WP

Problem ze zbiorami jesiennych truskawek. "Zgniją na krzakach, bo nie mam pracowników"

Jesiennych truskawek i malin jest w tym miesiącu nadzwyczaj dużo, bo w przeciwieństwie do upalnych miesięcy wakacyjnych, wrześniowa pogoda im sprzyja. Jednak zamiast odrabiać straty, rolnicy zostawią część owoców na krzakach, bo nie ma kto ich zbierać.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Wrześniowa pogoda sprzyja późnym odmianom truskawek
Wrześniowa pogoda sprzyja późnym odmianom truskawek (East News, Fot: Piotr Hukalo)
WP

Truskawki i maliny dostępne w sierpniu i wrześniu to odmiany powtarzające czyli takie, które po cyklu kwitnienia i owocowania natychmiast zaczynają nowy.

Takie owoce są dostępne na rynku, dopóki nie przyjdą przymrozki, zazwyczaj do połowy listopada. We wrześniu hurtowa cena truskawek nie przekracza 10 złotych za kilogram.

- Lipiec i sierpień nie były dla powtarzających odmian truskawek zbyt łaskawe - mówi Anna Kaszewiak z giełdy Bronisze. - Owoce wysychały na krzakach, jakość była nie najlepsza, plon też raczej marny. Wrzesień był nieco chłodniejszy, bardziej deszczowy, więc owoce mają szansę dojrzeć i pewnie będzie ich więcej.

WP

4 tys. plus mieszkanie

Owoców na krzakach jest co prawda sporo, ale to nie znaczy, że więcej będzie ich w sklepach czy na targowiskach. Rolnicy narzekają, że brakuje im rąk do pracy.

Zobacz: Bunt sklepików szkolnych. "Szkoła to nie jest miejsce do robienia biznesu na dzieciach"

WP

- Cały czas szukam - mówi pan Arkadiusz, plantator z podwrocławskich Jaszkotli. - Mam duże braki. Nie wiem, czy uda mi się znaleźć wystarczająco dużo ludzi, żeby zebrać wszystkie owoce. Część pewnie zgnije na krzakach.

Chętni nie zgłaszają się, chociaż pan Arkadiusz oferuje stałą pensją na poziomie 3 - 4 tys. złotych miesięcznie i zakwaterowanie.

- Przez cały sezon mamy problem z brakami wśród pracowników - mówi pan Arkadiusz. - Koszty pracy bardzo poszły w górę.

Rolnicy narzekają też na niskie ceny skupu i niestabilną pogodę.

WP

Czytaj też: Góra jabłek wylądowała na polu. Sadownik się poddał

- Pogoda jest w tym roku dziwna. Bywały momenty bardzo dobrej pogody, kiedy tych truskawek faktycznie udawało się zebrać dużo. Na tyle dużo, że ich ceny były praktycznie takie same, jak zwykłych odmian, dostępnych na przełomie czerwca i lipca. Sprzedawaliśmy je praktycznie poniżej kosztów zbioru. Rynek takich owoców błyskawicznie reaguje na zmiany, więc teraz jest szansa, że odrobimy straty. Ale zobaczymy za miesiąc, bo wtedy sezon na truskawki powinien się definitywnie skończyć - opowiada pan Arkadiusz.

Owocowe anomalie

"Dziwna" - jak to określają rolnicy - pogoda ma wpływ nie tylko na zbiory i ceny truskawek, ale i na inne owoce, które w tym roku pojawiają się na rynku znacznie wcześniej albo wcale.

WP

Czytaj też: Polacy wolą krajowe owoce i warzywa. Sondaż WP to potwierdza

- Połowa września to jest ten moment, w którym powinno się zbierać czarny bez - mówi Anna Kaszewiak. - Ale ze względu na długie i upalne lato, dojrzał w tym roku znacznie wcześniej i usechł, zanim został zebrany. Na drzewach można zobaczyć jagody, ale one już się do zbioru nie nadają. Co najwyżej mogą posłużyć za pokarm dla ptaków.

Znacznie wcześniej niż zazwyczaj można w tym roku kupić leśną żurawinę. Jej zbiory prowadzi się zwykle późną jesienią.

- Żurawina błotna, bo o tej odmianie mówimy, jest już w sprzedaży i kosztuje stosunkowo niewiele - 15 do 18 złotych za kilogram - mówi Anna Kaszewiak. - To bardzo zdrowy owoc. Świetnie działa na nerki czy układ krążenia.

WP

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Finanse
WP
WP