Studia cię nie nakarmią

Czy zawsze dyplom szkoły wyższej potrzeby jest do zrobienia kariery i zarobienia pieniędzy?

Obraz
Źródło zdjęć: © Thinkstock

Czy zawsze dyplom szkoły wyższej potrzebny jest do zrobienia kariery i zarobienia pieniędzy? Większość osób na to pytanie odpowiada twierdząco. Rzesze maturzystów i ich rodziców wręcz nie wyobrażają sobie, by tuż po szkole nie kontynuować nauki na wyższej uczelni. Ale co dalej, skoro z dyplomem w ręku zasilą szeregi bezrobotnych? Może warto zmienić sposób myślenia o przyszłości i nie dążyć za wszelką ceną do skończenia studiów?

Odsetek osób studiujących na uczelniach wyższych w Polsce jest jednym z najwyższych w Europie. Mógłby to być powód do dumy, gdyby nie fakt, iż obecnie co trzeci absolwent studiów wyższych zarejestrowany jest jako bezrobotny - wynika z danych GUS. Pojawianie się na rynku nowych magistrów oznaczać może jedno - kolejki do urzędów pracy będą się wydłużać. Czy jest na to jakaś rada? Jak budować ścieżkę kariery?

- Planując swoją ścieżkę kariery młodzi ludzie powinni zwracać uwagę przede wszystkim na potrzeby rynku pracy – czyli jak kształtuje się podaż na konkretne stanowiska i kwalifikacje. Warto wziąć pod uwagę swoje własne predyspozycje (np. typowy choleryk niekoniecznie będzie dobrym księgowym, ponieważ na tym stanowisku potrzebna jest koncentracja i skrupulatność), następnie wyszukać takie stanowiska, na których będziemy czuć się dobrze. Kolejnym krokiem jest przeanalizowanie jak kształtuje się zapotrzebowanie na dane stanowiska, najlepiej w stosunku do liczby absolwentów studiów/szkół zawodowych, którzy co roku zasilają rynek pracy. Po takim badaniu rynku jesteśmy bogatsi o wiedzę na temat obecnego zapotrzebowania – radzi Patrycja Plaskiewicz, Architekci Kariery.

Początek wydaje się prosty. Młodzi ludzie zafascynowani psychologią, socjologią czy dziennikarstwem, wybierają kierunki zgodnie ze swoją pasją. Jednak potem kończą szkołę i nie mogą znaleźć pracy w wyuczonym zawodzie. Okazuje się wtedy, że pięć lat swojego życia wyrzucili w błoto. Po prostu źle wybrali. Gdzie popełnili błąd?

- Jeżeli wiemy, na jakie stanowiska jest obecnie zapotrzebowanie, możemy przejrzeć oferty pracy i zobaczyć, jakie kwalifikacje są potrzebne do objęcia danej roli w firmie. I tutaj mamy odpowiedź na pytanie, czy niezbędne jest ukończenie studiów wyższych – pracodawcy sami w bezpośredni sposób nas o tym informują – tłumaczy Patrycja Plaskiewicz. - Warto wziąć pod uwagę całą ścieżkę rozwoju – jeżeli czujemy, że będziemy dobrymi handlowcami, sprawdźmy od razu, jakie wymagania są potrzebne na kierownika zespołu sprzedażowego lub nawet menedżera sprzedaży – może tutaj niezbędne będzie wykształcenie wyższe. Jeżeli czujemy, że najlepiej sprawdzimy się w zawodach, gdzie potrzebne są przede wszystkim umiejętności fachowe (np. fryzjer, malarz, mechanik, czy kierowca)
, możemy udać się do szkoły zawodowej. Warto pamiętać, że studia można zrobić też później, jak już będziemy wiedzieli, w jakiej roli czujemy się najlepiej, np. w trybie niestacjonarnym równolegle z pracą zawodową.

Studia to nie wszystko

Koszty wdrożenia absolwenta znacznie przewyższają wydatki, jakie należy ponieść na pracownika, który już ma za sobą doświadczenia zawodowe. To z tego powodu pracodawcy niechętnie zatrudniają osoby tuż po studiach. Jednak gdy już się na to zdecydują, mają w czym wybierać. Dlatego źle robi się ten, kto traktuje studia jak przedłużenie szkoły średniej, jak czas wielkiej wolności.

- Trzeba pamiętać, że teraz sam dyplom nie wystarczy do wyróżnienia się na rynku pracy – warto postawić na staże, praktyki, dodatkowe kursy i szkolenia, działalność studencką czy wolontariat, dzięki czemu zdobędziemy dodatkowe kwalifikacje. Z całą pewnością decyzję o podjęciu studiów trzeba dokładnie przemyśleć – nie kierować się tym, co robią znajomi, co jest popularne czy samym instynktem. Studia to pięć lat z naszego życia, które warto dobrze wykorzystać, aby niczego nie żałować - mówi Patrycja Plaskiewicz.

ml,MA,WP.PL

Wybrane dla Ciebie
Nowe limity dla emerytów. Tyle będą mogli dorobić
Nowe limity dla emerytów. Tyle będą mogli dorobić
Wyrzuć te przedmioty z piwnicy. Kara do 5 tys. zł
Wyrzuć te przedmioty z piwnicy. Kara do 5 tys. zł
Mieszkają w centrum miasta. Od stycznia nie mają wody
Mieszkają w centrum miasta. Od stycznia nie mają wody
Nowy system na parkingach Lidla. Oto na czym polega
Nowy system na parkingach Lidla. Oto na czym polega
Biedronka wraca do pomysłu sprzed dwóch lat? Paragony budzą emocje
Biedronka wraca do pomysłu sprzed dwóch lat? Paragony budzą emocje
Wysłali cebulę do Polski. Zarobili 216 mln zł. Skąd pochodzi?
Wysłali cebulę do Polski. Zarobili 216 mln zł. Skąd pochodzi?
Najpierw oddali. Teraz odkupili za miliony. Oto co stanie się z wieżą
Najpierw oddali. Teraz odkupili za miliony. Oto co stanie się z wieżą
Nie każdy senior o tym wie. To umożliwia legitymacja emeryta
Nie każdy senior o tym wie. To umożliwia legitymacja emeryta
Przemyt z Białorusi. SG ujawnia, co było w czarnych balonach
Przemyt z Białorusi. SG ujawnia, co było w czarnych balonach
Płacą 63 zł za godzinę. Polacy rzucili się na pracę w Niemczech
Płacą 63 zł za godzinę. Polacy rzucili się na pracę w Niemczech
Za te prace biorą nawet 500 zł. Tyle zarabia "złota rączka"
Za te prace biorą nawet 500 zł. Tyle zarabia "złota rączka"
Sieć przejmuje 500 sklepów rywala. Zmiany w polskim handlu detalicznym
Sieć przejmuje 500 sklepów rywala. Zmiany w polskim handlu detalicznym
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟