Rząd odpuści górnikom?

Rząd przymierza się do wycofania z zapowiadanej w expose reformy systemu emerytur górniczych - dowiedziała się "Rzeczpospolita".

Obraz
Źródło zdjęć: © Jupiterimages

Oficjalnie ma dalej nad nimi pracować, ale nieoficjalnie osoby zbliżone do rządu przyznają, że chociaż odebranie górnikom ich wysokich świadczeń dałoby realne oszczędności, jest to zbyt ryzykowne politycznie, podaje "Rz". Natomiast resort pracy tłumaczy, że wciąż jest niegotowy.

Jeżeli rząd wycofa się z reformy emerytalnej górników, pozostaną oni jedyną grupą, która na stałe zachowa przywileje emerytalne. Mimo kryzysu i rosnącego deficytu budżetowego nadal co roku będziemy do ich emerytur dopłacać 6 mld zł rocznie. ZUS wydaje na nie około 8 mld zł rocznie, natomiast ze składek wpływa zaledwie 2 mld zł - czytamy w gazecie.

Minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz zapewnił w środę w Katowicach, że prace w ramach rządu nad projektem zmian w systemie emerytur górniczych wciąż trwają. Nie sprecyzował jednak, kiedy projekt zostanie oficjalnie ogłoszony.

- Prace trwają. Tak jam mówiliśmy - jest nowy minister gospodarki, nowy wicepremier; trwa dyskusja między resortami na ten temat, też dyskusja z pracownikami - powiedział minister pracy.

Zapowiedział, że gdy projekt będzie gotowy, zostanie w trybie formalnym przesłany do konsultacji społecznych, które zgodnie z przepisami trwają co najmniej 30 dni. - Wtedy będzie czas na dyskusje - wskazał Kosiniak-Kamysz.

Nie sprecyzował, kiedy projekt może trafić do formalnych konsultacji. - Nie chcę się określać, ponieważ zmieniły się też warunki w Radzie Ministrów (...); chcemy sobie wszystko dogadać i porozumieć się w tej kwestii - powiedział.

W środę po południu, wraz z wicepremier Piechocińskim, Kosiniak-Kamysz ma spotkać się w Katowicach z Międzyzwiązkowym Komitetem Protestacyjno Strajkowym, przygotowującym na przełom lutego i marca ostrzegawczy strajk generalny na Śląsku. Na spotkanie zaproszono też niektórych liderów górniczych związków, jednak resort pracy nie zamierza na razie przedstawiać im założeń projektu zmian w emeryturach górniczych.

- Nie taki jest cel dzisiejszego spotkania (...). Temat emerytur pewnie pojawi się w rozmowie, bo on często pada w dyskusjach na Śląsku; pewnie dzisiaj znów będzie - ocenił minister.

W grudniu wicepremier Piechociński mówił w Mysłowicach, że projekt zmian w górniczym systemie emerytalnym powinien być wypracowany i zaakceptowany na Śląsku, w duchu dialogu.

Obecnie górnicy dołowi przechodzą na emerytury po przepracowaniu pełnych 25 lat pod ziemią. Premier Donald Tusk w expose w listopadzie 2011 r. zapowiedział utrzymanie tych uprawnień dla osób pracujących bezpośrednio przy wydobyciu. Zmianom sprzeciwiają się związkowcy, podkreślając, że górnicy zatrudnieni na dole przy drążeniu chodników, transporcie czy utrzymaniu infrastruktury także są niezbędni dla prowadzenia wydobycia.

Odpowiadając w styczniu na pytanie resortu gospodarki dotyczące listy stanowisk górniczych, uprawniających do emerytury po 25 latach pracy, związkowcy zgodnie wskazali, że taka lista znajduje się już w obecnych regulacjach. Wskazali przy tym na potrzebę jej rozszerzenia, m.in. na społecznych inspektorów pracy czy niektórych związkowców. Wspólne stanowisko w tej sprawie wypracowało 12 górniczych central związkowych.

W środowisku górniczym spekuluje się, że przygotowywane przez rząd zmiany mogą dotyczyć np. uprawnień emerytalnych osób zajmujących się odwadnianiem kopalń (oni również pracują pod ziemią, ale nie przy wydobyciu; często odwadniają dawno zamknięte wyrobiska) oraz części dozoru górniczego, który - choć zatrudniony pod ziemią - nie wykonuje bezpośrednio prac wydobywczych.

Przeciętna emerytura wynosi w Polsce ponad 1700 zł, przeciętna górnicza jest obecnie dwa razy wyższa - sięga 3500 zł.

Wybrane dla Ciebie
Szukają Polaków do pracy na lotnisku. Płacą w przeliczeniu 16 tys. zł
Szukają Polaków do pracy na lotnisku. Płacą w przeliczeniu 16 tys. zł
To koniec kariery w klubie PiS. Oto majątek Janusza Kowalskiego
To koniec kariery w klubie PiS. Oto majątek Janusza Kowalskiego
Zielony napój to hit w Polsce. Wzrost zamówień o 134 proc.
Zielony napój to hit w Polsce. Wzrost zamówień o 134 proc.
Tu grillować w majówkę nie można. Grozi do 5 tys. zł mandatu
Tu grillować w majówkę nie można. Grozi do 5 tys. zł mandatu
"Mały Dubaj" nad Bałtykiem. Padła konkretna data otwarcia hotelu
"Mały Dubaj" nad Bałtykiem. Padła konkretna data otwarcia hotelu
Biedronka podwaja kaucję. Specjalna akcja na majówkę
Biedronka podwaja kaucję. Specjalna akcja na majówkę
Przemyt na wielką skalę z Białorusi. SG ujawnia, co było w kartonach
Przemyt na wielką skalę z Białorusi. SG ujawnia, co było w kartonach
PO czy PiS? Kiedy było lepiej? Emeryci odpowiadają
PO czy PiS? Kiedy było lepiej? Emeryci odpowiadają
Kupiłeś nowy telewizor? Musisz go zgłosić. Po tym czasie 819 zł kary
Kupiłeś nowy telewizor? Musisz go zgłosić. Po tym czasie 819 zł kary
Nierówna walka z przymrozkami. "Rozpaliliśmy około 100 ognisk"
Nierówna walka z przymrozkami. "Rozpaliliśmy około 100 ognisk"
Zapomniał o abonamencie RTV. Zapukała skarbówka. Potężny dług
Zapomniał o abonamencie RTV. Zapukała skarbówka. Potężny dług
Ponad 700 tys. do kontroli. Gigant wzywa właścicieli
Ponad 700 tys. do kontroli. Gigant wzywa właścicieli
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE