ycipk-3qif7b

Polski schabowy? Raczej niemiecki lub duński. Krajowa wieprzowina to przeszłość

Trudno wyobrazić sobie bardziej polską potrawę niż kotlet schabowy. W rzeczywistości mięso, z którego powstaje, na ogół pochodzi z Niemiec, Hiszpanii lub Holandii. – To, co najlepsze eksportujemy – wyjaśnia money.pl Michał Kołodziejczak z AGROUnii.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
W ubiegłym roku do USA wyeksportowaliśmy ok. 60 tys. ton mięsa wieprzowego z Polski.
W ubiegłym roku do USA wyeksportowaliśmy ok. 60 tys. ton mięsa wieprzowego z Polski. (East News)
ycipk-3qif7b

W sieciach handlowych coraz rzadziej można trafić na polską wieprzowinę. W niektórych sklepach nie ma jej wcale. Zdaniem ekspertów, na krajowym rynku co najmniej połowa wieprzowiny pochodzi z zagranicy. A i tak są to bardzo ostrożne szacunki.

Dlaczego się tak dzieje? Przez chów. W Polsce nie ma bowiem pełnego cyklu hodowlanego prosiąt. Zwierzęta się sprowadza, a następnie tuczy.

- Dziś przetwórstwo jest w rękach zagranicznych koncernów. Najczęściej jest tak, że rolnik podpisuje kontrakt na sam chów trzody. Następnie dostaje prosiaki z Danii, Holandii lub Niemiec oraz worki z karmą. W zamian ma gwarancję zapłaty, jak dostarczy wyrośnięte tuczniki – powiedział money.pl Michał Kołodziejczak, prezes AGROunii.

ycipk-3qif7b

Obejrzyj: Anna Streżyńska: „Trzeba doceniać firmy inwestujące w technologie”

Drugi powód to import. W ubiegłym roku do Polski przywieziono 763 tys. ton mięsa wieprzowego (o 6,5 proc. więcej niż przed rokiem) oraz ponad 8 mln sztuk żywych świń (wzrost w ciągu roku o 17 proc.). Na polskie stoły trafia wieprzowina z Niemiec czy Hiszpanii.

Z kolei krajowe mięso trafia do Włoch, Czech czy na Słowację. Popularnym kierunkiem są Stany Zjednoczone. W ubiegłym roku za ocean wyeksportowaliśmy ok. 60 tys. ton mięsa wieprzowego z Polski.

ycipk-3qif7b

- Najlepsza świeża wieprzowina jest eksportowana za granicę, a na polski rynek trafiają importowane tusze, nawet po kilku latach przechowywania w chłodni. Taki biznes wspierają wielkie sieci handlowe, którym zależy na tanich kiełbasach i parówkach – komentuje Kołodziejczak.

Czytaj: Rolnicza "piątka Kaczyńskiego". Szef AgroUnii: "Puste hasła i frazesy"

Jeszcze cztery lata temu liczba stad trzody chlewnej w Polsce wynosiła 244 tys. Dziś to 154 tys. (dane Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa). Pogłowie trzody nie zmieniło się i nadal wynosi ok. 11 mln sztuk. Średnia liczba świń przypadających na jedno gospodarstwo to 71. Dla porównania u hodowcy z Danii to 3 tys. sztuk, a z Niemiec – 1 tys. sztuk.

Tymczasem wielu rolników odchodzi z biznesu. Szacuje, że w ostatnich latach nawet 90 tys. gospodarstw zrezygnowało z chowu trzody chlewnej, a wiele z nich zbankrutowało.

ycipk-3qif7b

Mimo że krajowa produkcja wystarczy na zaledwie 65 proc. zapotrzebowania wieprzowiny, okazuje się, że hodowcy mają też problem ze sprzedażą swoich tuczników. Zwierzęta są mocno przerośnięte, a fermy wielkopowierzchniowe nie chcą takich sztuk.

- Polski hodowca starannie liczy, co ile kosztuje. Gdy pojawia się ryzyko dla produkcji, np. spowodowane wirusem Afrykańskiego Pomoru Świń, to łatwiej jest zrezygnować z produkcji i przenieść do innego działu – wyjaśnia prof. prof. Tomasz Twardowski, przewodniczący Komitetu Biotechnologii PAN.

Dowiedz się: Przed eurowyborami Agro Unia zapowiada debatę. "Protesty to nie ta droga"

I dodaje: - Importujemy nie tylko więcej żywności, ale też więcej pasz, od których zależy to, ile jedzenia wyprodukujemy. Taka sytuacja ma wpływ na bezpieczeństwo żywieniowe.

ycipk-3qif7b

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Finanse
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-3qif7b

ycipk-3qif7b
ycipk-3qif7b