Podwyżkowa wolnoamerykanka

Wraz ze zniesieniem barier podwyżkowych przestały obowiązywać przepisy, które zobowiązywały pracodawców do rozmów o wzroście płac na przełomie roku i określały procedurę oraz terminy ich zakończenia. Teraz każda firma prowadzi rozmowy o pensjach, jak chce i kiedy chce

Obraz
Źródło zdjęć: © Jupiterimages
  • Pracodawcy odkładają rozmowy o podwyżkach
    • Będzie więcej sporów zbiorowych na tle płacowym
    • Związki podpowiadają, jak negocjować

Niechęć do negocjacji

– Mamy sygnały o odmowie podejmowania rozmów, bo firmy twierdzą, że nie mają już takiego obowiązku. W efekcie związki muszą zmuszać do rozmów płacowych w trybie ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, a to nie sprzyja atmosferze – mówi Marcin Zieleniecki, ekspert działu prawnego “Solidarności”.

Od stycznia przestała obowiązywać ustawa o negocjacyjnym systemie kształtowania wynagrodzeń. Określała ona maksymalny wskaźnik przeciętnej podwyżki w firmach. Związki od lat walczyły o jej uchylenie, by uwolnić płace, bo w części firm, szczególnie tych z udziałem Skarbu Państwa, załogi nie mogły dostać wysokich podwyżek mimo dobrej sytuacji przedsiębiorstwa.

W niektórych firmach związki dostały informację, że w tym roku podwyżek nie będzie, w innych pracodawca milczy i nie wykazuje chęci do rozmów. – Faktycznie dostaliśmy pismo, że ze względu na inwestycje, spadek wydajności itd. w tym roku nie otrzymamy podwyżek. Będziemy dążyć do rozmów. Wiemy, w jakich realiach pracujemy i ile możemy się domagać – mówi Czesław Brzyski, przewodniczący NSZZ “Solidarność” w kopalni Bogdanka.

– Brak wskaźnika pogorszył sytuację związków zawodowych, więc starają się korzystać z zapisów zakładowych układów zbiorowych, pakietów socjalnych i umów społecznych – uważa radca prawny Marcin Wojewódka.

– Istotnie, niektóre branże, np. energetyka, mają wewnętrzne porozumienia w sprawie negocjacji płac i tam brak ustawy niewiele zmienił – mówi Witold Polkowski, ekspert KPP.

Czasami dochodzi do kuriozalnych sytuacji, bo część zakładowych przepisów gwarantuje podwyżki w wysokości wskaźnika określonego przez rząd. Jesienią ubiegłego roku, kiedy obowiązywała jeszcze ustawa, rząd określił go na 2010 r. na poziomie 1 proc. Taki wzrost płac jest poniżej inflacji i nikogo nie zadowala, potrzebne będą negocjacje.

Przygotowania do rozmów

Na razie “S” opracowała dla swoich członków wyciąg danych z GUS, który pokazuje, co i ile procent zdrożało. Podano ceny żywności, transportu, utrzymania mieszkania, przedszkola i oczywiście – ubiegłoroczny wzrost płac. – Jeśli będą kłopoty, zorganizujemy szkolenia dotyczące procedury postępowania w sytuacji, gdy firma odmawia rozmów o podwyżkach – zapowiada Wiesław Łaznowski, szef dolnośląskiej “Solidarności”.

Teraz o dodatkowych pieniądzach można rozmawiać przez cały rok. Tam, gdzie związki mają mniej cierpliwości, dochodzi do sporu.

– W poprzednich latach byliśmy już po rozmowach, w tym roku rozpoczną się one za kilka dni. Nie niepokoimy się tym, mamy zagwarantowane, że nowe stawki będą obowiązywać od marca – mówi Dariusz Skorek, szef związku z Cadbury.

– W naszej firmie też jeszcze nie ma rozmów, ale mamy dobre doświadczenia. Jak będą pieniądze, to je dostaniemy. Teraz jest wypłacane świadczenie z ubiegłego roku. Generalnie jednak brak wskaźnika jest dla pracodawcy korzystniejszy – mówi Andrzej Świderski z “S” Zakładów Azotowych w Puławach.

| prof. Zofia Jacukowicz, Instytut Pracy i Spraw Socjalnych Brak ustawy może skomplikować negocjacje w firmach, w których są słabe związki zawodowe. Nie przeceniałabym jednak znaczenia prawnych uregulowań w ustalaniu wysokości podwyżek czy trybu ich negocjowania. Sam przepis czasem nie wystarcza. Silne związki zawodowe, nawet jeśli nie będzie ustawy, zdołają zmusić pracodawcę do rozmów w takim terminie, jaki im odpowiada. To samo zresztą dotyczy wysokości podwyżek. Przecież bardzo często się zdarzało, że ustalano wzrost płac powyżej wskaźnika określonego przez rząd. |
| --- |

Tomasz Zalewski
Rzeczpospolita

Źródło artykułu: Rzeczpospolita
Wybrane dla Ciebie
Jedyna taka kolej na Mazurach. Ruszył sezon przewozów pasażerskich
Jedyna taka kolej na Mazurach. Ruszył sezon przewozów pasażerskich
30 tys. mieszkańców, dwie galerie i cztery parki. Żyją ze Słowaków
30 tys. mieszkańców, dwie galerie i cztery parki. Żyją ze Słowaków
Na tych banknotach z PRL-u zbijesz fortunę. Warto ich poszukać w domu
Na tych banknotach z PRL-u zbijesz fortunę. Warto ich poszukać w domu
Jak rozpoznać prawdziwego oscypka? Oto rady od baców z Podhala
Jak rozpoznać prawdziwego oscypka? Oto rady od baców z Podhala
Nasi sąsiedzi produkują mniej piwa. Historyczny spadek
Nasi sąsiedzi produkują mniej piwa. Historyczny spadek
Największa wtopa przy dawaniu napiwków. To jak policzek dla obsługi
Największa wtopa przy dawaniu napiwków. To jak policzek dla obsługi
Wypalanie traw słono kosztuje. Grzywna nawet do 30 tys. zł
Wypalanie traw słono kosztuje. Grzywna nawet do 30 tys. zł
Za te choroby ZUS wypłaci 1978 zł miesięcznie. Oto lista
Za te choroby ZUS wypłaci 1978 zł miesięcznie. Oto lista
Znajdź liczbę 46. Mało kto robi to w mniej niż 20 sekund
Znajdź liczbę 46. Mało kto robi to w mniej niż 20 sekund
Mandat za robienie prania. Można dostać nawet 5 tys. zł kary
Mandat za robienie prania. Można dostać nawet 5 tys. zł kary
Komunijne menu. Oto jakie potrawy dominują na stole
Komunijne menu. Oto jakie potrawy dominują na stole
16 jezior i 4 kąpieliska. Miasto wojewódzkie szykuje się na turystów
16 jezior i 4 kąpieliska. Miasto wojewódzkie szykuje się na turystów
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!