platforma Obywatelska, a nie deklarujący taką politykę Prawa i Sprawiedliwości.

Rząd PiS robił natomiast wszystko, żeby ceny banków zbić. Wprowadził w tym roku podatek od aktywów bankowych 0,44 proc. Będzie to kosztowało banki 4-5 mld zł rocznie. Dodatkowo nad bankami wisi perspektywa ustawy o denominacji kredytów mieszkaniowych w walutach obcych, złożonej przez kancelarię prezydenta, która może według wyliczeń NBP wyciągnąć z systemu nawet 44 mld zł.

W wyniku obniżenia stóp procentowych spadły też zyski na odsetkach, schodząc w 2015 r. do poziomu 35 mld zł, takiego samego jak dwa lata wcześniej, ale o dwa miliardy mniejszego niż rok wcześniej. Konkurencja nie pozwoliła nadrobić tego zyskami na prowizjach, które w ostatnich latach wynosiły stabilne 17 mld zł. Dodatkowo w ubiegłym roku upadł duży bank spółdzielczy SK Bank, co wyciągnęło z systemu ponad dwa miliardy złotych.

To wszystko wywołało spadki banków na giełdzie, a więc pozwoli przejmować banki po dużo niższych cenach niż jeszcze rok temu, kiedy osiągały najwyższe zyski w historii (16 mld zł). W ciągu ubiegłego roku ceny banków na giełdzie spadły średnio o prawie 24 proc. W tym roku odbicie wyniosło zaledwie powyżej 2 proc., między innymi dlatego, że inwestorzy obawiają się przegłosowania ustawy frankowej.

PZU rozmawia w sprawie Banku BPH już od ponad roku, ale sprawa rozbijała się o cenę. Błogosławieństwo rządu może według analityków spowodować, że ubezpieczyciel przystanie na trochę większy wydatek, byle tylko skupić więcej banków.

Z drugiej strony PZU pośrednio reprezentuje rząd, a ten ma w swoim ręku ważną kartę przetargową - przegłosowanie ustawy frankowej zbije wartość większości banków, w tym i BPH. Zanim nowe przepisy poddane zostaną pod głosowanie, to będzie wielka niewiadoma.

Swoją drogą, jeśli niedługo General Electric uda się uzyskać dobrą cenę (do sprzedaży ma dojść w drugim-trzecim kwartale), oznaczać to może, że rząd wcale nie zamierza głosować wspomnianej ustawy...

Qaqwqwrqw
Qaqwqwrqw