Trwa ładowanie...
d2gvku7
zatrudnienie

Praca w erotyce szkodzi?

Czy wykonywany przez nich zawód może im zaszkodzić, a jak wpływa na ich życie seksualne. O to m.in. pytamy Andrzeja Boronia, psychologa i seksuologa.
Share
Praca w erotyce szkodzi?
d2gvku7

Firmy zajmujące się produkcją materiałów przedstawiających nagość, zatrudniają dziś rzesze pracowników. Potrzebni są aktorzy erotyczni, fotografowie, redaktorzy pornograficznych stron. Czy wykonywany przez nich zawód może im zaszkodzić, a jak wpływa na ich życie seksualne? O to m.in. pytamy Andrzeja Boronia, psychologa i seksuologa.

*- Czy to możliwe, że osoba która np. codziennie fotografuje seks ma kłopoty z własnym życiem seksualnym? *

- Oczywiście to kwestia indywidualna. Na pewno nie brakuje pracowników, których może wręcz podniecać praca w biznesie erotycznym. Są też wrażliwcy, na których taka praca negatywnie wpłynie. Będą oni mieli poczucie, że tworzą coś wulgarnego, co nie mieści się w ich kanonach przyzwoitości. Tacy ludzie mogą po jakimś czasie mieć problemy psychiczne, które w konsekwencji mogą doprowadzić do depresji, co za tym idzie gorszego życia seksualnego czy wręcz braku seksu.

d2gvku7

- Ale wrażliwi ludzie nie pracują w takiej branży.

- Pracują. Kiedyś zgłosił się do mnie artysta, który fotografował akty, ale w pewnym momencie z jakichś względów coraz rzadziej je sprzedawał. Zaczęły się kłopoty finansowe i w naturalny sposób fotograf zaczął szukać innej pracy. I znalazł. Zaczął robić zdjęcia nagich kobiet do magazynu dla mężczyzn. Zdjęcia nie były drastycznie pornograficzne, ale nie były też artystyczne, były bardzo prymitywne. Fotograf robił je, żeby mieć z czego żyć. Z czasem zaczął bardzo dobrze zarabiać. Ale coraz bardziej się w sobie zapadał, wiedział, że pracuje poniżej swoich umiejętności. Zaczął też brzydzić się tym, co robi. Pojawiły się kłopoty ze snem, syndrom wypalenia zawodowego, depresja. O życiu seksualnym w ogóle nie było mowy. Trafił do mnie na terapię, ale uznałem, że jest ona bez sensu, jeśli nie zmieni pracy. To, czym się zajmował doprowadziło do całej lawiny trudności psychicznych i fizycznych. Trzeba dobitnie powiedzieć, że takie problemy spowodowało niedostosowanie pracownika do pracy. A nie sama w sobie praca, w
tym przypadku na materiale erotycznym. Bo podobne problemy przeżywa każdy, kto pracuje poniżej kwalifikacji. Doktor psychologii, który ma być sprzątaczem też wpadnie w depresję i też będzie miał kłopoty łóżkowe.

- Czy jednak praca związana z pornografią jako taka może zaszkodzić? Pracownicy często mówią, że to wspaniałe zajęcie, bo np. godzinami oglądają nagie biusty i im za to płacą.

- Może zaszkodzić. Był u mnie wydawca serwisu, w którym publikowano pornograficzne filmiki. Gdy wracał do domu, nie miał już ochoty na seks. Codziennie przez kilkanaście godzin montował te filmy, potem umieszczał je w Internecie i opisywał. Ten człowiek lubił swoją pracę od strony technicznej, zawsze interesował się Internetem, ale tematyka, którą się zajmował spowodowała problemy. Wśród kumpli brylował. Opowiadał jaką to ma wspaniałą pracę, wszyscy mu jej zazdrościli. Koleżanki jego żony mówiły zaś, że jest macho i że w łóżku na pewno zna się na "tych" sprawach jak nikt. Jakże bardzo się wszyscy mylili. To jednak nie musi być reguła.

d2gvku7

- Jak można pomóc w takim przypadku? „Zaaplikować” urlop?

- Urlop może niewiele zdziałać. Po powrocie do pracy, znów pojawiają się problemy. Tu pomóc może tylko zmiana pracy. Jeśli pojawia się depresja, konieczne jest leczenie, czasem terapia. Ale tak jak mówiłem, każda praca niezgoda z kwalifikacjami może spowodować depresję, którą trzeba leczyć. A praca w pornografii rzadko jest… zgodna z kwalifikacjami. Tak naprawdę ten biznes daje duże pieniądze, ale na pewno nie satysfakcję. Można się domyślać, że wielu pracowników w tej branży boryka się z kłopotami. Pracowałem kilka lat w Wielkiej Brytanii i po porady przychodziło wielu pracowników zajmujących się erotyką – kilku na miesiąc. Do Polski przyjechałem rok temu i od tamtej pory miałem jedną osobę, zajmująca się zawodowo biznesem związanym z erotyką. Nie wiem jak to wygląda w innych poradniach. Z pewnością w naszym kraju ten biznes nie jest tak rozwinięty jak na Zachodzie.

- Mówi pan o problemach psychicznych a fizyczne? Praca np. aktora porno chyba nie należy do najzdrowszych?

- Ci aktorzy uprawiają seks lub udają, że uprawiają, przez wiele godzin. Nagrania wykonywane są często taśmowo. Na przykład zaczynają się o 6 rano i trwają do późnej nocy. Nie da się zachować sprawności seksualnej przez tyle godzin. Aktorzy muszą się wspomagać różnymi środkami, często w nadmiarze, a to już jest szkodliwe dla zdrowia. Poza tym się stresują, boją się, że nie sprostają oczekiwaniom, a przecież patrzy na nich najczęściej kilkanaście osób z ekipy. Występują z różnymi partnerkami i partnerami. W tej branży choroby weneryczne nie są niczym niezwykłym. I mogą powodować impotencję. Ale chcę też zaznaczyć, że kłopoty w łóżku mogą mieć pracownicy narażeni na długotrwały stres, cierpiący z powodu przepracowania. Również u kobiet bezpłodność może mieć takie podłoże jak przepracowanie.

d2gvku7

*- Pracujący w tym biznesie ludzie potrafią stworzyć związek? Czy żona lub partnerka nie jest zazdrosna, że jej mężczyzna całymi dniami ogląda inne, nagie kobiety? *

- Tu też wszystko zależy od konkretnej osoby. Wiele osób nie mogłoby zaakceptować tego, że partner lub partnerka pracuje w takiej branży. Poza tym aktor porno może nie zdobyć uznania swojej partnerki, ale fotograf już tak, bo przecież nie robi „tego”, tylko „to” fotografuje. Czy jest więcej zdrad? Wydaje mi się, że w środowisku menedżerskim może ich być tyle samo. Niemniej osoby pracujące w biznesie porno mają większe kłopoty z utrzymaniem związku.

*- Czy aktorka porno to prostytutka? *

- Tu chyba mógłby się wypowiedzieć specjalista od prawa skarbowego. Aktorka gra w filmie i producent od sprzedaży filmów odprowadza podatek, ma zarejestrowaną firmę. A prostytutka zajmuje się nierządem, a czerpanie z niego zysków jest nielegalne. Pojawia się też różnica, można powiedzieć, mentalna. Aktorka kojarzy się ze sztuką, ona coś kreuje, gra. Często udaje, że uprawia seks. A gdy używamy słowa „prostytutka” wszystko jest jasne, tu nie ma niedopowiedzeń. Wiadomo, za co dostaje pieniądze.

- Dziękuję za rozmowę

Rozmawiał Krzysztof Winnicki

d2gvku7

Podziel się opinią

Share
d2gvku7
d2gvku7