Plomba z NFZ ma się trzymać miesiąc, miała usłyszeć emerytka

76-latka z Pruszcza Gdańskiego umówiła się ze stomatologiem w publicznej placówce w mig. Jej radość nie trwała jednak długo, bo plomba miała odpaść po pierwszym posiłku. - Czego się pani spodziewała po usłudze od NFZ? - miała usłyszeć emerytka.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
- Plomba od NFZ ma być na miesiąc, ale można u nas zrobić ją prywatnie - miała usłyszeć emerytka
- Plomba od NFZ ma być na miesiąc, ale można u nas zrobić ją prywatnie - miała usłyszeć emerytka (123RF)
WP

Emerytka z Pomorza nie miała problemów, by dostać się do stomatologa w ramach NFZ. Była tym bardzo przyjemnie zaskoczona, ale jej radość zbyt długo nie potrwała.

Dentysta założył 76-latce plombę i poprawił obluzowaną koronę. Po przyjściu do domu okazało się jednak, że korona jest przyklejona bardzo krzywo. A gdy pani Anna spożyła pierwszy posiłek, plomba od razu wypadła.

- Poszłam więc szybko do dentysty. Domagałam się natychmiastowej wizyty - cytuje panią Annę "Super Express".

WP

W twojej plombie może kryć się rtęć. Zobacz wideo:

WP

Jaka była reakcja w publicznej placówce? Najpierw pani Anna usłyszała w recepcji, że po plombie finansowanej przez NFZ nie ma co się zbyt wiele spodziewać. Bo "plomba od NFZ ma trzymać miesiąc".

Potem emerytka dostała propozycję, by wypełnienie poprawić w ramach płatnej usługi, a nie od NFZ. - Na pewno nie będę płacić za takie partactwo - mówiła w rozmowie z "SE" zbulwersowana emerytka. I zapowiada, że się nie podda - już wysłała pismo z reklamacją.

- Niedopuszczalne jest sugerowanie, że tylko prywatna wizyta u stomatologa może go usatysfakcjonować. Będziemy wyjaśniać wszelkie nieprawidłowości - komentował dla dziennika Mariusz Szymański, rzecznik pomorskiego NFZ.

Czytaj też: Przejrzał ZIP i dowiedział się, że skręcił kostkę. Tak lekarze kantują na pacjentach

WP

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

WP
WP