Pracownicy na dopalaczach

Poranna kawa to dla wielu pracowników przeżytek. Nie chodzi już o to, by się obudzić i energicznie zabrać do pracy, potrzebny jest dopalacz, który da kopa.

Obraz

Poranna kawa na dzień dobry, to dla wielu pracowników przeżytek. Nie chodzi im już o to, by się obudzić i energicznie zabrać do pracy, potrzebują "dopalaczy".

Napoje pobudzające (energy drinki) stoją w automatach w wielu firmach. Pracownicy coraz częściej przyznają, że bez nich nie mogliby pracować. Tego typu produkty są masowo stosowane w firmach, w których trzeba błyskawicznie przygotować projekt.
- Zdarza się, że muszę przygotować duży projekt i mam na to dwie doby. To są dwie doby pracy non stop. Kawa tu nie pomoże. Stosuję więc energy drinki, które sprowadza szef od zagranicznego producenta - są mocniejsze od tych, które są u nas dostępne. Piję je co trzy, cztery godziny. To daje potężnego kopa. Potem po pracy, jestem strzępem nerwów. Muszę odpocząć, załapać równowagę, żeby móc zasnąć. Wiem, że to może się źle skończyć. Od miesiąca boli mnie wątroba - twierdzi Kamil, pracuje jako copywriter w warszawskiej agencji reklamowej.

Są tacy, którzy na "dopalaczach" żyją przez cały czas. - Jestem dj w sopockim klubie. Pracuję w nocy, ale muszę przyznać, że lubię napoje pobudzające. Lepiej się po nich czuję, jestem bardziej rozmowny, przebojowy, mam więcej pomysłów na fajną muzę. Bez napoju czuję się jak kapeć, pewnie jestem uzależniony, na lae to nie alkohol. Dużo moich znajomych rozpoczyna dzień od takiego "malinowego kopniaka" - twierdzi Adam.

Weronika pracuje na ostrym dyżurze w gdańskim szpitalu. - Już na studiach, gdy uczyłam się do egzaminów piłam energy drinki. Do tego łykałam lecytynę i żeń-szeń. Teraz często mam nocne dyżury i bez dopalacza nie dałabym rady. Gdy przesadzę, boli mnie głowa, chce mi się pić, drżą ręce i wali serce. Jako lekarz wiem, że muszę dbać, by nie przedawkować. Realia są jednak takie, że brakuje nam pracowników i ci, którzy są, muszą pracować za dwóch. Bez substancji chemicznych to niemożliwe - mówi Weronika

Specjaliści biją na alarm. Twierdzą, że robiące zawrotną karierę "dopalacze" mogą być niezwykle groźne.
- Oczywiście nic się nie dzieje, gdy człowiek pije energy drinki z umiarem. Gdy akurat przyjdzie nam jechać autem w nocy, jak najbardziej, warto sięgnąć po napój. Gdy jednak kierowca tira, kilka nocy i dni z rzędu jedzie na "dopalaczach", to z pewnością źle się to skończy. Te produkty, mówiąc w największym skrócie, uzależniają, mogą doprowadzić do nieodwracalnego uszkodzenia narządów wewnętrznych. Człowiek może mieć poważne kłopoty z układem nerwowym. Nie mówiąc już o psychice. Żyjąc w sytuacji podwyższonej aktywności, łatwo wpaść w pracoholizm i depresję - wyjaśnia Edward Luboń, psychiatra.

Wybrane dla Ciebie
Automat z mlekiem od rolnika. Tyle kosztuje jedna butelka
Automat z mlekiem od rolnika. Tyle kosztuje jedna butelka
Komunia niczym wesele. Oto cena za "talerzyk" w 2026 r.
Komunia niczym wesele. Oto cena za "talerzyk" w 2026 r.
Odśnieżasz tak samochód? Mandaty idą w setki złotych
Odśnieżasz tak samochód? Mandaty idą w setki złotych
Pensje w działach zakupów w górę. Można zarobić 20 tys. zł miesięcznie
Pensje w działach zakupów w górę. Można zarobić 20 tys. zł miesięcznie
Wysłali marchew do Polski, zarobili ponad 159 mln zł. Skąd pochodzi?
Wysłali marchew do Polski, zarobili ponad 159 mln zł. Skąd pochodzi?
Święta wielkanocne w górach. Ceny? Nawet 750 zł za dobę
Święta wielkanocne w górach. Ceny? Nawet 750 zł za dobę
Dyskryminacja rodziców z jednym dzieckiem? RPO interweniuje u ministra
Dyskryminacja rodziców z jednym dzieckiem? RPO interweniuje u ministra
Na Podhalu narzekają na pocztę. "Oscypek dotarł po miesiącu"
Na Podhalu narzekają na pocztę. "Oscypek dotarł po miesiącu"
Przyniósł 611 butelek i puszek do Auchan. Tyle zarobił rekordzista
Przyniósł 611 butelek i puszek do Auchan. Tyle zarobił rekordzista
Znalazł kopertę z pieniędzmi na ulicy. Oto co z nimi zrobił
Znalazł kopertę z pieniędzmi na ulicy. Oto co z nimi zrobił
Tysiące kilometrów szczypiorku. Dlatego w Biedronce kupimy kenijski
Tysiące kilometrów szczypiorku. Dlatego w Biedronce kupimy kenijski
Proboszcz pokazał rachunek za styczeń. Tyle wyszło za ogrzewanie
Proboszcz pokazał rachunek za styczeń. Tyle wyszło za ogrzewanie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇