Trwa ładowanie...
d1qwfvz

Skutki koronawirusa już widać. Anomalie w zużyciu wody, łącza internetowe aż się gotują

Pandemia koronawirusa przyniosła nam nieoczekiwane zjawiska. Policja apeluje do przestępców o powstrzymanie się od czynów haniebnych, ale ci - według danych - już wcześniej ograniczyli swoją działalność. Prawdopodobnie mamy też czystsze powietrze i częściej się myjemy, choć aktywność sportowa została raczej zawieszona. Za to łącza internetowe aż się gotują od ilości przesyłanych danych.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Koronawirus wywrócił zwykłe życie do góry nogami. Anomalie widać m.in. w zużyciu wody.
Koronawirus wywrócił zwykłe życie do góry nogami. Anomalie widać m.in. w zużyciu wody. (PAP/ITAR-TASS, Fot: Rogulin Dmitry)
d1qwfvz

"Z powodu pandemii COVID-19, która wywołała panikę, a na nas nałożyła wiele nowych zadań i czasami nieprzewidywalne zachowania wielu osób, oczekujących od nas i innych służb ciągłej pomocy, prosimy o zaprzestanie wszelkich działań przestępczych/haniebnych/niegodziwych do odwołania" - pisze w żartobliwym tonie polska policja w poście na Facebooku. Ta wiadomość podbija internet, ale w zasadzie jest już mało aktualna.

Policja ma teraz ważniejsze zadania, niż patrzenie we własne statystyki. A te są zadziwiające. Jeszcze na początku marca, kiedy wiadomości o koronawirusie nie przerażały aż tak bardzo, liczba policyjnych interwencji przekraczała nawet 16 tysięcy dziennie. Dziś jest ich ok. 12 tysięcy dziennie. Najlepiej widać to jednak w porównaniu miesięcy. W lutym 2020 liczba interwencji sięgnęła prawie 466 tysięcy. W marcu - do tej pory - jest ich niespełna 140 tysięcy.

d1qwfvz

Obejrzyj i dowiedz się, jak chronić się przed koronawirusem

Zobacz też: Dlaczego Polacy rzucili się na papier toaletowy? Kompletnie irracjonalne, stadne zachowanie

d1qwfvz

W lutym zatrzymywano 196 pijanych kierowców dziennie, w marcu do tej pory – 122 dziennie. Spadek jest widoczny w każdej policyjnej statystyce. Być może drobną poprawkę trzeba wziąć na to, iż policja jest obecnie zaangażowana w nieco inne rodzaje działań. Ale zauważmy, że niesamowicie spadła też liczba wypadków drogowych oraz osób, które straciły w nich życie lub zostały ranne.

W lutym zdarzyło się 1785 wypadków, w których zginęły 152 osoby, a 2105 odniosło poważne obrażenia. W marcu (do tej pory) wypadków było 749, 50 osób zabitych i 911 rannych. Przeliczając to na dni: w lutym dziennie zdarzało się 61,5 wypadku, ginęło 5,2 osoby, a obrażenia odnosiło 72,6 osoby. W marcu jest to odpowiednio 44 / 2,9 / 53,6. Lekko licząc: śmiertelność spadła o jedną trzecią.

Czy częściej się myjemy?

Analiza zużycia wody przez mieszkańców największych miast też dostarcza nam ciekawych informacji. Krakowskie wodociągi donoszą nam, że dziennie mieszkańcy Krakowa i okolicznych gmin zużywają średnio około 175 tys. metrów sześciennych wody. I tak też działo się do 8 marca.

d1qwfvz

- W kolejnych dniach nastąpił wzrost zużycia wody, co związane może być z częstszym myciem rąk i większą dbałością o higienę mieszkańców Krakowa w związku z epidemią koronawirusa – mówi WP Finanse Robert Żurek, rzecznik krakowskiego MPWiK.

W efekcie od 9 do 11 marca Wodociągi Miasta Krakowa średnio uzdatniały i dostarczały 195 tys. metrów sześciennych wody. To oznacza, że zużycie wzrosło o około 20 tys. metrów sześciennych w porównaniu ze średniorocznym.

Ale kolejnym czynnikiem, który miał wpływ na zużycie wody, była decyzja rządu o zamknięciu szkół, a także innych instytucji publicznych oraz ograniczenie zgromadzeń publicznych. Od czwartku 12 marca pracownicy wodociągów odnotowali powrót do średniorocznego zapotrzebowania.

Podobna sytuacja jest w Warszawie. W tygodniu od 2 do 8 marca stołeczne MPWiK produkowało średnio około 358 tysięcy m3 wody na dobę. W następnym tygodniu, czyli od 9 do 15 marca, średnia dobowa produkcja wody wynosiła około 353 tysięcy m3. Ale już 16 marca, do sieci wtłoczono jedynie niecałe 342 tysiące m3 wody.

d1qwfvz

- Jak widać po liczbach, zużycie wody w stolicy w ostatnich dniach nieco spada. Może to mieć związek z zamknięciem szkół, uczelni, a co za tym idzie, wyjazdem części studentów, a także z pracą zdalną osób zwykle dojeżdżających do pracy spoza Warszawy, które teraz, pozostając w domach, nie korzystają z naszej wody. Można też przyjąć, że i branża gastronomiczna, która przestała obsługiwać klientów w lokalach, ma mniejsze zużycie wody – mówi w rozmowie z WP Finanse Marek Smółka, rzecznik prasowy MPWiK w Warszawie.

Zaznacza przy okazji, że Wodociągi Warszawskie są gotowe w każdej chwili zwiększyć dostawy wody odpowiednio do potrzeb mieszkańców i przypomina, że zaistniała sytuacja nie ma żadnego wpływu na wysoką jakość "Warszawskiej Kranówki".

W Gdańsku nie zauważono zwiększonego poboru wody. We Wrocławiu – owszem, ale różnica jest niewarta szerszego komentarza.

- Z naszych danych wynika, że zużycie wody we Wrocławiu i gminach ościennych, dla których świadczymy usługi, zwiększyło się nieznacznie. W porównaniu do analogicznego okresu w zeszłym roku średnie zużycie wody zwiększyło się o ok. 2 tys. m3 na dobę, przy średnim dobowym zużyciu ok. 125 tys. m3. Oczywiście w sytuacji wzmożonego zapotrzebowania, zakłady produkcji wody MPWiK Wrocław są w stanie dostarczać więcej wody – mówi nam Martyna Bańcerek, rzecznik prasowy wrocławskich wodociągów.

d1qwfvz

Leżenie wyczynowe

Wzrost bezpieczeństwa nie idzie w parze z dbaniem o zdrowie. Nie ma precyzyjnych danych co do tego, jak zmieniła się aktywność sportowa Polaków. Kluby fitness i obiekty sportowe są zamknięte, zawody i imprezy odwołane.

- Ostatnie trzy lata swojej pracy zawodowej poświęciłem na to, aby zbudować narzędzie, które będzie motywować do zdrowego trybu życia, w szczególności do chodzenia, biegania czy jazdy na rowerze. Dziś jednak znalazłem się w sytuacji, w której muszę przyznać, że najlepszą rzeczą, jaką możemy zrobić dla naszego zdrowia, jest pozostanie w domu – mówi Tomasz Uściński, współtwórca Boomerun, aplikacji motywującej do aktywności.

Zobacz też: Przygraniczny biznes kuleje przez wirusa. "Jak mam oddać auto klientowi ze Słowacji?"

d1qwfvz

– Dlatego zrezygnujmy w tym szczególnym czasie ze spacerów i innych aktywności poza domem. Wiem, jak bardzo jest to trudne dla osób przyzwyczajonych do dużej dawki ruchu. Sam jestem w tej grupie i codziennie toczę walkę ze sobą – przyznaje Uściński.

Czy mamy czystsze powietrze?

To akurat trudno ocenić, bo jego jakość zależy od wielu czynników. Wiktor Warchałowski, współtwórca aplikacji Airly.eu mówi w rozmowie z WP Finanse, że na przykład w Małopolsce w ostatnich dniach wyniki badań powietrza wskazywały na to, że jest ono w dużej mierze wolne od zanieczyszczeń. Tłumaczy jednak, że niekoniecznie musi to być wpływ ograniczenia produkcji przemysłowej i zmniejszenia liczby samochodów na ulicach. Równie dobrze na oczyszczenie powietrza mogły wpłynąć warunki pogodowe.

Zmniejszenie ilości zanieczyszczeń było jednak świetnie widoczne w silnie uprzemysłowionych rejonach północnych Włoch czy w Chinach.

Polacy zagotowali internet

Praca zdalna oraz zamknięte szkoły sprawiały, że w ostatnim czasie częściej korzystamy z usług telefonii komórkowej niż zazwyczaj. Play zaobserwował w ostatnich dniach 30-procentowy wzrost natężenia ruchu głosowego. Z kolei w przypadku transmisji danych mamy do czynienia z 40-procentowym wzrostem w ciągu dnia i wyrównaniem wieczorem do standardowego poziomu.

W Orange i T-Mobile najbardziej wzrósł czas połączeń telefonicznych – o 50 proc. O jedną piątą zwiększył się ruch w mobilnym internecie w tych sieciach.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d1qwfvz

Podziel się opinią

Share

d1qwfvz

d1qwfvz