Trwa ładowanie...
d1t5r78
d1t5r78
ekspansja

Polskie banki idą na podbój Europy

Polski klient mBanku w Czechach czy na Słowacji będzie mógł wyciągnąć gotówkę z bankomatu za darmo, a do tej pory musiał płacić za każdym razem 10 zł. Nasze banki masowo ruszyły za granicę. Jedne chcą oferować usługi rodakom poza granicami, inne walczyć o klientów z innych państw.
Share
d1t5r78

Działalność w Czechach i na Słowacji rozpoczął mBank, marka detaliczna BRE. Klienci z obu krajów na stronach internetowych spółki mogą składać wnioski o otwarcie konta. Na razie mBank ma zamiar oferować rachunki, karty debetowe, lokaty, kredyty konsumpcyjne. Stopniowo rozszerzy ją np. o kredyty hipoteczne, jednostki funduszy inwestycyjnych, czy możliwość doładowywania kart telefonicznych. Oczywiście wszystkie te rzeczy będzie można załatwić przez internet i będzie to pierwsza taka oferta u naszych południowych sąsiadów.

mBank otworzy także kilka centrów sprzedaży. W sumie do końca 2008 r. powstanie 12 takich punktów. Celem spółki jest pozyskanie do końca 2012 r. 250 tys. klientów, którzy zgodnie z planem BRE mają zaciągnąć kredyty na 1,2 mld euro i złożyć depozyty o wartości 300 mln euro. Czechy i Słowacja mają być dla BRE rynkiem testowym, bo apetyt banku jest znacznie większy. Bank już planuje ekspansję do kolejnych państw naszego regionu. Trwają analizy kolejnych rynków, m.in. krajów byłej Jugosławii, Bułgarii, Rumunii, ale także Ukrainy.

Zresztą bezpłatne bankomaty to niejedyne korzyści, jakie mogą odnieść klienci polskich instytucji, które inwestują poza granicami naszego kraju. W każdej dużej grupie finansowej jest towarzystwo funduszy inwestycyjnych. Gdy bank matka rozpozna dobrze rynek danego kraju, TFI będzie łatwiej tworzyć fundusze skoncentrowane na inwestycjach w spółki tych państw. A zgodnie z opiniami obserwatorów rynku, to właśnie fundusze grające na wzrost poszczególnych branży w naszym regionie mogą niedługo zacząć przynosić największe zyski.

d1t5r78

Banki ułatwią także poszukiwanie partnerów w Europie Centralnej i Wschodniej swoim klientom firmowym, i to nie tylko wielkim korporacjom, ale także małym spółkom. Tak było w przypadku wchodzących do naszego kraju na początku lat 90. banków zagranicznych, które tu pomagały w nawiązaniu kontaktów z kontrahentami swoim klientom.
Dlatego BRE to niejedyna instytucja finansowa, która zaczyna zagraniczną ekspansję, choć jedyna, która postanowiła się rozwijać na innych rynkach bez przejmowania innego banku. Za możliwościami zakupów rozgląda się PKO BP, obecnie największy bank detaliczny w Polsce. Na razie jest tylko właścicielem maleńkiego banku na Ukrainie. Ale to nie zaspokaja jego ambicji. Chciałby przejąć na Ukrainie jakąś większą instytucję finansową. Interesuje go też rynek rosyjski.

Jeśli dojdzie tu do zakupów, to niewykluczone, że będzie inwestował razem z Europejskim Bankiem Odbudowy i Rozwoju. Kazimierz Marcinkiewicz, nasz przedstawiciel w EBOiR, przyznaje, że ma z PKO BP plany wspólnych inwestycji. Bank szuka także partnera do przejęcia w krajach bałkańskich. Ale właśnie na Ukrainie szykuje mu się polska konkurencja - Pekao SA i zdecydowanie mniejszy Getin Holding.

Ten ostatni, należący do jednego z najbogatszych Polaków Leszka Czarneckiego, przejął w tym roku bank Prikarpattya. Właśnie przeprowadza w nim restrukturyzację. Chce, aby spółka rozwinęła działalność na cały ten kraj (obecnie to bank regionalny) oraz wyspecjalizowała się w najbardziej dochodowych kredytach konsumpcyjnych. Model rozwoju Prikarpattji ma być podobny do Getin Banku w Polsce, co oznacza, że skoncentruje się ona na kredytach gotówkowych, samochodowych i mieszkaniowych.

Holding prowadzi rozmowy na temat przejęcia kolejnego banku w tym kraju oraz w Rosji. Myśli o zakupach w Bułgarii i Rumunii. W planach jest też rozwój na rynkach wschodnich należącego do grupy pośrednika finansowego - Open Finance. Dla banku grunt to się nie rozdrabniać.

Beata Tomaszkiewicz
POLSKA Gazeta Krakowska

d1t5r78

Podziel się opinią

Share
d1t5r78
d1t5r78