Polacy mają problem z opłatami za groby. Mętlik stawek i przepisów

Grób nie jest na zawsze. Nie jest też własnością. Przepisy dotyczące rodzajów grobów i opłat są problemem dla Polaków. W gąszczu zapisów trudno się odnaleźć, a na dodatek… zarządcy cmentarzy czasami je ignorują.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Groby nie są raz na zawsze. Trzeba za nie płacić lub znikną... Są jednak wyjątki, o których trzeba wiedzieć
Groby nie są raz na zawsze. Trzeba za nie płacić lub znikną... Są jednak wyjątki, o których trzeba wiedzieć (WP.PL, Fot: Paweł Kozioł)
WP

- Jak z opłatą za grób murowany we wnętrzu ziemi? Co jaki czas trzeba wnosić opłatę? - pyta pani Joanna. Zgłoszenie wysłała za pośrednictwem serwisu dziejesie.wp.pl. Wystarczy rzut oka na komentarze pod materiałami o opłatach cmentarnych, by wiedzieć, że Polacy mają problem. Rodzajów grobów jest kilka, opłat z nimi związanych również. A na dodatek niektórzy zarządcy dość wybiórczo podchodzą do tematu przepisów. Wyjaśniamy wszystkie wątpliwości.

W Polsce przepisy określają dwa rodzaje grobów: groby ziemne (w różnych rozmiarach, czyli małe, duże i urnowe) i groby murowane (grobowce). Chować zmarłych można też w kolumbariach (po spopieleniu).

Grób ziemny to taki, do którego chowa się trumnę ze zwłokami lub szczątkami i zasypuje ziemią. Grób murowany - jak sama nazwa wskazuje - jest cały zamurowany. I mowa tutaj nie o kilku płytach lub podpórkach. A o pełnym omurowaniu. Tu w grę wchodzi jeszcze jedno rozróżnienie - w zależności od liczby pochowanych osób - jedno lub wieloosobowe.

WP

Murowany droższy

Różnica jest również w cenie. Groby ziemne to koszt kilkuset złotych, groby murowane to już kilka tysięcy złotych. Grób murowany na 4 osoby w Nowym Sączu to koszt 4 tys. zł. Grób ziemny w tym samym miejscu to 300 zł. Groby ziemne nie są wieczne, kiedyś spoczną w nich inni.

Przepisy są proste - grób nie może być użyty do ponownego pochówku przed upływem 20 lat. Później już tak. Jeżeli jednak ktokolwiek zgłosi sprzeciw i uiści opłatę po tym terminie - w mogile dalej będzie spoczywała ta sama osoba, a czas biegnie od nowa. Za groby ziemne opłaty są ponoszone więc co 20 lat.

**Zobacz także: Grób nie jest na zawsze. Po 20 latach może trafić do innej rodziny, a wystarczy brak opłaty**

WP

Z kolei za groby murowane pobierane są opłaty jednorazowe. Wnoszone są oczywiście przy pochowaniu zwłok w grobowcu. Nie są dopuszczalne inne opłaty służące "odnowieniu" prawa do takiego grobu. Co istotne, ustawa dopuszcza inne opłaty - związane z chowaniem zmarłych. Mowa na przykład o pochowaniu nowej osoby w grobowcu. Grobu murowane stanowią mniej więcej 30 proc. wszystkich mogił w Polsce. Zwykle prawo do nich ustawione jest na 99 lat.

Sto lat spokoju

Dlaczego na 99 lat? Bo przepisy nie przewidują możliwości ustanowienia prawa do grobu na czas nieoznaczony. Dlatego grób murowany trafia niejako do rodziny w ramach użytkowania wieczystego, a to jest właśnie ustanowione na 99 lat. Patrząc na wyroki sądów - przyjmuje się, iż prawo do grobu murowanego przypomina tylko prawo użytkowania wieczystego, choć jak zauważa Sąd Najwyższy - nie jest nim.

Co ważne, okres ten przedłuża się o kolejne 99 lat przy każdym pochówku w tym grobie. Jednocześnie warto pamiętać - Sąd Najwyższy wielokrotnie stwierdzał, że prawo do grobu nie jest prawem własności. Miejsce nigdy nie staje się nasze.

WP

W przypadku grobów ziemnych prawo to zbliżone jest do dzierżawy i dlatego wymagane jest odnowienie co dwie dekady (lub dłuższy okres, o ile został wpisany do umowy). I to właśnie te groby mogą być likwidowane przez brak opłat.

**Zobacz także: Zasiłek pogrzebowy w wysokości 6 tys. zł? Zakłady pogrzebowe zbierają podpisy pod petycją**

Dlaczego mowa właśnie o 20 latach? To czas, w którym zwłoki zmieniają się w szczątki. A fachowcy z branży pogrzebowej powiedzą, że to czas mineralizacji, czyli rozkładu tkanki ludzkiej.

Termin się przesuwa

WP

I dlatego na wszystkich cmentarzach w Polsce płaci się za miejsce na dwie dekady. Jeżeli w danym grobie spoczywa więcej niż jedna osoba, termin liczy się dla każdej z nich odrębnie. A co gdy nie ma opłaty? Grób do likwidacji, później do ponownego użycia. Wystarczy zerknąć w regulaminy części nekropolii – popularny jest zapis o niezwłocznym uiszczeniu nowych opłat bez przypominania.

W zależności od miejsca w Polsce nieopłacone groby stanowią od kilku do nawet kilkunastu procent wszystkich. I nie ma zmiłuj się - niskie zarobki lub brak żyjącej rodziny nie stanowią żadnej wymówki. Jeżeli opłat nie będzie, to po pewnym czasie na grobie zawiśnie kartka z prośbą o kontakt do zarządcy cmentarza. Czasami jest to wbita w ziemię tabliczka z wiele mówiącym napisem: grób do likwidacji.

"Jeżeli po 20 latach dysponent grobu nie dokona dalszego przedłużenia rezerwacji przez złożenie ofiary, Zarząd Cmentarza traktuje to jako rezygnację z dalszego użytkowania grobu" - to jeden z regulaminów małego, parafialnego cmentarza. I tam przed opłatami nie idzie się uchować. Tu jednak nazywana jest "ofiarą za użytkowanie".

W sieci pełno jest wpisów rodzin, które za grób musiały płacić po 20 latach, chociaż mają grobowiec murowany wieloosobowy. Zgodnie z przepisami - opłata po dwóch dekadach ich nie obowiązuje. Takie głosy pojawiły się również w komentarzach pod materiałem dotyczącym opłat. Co w takim wypadku należy zrobić? Po pierwsze, pokazać zarządcy odpowiednie przepisy ustawy i dokumenty dotyczące grobu. To często rozwiązuje sprawę i pozwala uniknąć opłaty.

WP

Niestety w części wypadków to nie pomaga, a sprawy lądują w sądach. W bazie orzeczeń pod hasłem „grób” jest kilka tysięcy spraw. Spora część właśnie o grobach murowanych.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Finanse
WP
WP