Trwa ładowanie...
d3sd52f
d3sd52f
Waluty

Szkic walutowy

Komisja Europejska, zgodnie z zapowiedziami, obniżyła prognozy wzrostu gospodarczego dla krajów naszego regionu: według unijnych ekonomistów PKB Polski skurczy się w 2009 roku o 1,4% (PKB Czech ma spaść i 2,7%, a Węgier o 6,3%).
Share
d3sd52f

Komisja stwierdziła również, że deficyt budżetowy Polski wyniesie w tym roku aż 6,6% PKB (czyli przekroczy 80 mld PLN). Z taką prognozą nie zgadza się minister finansów Jacek Rostowski, który stwierdził, że wzrost gospodarczy w Polsce będzie w tym roku „z pewnością” dodatni, a deficyt budżetowy nie przekroczy 4,6% PKB. Dotychczas prognozy rządowe zakładały utrzymanie tempa wzrostu PKB w wysokości 1,7%, jednak najnowsza ich odsłona przewiduje, że spadnie ono do 0-0,5%. Trudno jednak z taką pewnością jak minister Rostowski wykluczać wystąpienie spadku PKB w naszym kraju.

Podstawowym argumentem polskiego rządu jest obecnie niedocenienie przez Komisję trwających inwestycji budowlanych, które nie zostaną przerwane, a także założenie zbyt gwałtownego i długotrwałego spadku produkcji przemysłowej i konsumpcji – tu wskazuje się szczególnie znacznie lepszy od oczekiwań odczyt danych o produkcji przemysłowej w marcu. Komisja poinformowała również w dniu wczorajszym, że wobec Polski uruchomiona zostanie procedura nadmiernego deficytu (ponieważ całkowity deficyt w 2008 roku wyniósł 3,9% PKB). Ważnym komunikatem ze strony Eurolandu była wczorajsza wypowiedź wiceprezesa ECB Lucasa Papademosa, który stwierdził, że kolejne kraje przyjmujące euro muszą spełnić wszystkie warunki wyznaczone przez kryteria konwergencji. Oznacza to, że nie dostaniemy „taryfy ulgowej” w momencie dołączenia do strefy euro. Inwestorzy przyjęli prognozę KE oraz informację o procedurze deficytowej spokojnie: złoty w dniu wczorajszym umacniał się zarówno wobec euro, jak i dolara, podobnie jak pozostałe waluty
regionu oraz rynków wschodzących.

W Stanach Zjednoczonych uwagę inwestorów przykuwa „stress test”, czyli badanie odporności banków na realizację kolejnych czarnych scenariuszy gospodarczych. Co prawda Warren Buffett twierdzi, że testy są niepotrzebne, a Wells Fargo, którego jest znaczącym akcjonariuszem, na pewno jest „wspaniałym bankiem”. Jego wypowiedź tchnęła optymizm w inwestorów. Wyniki testu opublikowane zostaną w czwartek, jednak już dziś pojawiają się informacje ze źródeł bliskich departamentowi skarbu USA. Według nich 10 z 19 badanych banków może potrzebować zastrzyków kapitałowych – będą one ogłaszać programy pozyskiwania kapitału prywatnego, aby uniknąć dalszych zastrzyków finansowych od rządu, które wiążą się z poddaniem ścisłej rządowej kontroli. Komentatorzy z sektora bankowego twierdzą, że obecnie, w momencie gdy amerykańskie instytucje finansowe opublikowały lepsze od oczekiwań wyniki za pierwszy kwartał 2009 roku, przeprowadzanie badania oraz ogłaszanie jego wyników niepotrzebnie zwiększają niepewność na rynku i mogą
doprowadzić do kolejnej gwałtownej przeceny akcji. Za pomocą takich komentarz banki próbują bronić się przed koniecznością pozyskiwania nowego kapitału.

d3sd52f

Dziś w kalendarzu bardzo niewiele publikacji danych makroekonomicznych: o 11:00 podane zostaną informacje o dynamice cen producenta (inflacji PPI) w Eurolandzie, a o 16:00 opublikowany zostanie odczyt indeksu ISM w sektorze usług w USA. Prognozy dotyczące PPI mówią o spadku cen o 0,5% m/m i o 2,9% r/r. Indeks ISM oczekiwany jest na poziomie 42 pkt, a więc wyżej, niż przed miesiącem.

W dniu dzisiejszym, jeśli zachowany zostanie optymizm inwestorów z początku tygodnia, nasza waluta może dalej umacniać się wobec dolara oraz euro. Złoty powinien pozostawać w tym tygodniu pod wpływem czynników globalnych – zmian apetytu inwestorów na ryzyko.

AFS

d3sd52f

Podziel się opinią

Share
d3sd52f
d3sd52f