Superman na kozetce

Psychiatrzy mają teraz dużo roboty z menedżerami, których kariery wiszą na włosku. Próbują wyciągnąć ich z beznadziei i depresji.

Obraz

Jacek P., 40-letni pracownik jednego z banków, targnął się na swoje życie, skacząc z ósmego piętra biurowca. Kilka dni wcześniej został zwolniony z pracy. Na szczęście udało się go uratować. Teraz wraca do siebie, m.in. z pomocą psychiatrów. Podobnie jak wielu innych specjalistów i menedżerów, którzy wprawdzie nie posunęli się do próby samobójczej, ale też są na skraju załamania nerwowego. Jedni nie wytrzymują statusu bezrobotnego, inni posadę nadal mają, lecz żyją w ciągłej obawie, że ją stracą. Nie radzą sobie z myślą, że mogą stracić atrakcyjną pensję, pakiet medyczny, szkolenie integracyjne na Majorce i inne symbole wysokiej pozycji społecznej.

Koniec karnawału

Problem dotyczy nie tylko Polski. We Francji – jak wynika z sondażu hereisthecity.com – 71% finansistów jest bardziej zestresowanych niż pół roku temu, a 69% odczuwa bezsenność, brak apetytu, trudności z koncentracją i apatię. Natomiast 30% rozkłada bezradnie ręce w obliczu trudności. We Włoszech najbardziej spanikowaną grupą zawodową, oprócz gospodyń domowych, są menedżerowie – ujawnia ostatnie badanie Istat. A doskwiera im szczególnie „syndrom bezrobocia” (realnego lub urojonego) i konieczność ograniczenia konsumpcji. Z kolei ankieta Associazione Donne pokazuje, jak postępujące zubożenie kadry zarządzającej (niższe płace, odebrane premie, bonusy, obciążenia kredytowe) wpływa na zmianę nawyków żywieniowych. Skończyły się lunche w ekskluzywnych restauracjach. 25% ankietowanych przyznaje, że nosi do biura przygotowany przez żonę posiłek.

Na boczny tor

Brytyjski management leczy się z depresji w renomowanej klinice Causeway Retreat pod Londynem. Ale na korzystanie z usług tej placówki stać tylko korporacyjną wierchuszkę, ponieważ rachunek opiewa na kwotę 20 tysięcy euro tygodniowo. W Italii kierownicy niższego i średniego szczebla biorą po prostu tabletki albo chodzą na warsztaty „zen dla menedżerów”. Jeśli ktoś zdołał odłożyć trochę gotówki, decyduje się na downshifting – czyli zwalnia tempo, odchodzi z firmy, szuka dla siebie miejsca w sektorze non profit, byle tylko uwolnić się od ciągłej presji wyników. Niektórzy dopiero wtedy zaczynają robić coś twórczego i wartościowego. A jak jest w Polsce? U nas gabinety psychiatryczne też przeżywają oblężenie, lecz głównie w dużych ośrodkach, takich jak Warszawa, Wrocław, Katowice czy Poznań. Co bynajmniej nie oznacza, że szefowie z mniejszych miast lepiej znoszą kryzys. Po prostu w małych miejscowościach trudniej przyznać się do załamania.

Etykietka nieudacznika

Co najbardziej nas dołuje w związku z kryzysem i bezrobociem? Oczywiście, lęk przed biedą. Odsunięcie od „konsumpcyjnego koryta”. Będziemy musieli zapomnieć o szkole prywatnej syna, popołudniowym golfie czy zajęciach z modnym joginem. Nie będzie nas stać na opłacenie rachunków i comiesięcznej raty kredytu. A wtedy komornik czy indykator rychło zapuka do drzwi. I będzie wstyd. Przed sąsiadami, znajomymi, dalszą rodziną (patrzcie, jak spokorniał, gdy przestał dojeżdżać do pracy służbową limuzyną?!). Do tego dochodzi jeszcze inny wstyd – przed opinią nieudacznika. W społeczeństwie – kierowanym przez etos wydajności i sukcesu – zawsze musimy wygrywać i być na topie. Porażka oznacza, że się nie liczymy, tracimy przyjaciół, wpływy.

W tej sytuacji rozwiązaniem najbardziej honorowym – według niektórych zdesperowanych menedżerów – jest strzelenie sobie w łeb. Ale od autodestrukcji lepszy jest recykling swojej osobowości. Choćby poprzez wizytę u psychiatry czy psychoterapeuty.

Janusz Sikorski

Wybrane dla Ciebie
Podnieśli mu czynsz o 10 tys. zł. Rolnik wygrał w sądzie
Podnieśli mu czynsz o 10 tys. zł. Rolnik wygrał w sądzie
Tyle zbierają po kolędzie. Parafie odsłaniają karty
Tyle zbierają po kolędzie. Parafie odsłaniają karty
Polacy kupili 4000 domów w Hiszpanii. Te lokale kuszą ich najbardziej
Polacy kupili 4000 domów w Hiszpanii. Te lokale kuszą ich najbardziej
Skarbówka wpadła na posesję. Znalazła podróbki warte 5,3 mln zł
Skarbówka wpadła na posesję. Znalazła podróbki warte 5,3 mln zł
Gigant zwalnia w Niemczech. Pracę straci 1000 osób
Gigant zwalnia w Niemczech. Pracę straci 1000 osób
Milczeli miesiącami. Zarząd Dino reaguje. Będzie spotkanie
Milczeli miesiącami. Zarząd Dino reaguje. Będzie spotkanie
Szukają Polaków do pracy na polu. Płacą prawie 13 tys. zł
Szukają Polaków do pracy na polu. Płacą prawie 13 tys. zł
Sądny dzień dla emerytów. Podwyżki mogą być wyższe
Sądny dzień dla emerytów. Podwyżki mogą być wyższe
To najdroższe owoce w Polsce. Kosztują nawet 100 zł za kilogram
To najdroższe owoce w Polsce. Kosztują nawet 100 zł za kilogram
Nowe 100 zł trafi do obiegu. NBP pokazuje, jak wygląda
Nowe 100 zł trafi do obiegu. NBP pokazuje, jak wygląda
Przy kasie tylko 3,2 st. C. Oto wyniki pierwszych kontroli w Dino
Przy kasie tylko 3,2 st. C. Oto wyniki pierwszych kontroli w Dino
Pocięte gazety zamiast 800 tys. zł. Tak seniorka przechytrzyła oszusta
Pocięte gazety zamiast 800 tys. zł. Tak seniorka przechytrzyła oszusta
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇