Trwa ładowanie...

Przetargi na projekty wychwytywania i składowania CO2

Komisja Europejska ogłosiła we wtorek przetargi na budowę w UE ośmiu instalacji wychwytywania i składowania CO2 (CCS). Polska wiąże duże nadzieje z tą niskoemisyjną technologią węglową i chce sfinansować dwa projekty. Na wszystkie KE obiecuje min. 4,5 mld euro.

Share
Przetargi na projekty wychwytywania i składowania CO2
Źródło: Jupiterimages
d2t6p17

Polski rząd zabiega, by nowatorskie instalacje CCS współfinansowane z unijnych środków powstały w Kędzierzynie-Koźlu i Bełchatowie. Miałyby one dostać część dochodów ze sprzedaży uprawnień do emisji CO2 w ramach działającego w Unii Europejskiej systemu handlu emisjami.

Wstępnie zgłoszone do KE dwa polskie projekty to: instalacja w elektrowni w Bełchatowie oraz obiekt w Kędzierzynie, planowany jako wspólna inwestycja Tauron Polska Energia SA i Zakładów Azotowych Kędzierzyn SA. Bełchatów dostał już z unijnego budżetu 180 mln euro na CCS w ramach planu pobudzenia gospodarki. W Kędzierzynie planuje się wytwarzanie energii elektrycznej, ciepła oraz produktów chemicznych (metanolu i wodoru) w oparciu o spalanie węgla kamiennego z dodatkiem biomasy oraz zastosowanie bardzo nowoczesnej technologii IGCC, czyli wstępnego zgazowania węgla.

d2t6p17

Zainteresowane firmy mają trzy miesiące na złożenie ofert. KE do końca 2011 r. ma dokonać ostatecznego wyboru na podstawie oceny finansowej i technicznej dokonanej przez Europejski Bank Inwestycyjny (EBI).

Zgodnie z przyjętymi zasadami podziału pieniędzy, każdy z krajów będzie finansować przynajmniej jeden projekt (jednak nie więcej niż trzy) z listy 42 inwestycji. Maksymalne dostępne dofinansowanie na jeden projekt to 15 proc. całej unijnej puli. Dofinansowanie będzie pokrywać do 50 proc. kosztów budowy i eksploatacji projektów. Dodatkowo, finansowanie z programu może być łączone z finansowaniem w ramach unijnych funduszy strukturalnych czy spójności.

Na unijnym szczycie w grudniu 2008 r. przywódcy zagwarantowali, że na budowę 8 pilotażowych projektów CCS oraz wdrożenie 34 innych inwestycji opartych na innowacyjnych technologiach energetycznych (energia wiatrowa, słoneczna, geotermalna itd.), przeznaczonych będzie 300 mln uprawnień. Ile to pieniędzy - zależy od ceny rynkowej uprawnień. KE szacuje na podstawie obecnych, niskich cen, że w grę wchodzi 4,5 mld euro (wcześniej liczyła na 7-12 mld). Od liczby uprawnień program przyjął nazwę NER300. Uprawnienia do emisji CO2 będą sprzedane na poziomie unijnym przez EBI, a nie przez poszczególne kraje. Szczegółów, w tym daty rozpoczęcia sprzedaży, jeszcze nie ustalono, ale wszystkie uprawnienia do emisji w ramach NER300 mają być sprzedane do końca 2012 r.

"NER300 to dobry przykład, że UE w +27+ może razem zrobić więcej niż każdy z nas z osobna. Dochody ze sprzedawania uprawnień do emisji CO2 pozwolą na przekazanie około 4,5 mld euro. Łącznie ze składkami sponsorów projektu i państw członkowskich suma ta wyniesie nawet 9 mld euro. Może to być potrzebnym bodźcem, aby UE pozostała na pozycji lidera w sektorze technologii przyjaznych klimatowi" - powiedziała unijna komisarz ds. klimatu Connie Hedegaard.

d2t6p17

Mimo zastrzeżeń obrońców środowiska, KE forsuje technologię CCS i chce, by pilotażowe projekty ruszyły do 2015 r. Ekolodzy krytykują wydawanie unijnych funduszy na rozwój CCS, twierdząc, że gromadzony przez lata w podziemnych pokładach CO2 może być niebezpieczny dla człowieka i środowiska naturalnego. Polska z kolei, uzależniona od węgla w energetyce, upatruje w tym szansę na dalsze korzystanie z węglowej energii, przy jednoczesnym zminimalizowaniu emisji CO2, odpowiedzialnych zdaniem naukowców za zmiany klimatyczne na Ziemi.

KE zapewnia, że wśród kryteriów wyboru zwycięskich projektów będą nie tylko koszty, ale też poziom rozwiązań technicznych i zapewnienie bezpiecznego składowiska wychwyconego CO2.

Michał Kot

d2t6p17

Podziel się opinią

Share
d2t6p17
d2t6p17