WAŻNE
TERAZ

"Bliżej konkretnych rozwiązań". Tusk po spotkaniu w Paryżu

Strefa euro: Po co się tam pchać?

To absurd, że Polski nie ma w strefie euro - mówi były premier Estonii Mart Laar. Z drugiej strony - czy warto stać w kolejce po zgniłe jajo?

Obraz
Źródło zdjęć: © Jan Kaliński/WP

To absurd, że Polski nie ma w strefie euro - mówi były premier Estonii Mart Laar. Z drugiej strony - czy warto stać w kolejce po zgniłe jajo?

- W czasie kryzysu najlepiej radzą sobie kraje spoza strefy euro. Po co się tam pchać? Na razie to źródło kłopotów - twierdzi Janusz Lewandowski, komisarz ds. budżetu w Komisji Europejskiej. Przyznaje jednak, że strategiczna linia powinna pozostać bez zmian. Jak przekonuje, Unii Europejskiej grożą głębsze podziały niż kiedykolwiek.

- Zawisło nad nami niebezpieczeństwo, że kraje zaczną się dzielić na "euro" i "non-euro". Kryzys prowadzi do spotkań klubowych za zamkniętymi drzwiami. Grozi nam sytuacja, w której decyzje będą nam tylko komunikowane. To bardzo niewygodna pozycja. Dlatego trzymamy nogę w otwartych drzwiach. Nawet za cenę pomocy i daniny dla krajów w strefie euro, które mają problemy. To daje nam moralną przepustkę do dialogu o przyszłości strefy i całej UE - tłumaczy Janusz Lewandowski.

Z unijnym komisarzem nie zgadza się Marek Belka, były premier, prezes NBP. - Obecnie podziały w UE przebiegają według linii północ-południe. Północ to Niemcy i ich satelity. Takie kraje, jak Austria, Czechy, Słowacja, kraje nadbałtyckie, Skandynawia, Beneluks są gospodarczymi satelitami Niemiec. Z drugiej strony mamy kraje skupione w Klub Med [Club Méditerranée, czyli kraje basenu Morza Śródziemnego - przyp. red.]. W ostatnich latach okazało się, że w strefie euro są kraje, które zupełnie sobie nie radzą. A z drugiej strony kraje spoza strefy, jak np. Czechy, które radzą sobie lepiej od Niemiec - opisuje Marek Belka.

Prezes NBP Marek Belka o polskim członkostwie w strefie euro

Kryzys najmniej boleśnie odczuły te kraje, które musiały przeprowadzać reformy. Problemy mają te, które popełniły grzech zaniechania. Z jednej strony mamy Estoni, która po dużym załamaniu ostro przycięła wydatki, przeprowadziła reformy, a dziś wchodzi do strefy euro. Z drugiej strony Marek Belka podaje przykład Słowenii, która startowała z pozycji lidera w regionie, a teraz przeżywa teraz bardzo głęboki kryzys.

- Co gorsza, nie wydaje się, żeby szybko z niego wyszła. Powód - nigdy się nie reformowali - bo byli za blisko średniej unijnej - twierdzi Belka.

Euro nam nie ucieknie

Nie miejmy złudzeń. Przez ostatnie 20 lat nigdzie nas nie chciano. Jan Krzysztof Bielecki, były premier dziś przewodniczący Rady Gospodarczej przy Prezesie Rady Ministrów, zauważa, że nigdzie nas nie zapraszano. - Owszem, słyszeliśmy miłe słowa, czasem nawet dawano nam pieniądze, ale takiego instytucjonalnego wbudowania w struktury nigdy nie było. Wszystko musieliśmy sobie wydeptać - dodaje.

Były premier podkreśla, że trzeba stawić nogę w drzwi rozpychać się, ale nie za wszelką cenę.
- Musimy mieć świadomość, że my wykonujemy swoją pracę domową. Nie płaczemy, mamy swoją dumę - komentuje problemy niektórych krajów strefy euro Jan Krzysztof Bielecki . Jednocześnie zaznacza, że trzeba rozpychać się dalej.

Premier Estonii Mart Laart zauważa, że patrząc dziś na elitarny klub euro, absurdem jest to, że Polski w niej nie ma.
- Przecież lepiej spełnia kryteria niż wiele krajów będących już w strefie. To musi się zmienić - podkreśla były estoński premier.

Marek Belka nie ma złudzeń. Według prezesa NBP Polska w końcu wejdzie do unii walutowej. - Ja to bym chciał, by koledzy zza Odry przyszli do nas i poprosili nas, byśmy weszli do strefy euro - podsumowuje.

Jan Kaliński, Wirtualna Polska

Wybrane dla Ciebie
Ile może zabrać komornik? Nowe kwoty w 2026 r.
Ile może zabrać komornik? Nowe kwoty w 2026 r.
Wysłali brokuły i kalafiory do Polski za 225 mln zł. Oto skąd pochodzą
Wysłali brokuły i kalafiory do Polski za 225 mln zł. Oto skąd pochodzą
Płacą 62 zł za godzinę. Mnóstwo chętnych do pracy w Niemczech
Płacą 62 zł za godzinę. Mnóstwo chętnych do pracy w Niemczech
Kradzież szafy sprzed restauracji w Gdańsku. Pokazali zdjęcia sprawców
Kradzież szafy sprzed restauracji w Gdańsku. Pokazali zdjęcia sprawców
Oto największy pożeracz prądu w domu. Mają go miliony Polaków
Oto największy pożeracz prądu w domu. Mają go miliony Polaków
70 mln zł na obsługę emerytur rolników. Jest ważny apel
70 mln zł na obsługę emerytur rolników. Jest ważny apel
Najbiedniejsze gminy w Polsce. Lider jest na Podkarpaciu
Najbiedniejsze gminy w Polsce. Lider jest na Podkarpaciu
Mróz daje do pieca. Czy grozi nam zimowy blackout? Ekspert wyjaśnia
Mróz daje do pieca. Czy grozi nam zimowy blackout? Ekspert wyjaśnia
To koniec hollywoodzkiej restauracji. Działała 140 lat
To koniec hollywoodzkiej restauracji. Działała 140 lat
Auchan sprzedaje nieruchomości w Polsce. Oto nowy właściciel
Auchan sprzedaje nieruchomości w Polsce. Oto nowy właściciel
Wyjątkowe numery telefonów kosztują fortunę. Rekordowe ceny na rynku
Wyjątkowe numery telefonów kosztują fortunę. Rekordowe ceny na rynku
Opór wobec opłat za wjazd do Krakowa. Dewastują znaki
Opór wobec opłat za wjazd do Krakowa. Dewastują znaki
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀