Putin najbogatszym człowiekiem świata

Putin najbogatszym człowiekiem świata
Źródło zdjęć: © AFP

29.08.2012 08:57, aktual.: 29.08.2012 09:33

Według deklaracji majątkowych prezydent Rosji Władimir Putin zdaje się być urzędnikiem, który nie zgromadził wielkiego majątku. Tymczasem dyrektor Narodowego Instytutu Bezpieczeństwa wyliczył, że aktywa Putina mogą być warte nawet 70 mld dolarów. To czyni go najbogatszym człowiekiem na Ziemi.

Dziennik "Gazeta Giełdy Parkiet" informuje, że przez ostatnie cztery lata Putin zarobił 0,5 mln dolarów. Tak wynika ze złożonej przez niego w Centralnej Komisji Wyborczej deklaracji majątkowej. Z danych wynika, że jeszcze przed ostatnimi wyborami prezydenckimi miał na koncie zaledwie 179,6 tys. dolarów, natomiast jego żona nieco więcej bo 261,5 tys. dolarów.

W skład jego pozostałego majątku weszły: działka pod Moskwą (1,5 tys. mkw.), miejsce parkingowe, dwa samochody marki Wołga, jedna łada i przyczepa. Zdaniem niektórych te oficjalne dane są mocno zaniżone.

Dyrektor Narodowego Instytutu Bezpieczeństwa Stanisław Biełkowskij wyliczył, że aktywa prezydenta Rosji mogą być warte nawet 70 mld dolarów. Dotąd to majątek Carlosa Slima, meksykańskiego biznesmena, szacowany na 69 mld dolarów dawał mu pierwsze miejsce na świecie wśród najbogatszych w rankingu "Forbesa".

Biełkowskij uważa, że Putin posiada 75 proc. akcji firmy Gunvor. Spółka zajmuje się handlem ropą. Oprócz tego ma jeszcze 37 proc. udziałów koncernu naftowego Surgutnieftiegaz oraz 4,5 proc. Gazpromu.

Sposobem na zdobycie takiego majątku jest rzekome prowadzenie biznesu za pomocą spółek wydmuszek i tzw. słupów. Trudno jednak zweryfikować opublikowane informacje, bo spółki nie ujawniają listy udziałowców.

Dziennik wskazuje również na szereg innych elementów, które świadczą o dużej zasobności portfela Putina. Przypomina o zdjęciach, na których prezydent ma na ręku zloty zegarek warty nawet 250 tys. dolarów. Ponadto ma być właścicielem 20 pałaców i rezydencji oraz floty luksusowych samochodów czy statków. Opozycja zarzuca Putinowi, że jest to efekt korupcji, która w Rosji sięga 300 mln dolarów rocznie, co stanowi 25 proc. PKB kraju.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (0)
Zobacz także