Płaca minimalna 2014 r. 

Zgodnie z ustawą, w 2014 r. płaca minimalna wzrośnie w Polsce co najmniej o 88 zł i wyniesie 1688 zł. Jednak w wyniku negocjacji z partnerami społecznymi rząd może zdecydować się na większy wzrost

Obraz

1688 zł – dużo czy mało?

Przedstawiciele pracodawców i pracowników mają czas do 20 maja na uzgodnienie wspólnego stanowiska w sprawie ostatecznego wzrostu płacy minimalnej na następny rok. Jeśli jednak nie dojdą do porozumienia, mogą do 25 maja podać swoje propozycje. Komisja Trójstronna, która składa się z przedstawicieli rządu, organizacji pracodawców prywatnych i związków zawodowych powinna uzgodnić wysokość minimalnego wynagrodzenia do 15 lipca. Jeżeli nie uda się ustalić kwoty minimalnej, inicjatywa w tym zakresie przechodzi w ręce Rady Ministrów, która – najpóźniej do 15 września – ustala wysokość minimalnej płacy na przyszły rok.

Spór o wysokość płacy minimalnej jest zacięty. Każda ze stron broni swojego stanowiska i przedstawia twarde argumenty uzasadniające dany punkt widzenia.

- Pensja minimalna w Polsce jest na żenująco niskim poziomie, wielokrotnie niższym niż w większości krajów UE. Uważamy, że minimalne wynagrodzenie powinno wynosić 50 proc. średniego wynagrodzenia. Czyli na dzień dzisiejszy ok. 200-300 zł więcej. Jeszcze w końcu 2011 roku złożyliśmy do Sejmu obywatelski projekt ustawy. Niestety leży i zbiera kurz, zebraliśmy pod nim 330 tys. podpisów – mówił w rozmowie z serwisem praca.wp.pl Marek Lewandowski, rzecznik prasowy przewodniczącego NSZZ "Solidarność". Związek broni się także przed opiniami, że zwiększenie płacy minimalnej przełoży się na natychmiastowy wzrost bezrobocia.

- Uprzedzając często pojawiające się zarzuty o rzekomym wpływie płacy minimalnej na wzrost bezrobocia polecam lekturę nowego raportu Komisji Europejskiej, w którym jednoznacznie stwierdzono, że nie ma związku (nawet w kryzysie) pomiędzy wzrostem płacy minimalnej, a wzrostem bezrobocia – dodaje Marek Lewandowski.

Pracodawcy nie są już tak optymistyczni w ocenie zbytniego podnoszenia płacy minimalnej. Widzą w tym zagrożenie dla gospodarki, większą inflację i mniejszą konkurencyjność polskich firm. Według nich zbyt wysoka kwota może stać się ciężarem nie do uniesienia w czasach dekoniunktury. Ponadto nie można zapominać o pracownikach zatrudnionych w branżach o niskiej wartości dodanej, które konkurują głównie za pomocą niskich kosztów pracy. W momencie utraty przewagi konkurencyjnej wiele drobnych przedsiębiorstw działających w tych branżach upadnie, a większe przeniosą produkcję do krajów zapewniających wyższą opłacalność. Poza tym w regionach słabiej rozwiniętych wyższa pensja minimalna może pogrążyć przedsiębiorstwa.

– Tam 88 zł może być problemem. No i zbyt wysokie gwarantowane wynagrodzenie utrudni wejście na rynek pracy osobom o najniższych kwalifikacjach – stwierdził w „Dzienniku Gazecie Prawnej” Jeremi Mordasewicz z PKPP Lewiatan.

Najniższa pensja w innych europejskich krajach

Tymczasem z zestawienia za rok 2012 opublikowanego przez portal countryeconomy.com wynika, że wśród krajów „nowej Unii” posiadamy wysoką pensję minimalną - 336,47 euro. Wyprzedzamy pod tym względem Słowację (327 euro ), Czechy (310,23 euro), Węgry (295,63 euro), Estonię (290 euro), Litwę (231,7 euro), Łotwę (285,92 euro), Rumunię (161,91 euro) oraz Bułgarię (138,05 euro).

Węgrzy, podobnie jak my, podnieśli z dniem 1 stycznia 2013 swoją płacę minimalną. Obecnie kształtuje się ona na poziomie 98 000 forintów (ok. 1400 zł).

Z kolei Portugalia ma pensję minimalną na poziomie 565,83 euro, a pogrążona w kryzysie Grecja na poziomie 876,62 euro. Najsłabiej zarabiający Grecy, inkasują co miesiąc ponad dwa razy więcej niż Polacy.

Wyprzedzają nas także, dopiero negocjujące swoje przystąpienie do Unii, Chorwacja (373,36 euro) i Turcja (362,84 euro). W całej Unii Europejskiej w 2012 roku na pierwszym miejscu znajduje się Luksemburg (1801,49 euro), a pozostałe lokaty na podium przypadły Irlandii (1461,85 euro) i Holandii (1446,6 euro).

Statystyk odnośnie płacy minimalnej nie prowadzi się dla Niemiec oraz Cypru, gdyż tam dotyczy ona nie ogółu pracowników, lecz przedstawicieli poszczególnych branż i zawodów. Z kolei w Danii, Włoszech, Szwecji, Finlandii, Norwegii, Islandii, Szwajcarii i Austrii nie obowiązują ustawowe stawki. Wynagrodzenia tam są regulowane na mocy umów indywidualnych i rozmów między partnerami społecznymi.

JK, Krzysztof Kołaski,WP.PL

Wybrane dla Ciebie
Są już pierwsze polskie maliny. Cena zwala z nóg
Są już pierwsze polskie maliny. Cena zwala z nóg
Wyglądają jak rowery, ale nimi nie są. Posypały się mandaty
Wyglądają jak rowery, ale nimi nie są. Posypały się mandaty
Energylandia podnosi ceny biletów. Tak drogo jeszcze nie było
Energylandia podnosi ceny biletów. Tak drogo jeszcze nie było
Można już kupić pierwsze polskie szparagi. Znamy cenę
Można już kupić pierwsze polskie szparagi. Znamy cenę
Transport z Chin zatrzymany. Słodycze miały trafić do sprzedaży
Transport z Chin zatrzymany. Słodycze miały trafić do sprzedaży
Zwrot w sprawie spółdzielni. Maksymalne zadłużenie bez zmian
Zwrot w sprawie spółdzielni. Maksymalne zadłużenie bez zmian
Blokował Zakopane. Miasto usuwa słynny "dom w drodze"
Blokował Zakopane. Miasto usuwa słynny "dom w drodze"
Nowa promocja na paliwo u Skolima. Artysta pokazał ceny
Nowa promocja na paliwo u Skolima. Artysta pokazał ceny
ZUS zabiera się za orzecznictwo. Pierwszy etap zmian
ZUS zabiera się za orzecznictwo. Pierwszy etap zmian
"Padliśmy ofiarą spisku". Rodzice podali koszty komunii w 2026 r.
"Padliśmy ofiarą spisku". Rodzice podali koszty komunii w 2026 r.
Ceny paliw 10 kwietnia. Jest nowe obwieszczenie
Ceny paliw 10 kwietnia. Jest nowe obwieszczenie
Za szkody odpowiada posiadacz balkonu. Lepiej nie robić tam składziku
Za szkody odpowiada posiadacz balkonu. Lepiej nie robić tam składziku
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇