Brak publikowanych danych makro zarówno ze strefy euro, jak i istotnych informacji z USA ośmielił rynki do utrzymania zwyżek aż do rozpoczęcia sesji za oceanem. Zachwianie optymizmu związane z neutralnym startem handlu przez Amerykanów nie trwało zbyt długo, a finisz głównych barometrów wypadł na dziennych szczytach. WIG oraz WIG20 zyskały odpowiednio 1,07 i 1,34 procent przy obrocie wynoszącym blisko miliard złotych.
Niepewny początek dzisiejszych notowań to w głównej mierze wina walorów KGHM-u (0,0%), które po kolejnej negatywnej rekomendacji jednego z zagranicznych brokerów nerwowo zanurkowały i po trzyprocentowej przecenie wyceniane były najniżej od półtora roku. Później śladem rynkowych liderów, takich jak Orange (2,8%), PKNOrlen (2,3%), Asseco Polska (2,8%), Pekao (2,3%), PKO BP (1,7%) i PGE (4,5%), odrobiły większość porannych strat. Z kolei w odwrotnym niż rynek kierunku podążały dzisiaj akcje Kernela (-2,8%), BHW (-1,4%), Eurocashu (-0,6%), Handlowego (-0,7%) oraz tracące przez większość sesji po ostrzeżeniach prezesa co do niższego wydobycia w 2014 walory Bogdanki (0,8%).
Dobry klimat w gronie blue chipów zachęcił do wzrostu przede wszystkim giełdowe średniaki. W oczekiwaniu na poprawę wyników dynamicznie zyskiwały akcje Agory (7%) oraz walory Cyfrowego Polsatu (2,6%), Pelionu (3%,), Millennium (2,3%), PHN-u (4,7%) oraz Trakcji (4%). Potwierdzenie wejścia do WIG20 LPP (2,3%) i Alior Banku (2,4%) wywołało solidne zwyżki kursów tych papierów.
Gorzej radziły sobie spółki o najmniejszej kapitalizacji, co przełożyło się na symboliczny wzrost sWIG80 (0,2%). Na wyróżnienie zasłużyły tutaj między innymi walory takich spółek jak : CashFlow (21%), Elektrotim (9%), Mabion (18%), Instal Kraków (4%), Tarczyński (6,5%), zaś na negatywnie: zaprezentowały się: Graal (-4,7%), Agroton (-3,4%), Mostostal Płock (-4,8%), Mostostal Warszawa (-2,4%) i EkoEksport (-2,3%).
Mimo średniej wielkości obrotów możemy mówić o pozytywnej wymowie dzisiejszych notowań. Szybki powrót rynku do wzrostów to konsekwencja płytkiej korekty, zrobionej przez rynek niemal „w biegu” w trakcie poprzednich dwóch sesji.
Obserwowane w lutym poczynania naszego parkietu, zwłaszcza w kontekście pogorszenia koniunktury na zagranicznych rynkach, należy ocenić jak najbardziej pozytywnie. Mimo obciążenia, jakim dla GPW jest również słaby sentyment wokół rynków wschodzących nasze indeksy zdołały odrobić tegoroczne straty i znalazły się najwyżej od połowy grudnia. Po serii wzrostów przed głównymi indeksami stoi obecnie trudne zadanie w postaci sforsowania kluczowej średnioterminowej zapory podażowej umiejscowionej dla WIG-u w rejonie 52500-53100 punktów, zaś odpowiednio dla WIG20 2440-2460 punktów. W przypadku tego drugiego indeksu przedarcie się z marszu w rejon 2520 punktów będzie wymagało dużej determinacji kupujących.
W związku z tym w terminie najbliższych sesji presja podaży ma prawo o sobie dać znać. Jednak w perspektywie najbliższych tygodni pozostaję umiarkowanym optymistą, który liczy na udaną wiosnę na GPW.
Paweł Kubiak
Makler DM BZ WBK S.A.