Trwa ładowanie...
d38464q
Temat

money to się liczy

Władza łata doraźnie system emerytany. "Potrzebna jest jego reforma"
21-04-2022 14:36

Władza łata doraźnie system emerytany. "Potrzebna jest jego reforma"

System emerytalny nie jest przygotowany na wyzwania i na długoterminowe funkcjonowanie. Władza natomiast skupia się przede wszystkim na rozwiązywaniu jego problemów i bolączek w sposób doraźny. Stąd np. 13. i 14. emerytury. - Z drugiej strony mamy dość niski wiek emerytalny, i do tego zróżnicowany, co jest dyskryminujące z perspektywy kobiet. Biorąc pod uwagę średnią długość życia, jest on dość niski. A patrząc w perspektywie 20, 30 czy 40 lat, stopa zastąpienia będzie tak niska, że przy wieku emerytalnym na poziomie 60 lat w przypadku kobiet, emerytury będą 20-procentowe w roku 2060. Oznacza to, że świadczenie będzie proporcjonalnie wynosić 20 proc. ostatniej pensji, idąc pewnym skrótem myślowym - tłumaczy Oskar Sobolewski, ekspert Instytutu Emerytalnego. - Jeżeli chodzi o całość, to musimy pomyśleć o poważnej reformie systemu emerytalnego, tylko to też nie może być rozwiązanie, które będzie w pół roku przygotowane, tylko powinno być wynikiem poważnej debaty emerytalnej - nie ma wątpliwości nasz rozmówca.

Reforma podatkowa korzystna dla emerytów. "To naprawa błędów z Polskiego Ładu"
21-04-2022 13:41

Reforma podatkowa korzystna dla emerytów. "To naprawa błędów z Polskiego Ładu"

Rząd szykuje kolejną reformę podatkową, tym razem nazwaną "tarczą antyputinowską". Ma ona rozwiązać wszystkie bolączki, z jakimi zmaga się nasz system po wdrożeniu Polskiego Ładu. – Osoby, które mają wyższe świadczenia, a przede wszystkim te z emeryturami na poziomie 4-5 tys., czyli ta grupa, która od stycznia traciła na zmianach związanych z Polskim Ładem, w związku z brakiem objęcia ich ulgą dla klasy średniej, będzie zyskiwała. Te grupy emerytów będą na plusie – wskazuje Oskar Sobolewski, ekspert Instytutu Emerytalnego. Gość programu "Money. To się liczy" podkreśla, że rząd mógł uniknąć uderzenia w portfele seniorów, gdyby chciał posłuchać opozycji i ekspertów. Nasz rozmówca zaznacza też, że w dobie 11-procentowej inflacji potrzebne są kolejne rozwiązania wspomagające emerytów. Rząd natomiast skupia się na pomocy doraźnej w postaci 13. i 14. emerytury. – Ja je oceniam krytycznie, bo z jednej strony są one jednorazowym bodźcem i pewnego rodzaju zastrzykiem finansowym, a z drugiej strony dyskryminują osoby, które dłużej pracowały, które mają wyższe emerytury. Przypomnę, że "czternastka" ma być z podobnym limitem jak w zeszłym roku, czyli osoby, które pracowały bardzo długo i mają emerytury powyżej 4, 5 czy 6 tys. złotych – a to jest też dość duża grupa osób – w ogóle takiej rekompensaty, takiego "bonusu politycznego" nie dostanie – punktuje ekspert.

Druga waloryzacja emerytur we wrześniu. "Rozwiązanie sprawiedliwsze od trzynastej emerytury"
21-04-2022 13:03

Druga waloryzacja emerytur we wrześniu. "Rozwiązanie sprawiedliwsze od trzynastej emerytury"

Ze względu na wciąż wysoką inflację Lewica zaproponowała wprowadzenie drugiej waloryzacji w ciągu roku. Oskar Sobolewski z Instytutu Emerytalnego jest zdecydowanym zwolennikiem takiego rozwiązania. - Druga waloryzacja jest rozwiązaniem sprawiedliwszym i uczciwszym. Z jednej strony zwiększa nam świadczenie proporcjonalnie do tego, ile wypracowaliśmy emerytury […], co jest uczciwe, bo to jest nagrodzenie tego, ile do systemu wnieśliśmy składek przez całą aktywność zawodową. Też świadczenie jest od tej kwoty waloryzowane. A "trzynastka" czy "czternastka" to bonus, który wpada z jedną emeryturą […] i tyle - wyjaśniał w programie "Money. To się liczy". Ekspert wskazał też, że kiedyś w Polsce funkcjonowały jeszcze inne rozwiązania, takie jak waloryzacja kwartalna, które miały ulżyć portfelom emerytów i ułatwić przeżycie w dobie wysokiej inflacji.

Ukraina po wojnie będzie powstawać od zera. "Cywilizacyjnie może przeskoczyć wiele krajów"
20-04-2022 13:30

Ukraina po wojnie będzie powstawać od zera. "Cywilizacyjnie może przeskoczyć wiele krajów"

Gospodarka jest nieodłącznym elementem państwa. Bez niej nie można funkcjonować w trakcie wojny i myśleć o odbudowie kraju po jej zakończeniu. Jacek Piechota, prezes Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej, podkreśla, że Ukraina myśli już o odbudowie. – Rząd powołał już pięć grup merytorycznych, które pracują nad zasadami de facto budowy nowego państwa. Co ważne, w tym przygotowywanym programie Ukraina stawia zdecydowanie na nowe technologie. Można wręcz powiedzieć, że cywilizacyjnie może przeskoczyć wiele krajów, jeżeli ten proces skutecznie będzie prowadzony – nie ma wątpliwości gość programu "Money. To się liczy". Odbudowa państwa ma opierać się na trzech fundamentach: nowoczesnych technologiach, całkowite embargo na współpracę energetyczną z Rosją oraz digitalizacja gospodarki. – Ukraińcy już wcześniej w obszarze digitalizacji i dostępu do cyfrowych usług w wielu obszarach nas wyprzedzali. A dzisiaj stawiają zdecydowanie na cyfrową gospodarkę i myślę, że przy tej determinacji i konsekwencji w działaniu, ten proces może im się udać – prognozuje nasz rozmówca.

Przedsiębiorcy prowadzą swoje biznesy mimo wojny. "To fenomen Ukrainy"
20-04-2022 13:10

Przedsiębiorcy prowadzą swoje biznesy mimo wojny. "To fenomen Ukrainy"

Ukraińskie przedsiębiorstwa nadal są aktywne, pomimo szalejącej wojny w ich kraju. – To jest fenomen Ukrainy. Z jednej strony mamy relokację przedsiębiorstw na zachód kraju. W Ministerstwie Rozwoju Gospodarczego jest blisko 700 wniosków o zgodę na taką relokację. Przenoszone są także duże przedsiębiorstwa – w ostatnim tygodniu do obwodu lwowskiego przeniesiono dużą fabrykę z Krematorska – opowiadał Jacek Piechota, prezes Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej. – Funkcjonuje też państwo, funkcjonują lokalne samorządy. To efekt decentralizacji, którą Ukraina przechodziła przez ostatnie lata. Merowie i społeczność lokalna zapewniają funkcjonowanie praktycznie wszystkich usług komunalnych, organizują dyżury i godziny otwarcia sklepów, czy dostawy żywności. To jest naprawdę fenomen Ukrainy – nie krył zachwytu gość "Money. To się liczy".

d38464q
Ile zostało z gospodarki Ukrainy? "Rząd wycenia straty na bilion dolarów"
20-04-2022 12:17

Ile zostało z gospodarki Ukrainy? "Rząd wycenia straty na bilion dolarów"

Ile zostało z gospodarki Ukrainy po niemal dwóch miesiącach wojny? W programie "Money. To się liczy" zapytaliśmy o to Jacka Piechotę, prezesa Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej. – Według szacunków Banku Światowego nawet 45 proc. gospodarki Ukrainy może zostać zniszczone. Rząd wycenia straty na około bilion dolarów. To jest pięciokrotne jednoroczne PKB Ukrainy – wyliczał nasz rozmówca. Działania wojenne dotknęły dziesięć obwodów kraju, odpowiadających za połowę PKB. A, jak zwraca uwagę ekspert, ostrzeliwane są też miasta nieznajdujące się na terenach objętych wojną. – Ta sytuacja powoduje, że – według ukraińskich informacji – zniszczono praktycznie 30 proc. powierzchni biurowych przedsiębiorstw, a więc te straty są rzeczywiście bardzo głębokie – ocenia Jacek Piechota.

Donbas dziś jest całkowicie zdewastowany. "Nikt nie będzie odbudowywać tam przemysłu ciężkiego"
20-04-2022 11:55

Donbas dziś jest całkowicie zdewastowany. "Nikt nie będzie odbudowywać tam przemysłu ciężkiego"

Przed 2014 rokiem Donbas odpowiadał za jedną czwartą PKB Ukrainy. Po aneksji Krymu, Rosja zagięła parol także na ten region, przez co dziś gospodarczo jest on kompletnie zmarginalizowany. – Donbas to przede wszystkim ciężki przemysł, metalurgia, hutnictwo, przemysł wydobywczy, czyli te sektory, które tak naprawdę odchodzą do historii, do przeszłości w wielu wysoko rozwiniętych krajach – opowiadał Jacek Piechota, prezes Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej. Kiedyś region ten był głównym bodźcem napędzającym gospodarkę i eksport ukraiński, lecz to już przeszłość. – Dziś sytuacja zmienia się diametralnie. Na zgliszczach Donbasu na pewno nie będzie odbudowywany ciężki przemysł. Ukraina stawia na nowe technologie, a w związku z tym na pewno nie będzie tam powrotu do gospodarki zdominowanej przez ciężkie sektory – stwierdził gość "Money. To się liczy".

Sprzeczne działania NBP. "Drugą rączką dokarmiał rząd pieniędzmi"
19-04-2022 12:49

Sprzeczne działania NBP. "Drugą rączką dokarmiał rząd pieniędzmi"

Od 13 lat mamy do czynienia ze zmianą polityki monetarnej większości banków centralnych na świecie. Po wybuchu kryzysu z 2008 roku zaczęły one skupywać obligacje skarbowe. Dołączył do nich również Narodowy Bank Polski, lecz dopiero w 2020 roku - po wybuchu pandemii koronawirusa. Trend jednak zaczął się zmieniać i największe banki centralne albo zaczynają wyprzedawać aktywa, albo mają to w planach. - Narodowy Bank Polski dość późno zaczął skupować obligacje skarbowe, a zrobił to pod presją sytuacji okołopandemicznej na przełomie marca i kwietnia 2020 roku. Na tamten moment taka polityka służyła wydobyciu z recesji, do jakiej w krótkim terminie doprowadziło zamknięcie nas wszystkich w domach - wskazał Kamil Sobolewski, główny ekonomista Pracodawców RP. - To, co niepokoi, to fakt, że ten program skupu aktywów trwał aż do listopada 2021 roku. Czyli już po tym, jak bank centralny zaczął podnosić stopy procentowe w zaskakujący sposób w październiku 2021 roku, ciągle jeszcze drugą rączką dokarmiał rząd pieniędzmi - stwierdził gość programu "Money. To się liczy". Ekonomista wskazuje, że NBP nadal nie poinformował, co zrobi ze środkami pozyskanymi z obligacji rządowych. - Taka polityka stoi w wyraźnym kontraście z doświadczeniami banków centralnych krajów rozwiniętych. Tam obywatele i uczestnicy rynków finansowych dostają przejrzysty harmonogram tego, czy takie środki będą reinwestowane, czy też będą zabierane - punktuje nasz gość.

Rząd spłaci w kwietniu obligacje. Kolejna decyzja NBP zadecyduje o przyszłości gospodarki
19-04-2022 12:25

Rząd spłaci w kwietniu obligacje. Kolejna decyzja NBP zadecyduje o przyszłości gospodarki

- 25 kwietnia rząd spłaca ponad 25 mld złotych obligacji, które wyemitował pięć lat wcześniej. Wśród posiadaczy tych obligacji jest Narodowy Bank Polski. Po ostatnim posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej nie byliśmy w stanie się od NBP dowiedzieć, czy środki pozyskane ze skupu tych obligacji, zdecyduje się przeznaczyć znów na zakup kolejnych obligacji skarbowych - opowiadał w programie "Money. To się liczy" Kamil Sobolewski, główny ekonomista Pracodawców RP. A dlaczego jest to istotne? - To jest ważne dlatego, że hamowanie gospodarki dokonywane dziś przez bank centralny, siłą rzeczy musi się odbywać także kanałem rządowym. To nie może być tak, że rząd naciska na gaz, a bank centralny na hamulec, bo wtedy zblokowanymi kołami będą gospodarstwa domowe i przedsiębiorcy, którzy będą palili się pod ciśnieniem wysokich stóp procentowych, a z drugiej strony rząd będzie wyjęty spod tych regulacji - obrazowo tłumaczył nasz gość.

Związkowcy nie ufają rodzicom? 300+ woleliby rozdysponować sami
21-08-2018 13:30

Związkowcy nie ufają rodzicom? 300+ woleliby rozdysponować sami

- Każdy, kto otrzyma dodatkowo 300 zł, jest z tego powodu zadowolony. Natomiast ja nie do końca jestem przekonany, że te pieniądze powinny trafić bezpośrednio do rodziców - mówi Sławomir Broniarz, prezes ZNP. - Nadal, być może błędnie, wychodzę z założenia, że lepiej, żeby rodzice decydowali o ich wydaniu, ale na poziomie szkoły - dodaje.

d38464q
Prezes ZNP krytycznie o minister edukacji: szkody, które wyrządziła, nie mogą być nagradzane
21-08-2018 13:03

Prezes ZNP krytycznie o minister edukacji: szkody, które wyrządziła, nie mogą być nagradzane

Nieformalna wojna między minister edukacji Anną Zalewską a Związkiem Nauczycielstwa Polskiego powoli dobiega końca. Według nieoficjalnych informacji minister Zalewska ma odejść z rządu i zaliczyć "miękkie lądowanie" w europarlamencie. - Jeżeli odejście Anny Zalewskiej ma być zderzone z pewną nagrodą, którą będzie "europosłowanie", to tego nie rozumiem - mówi Sławomir Broniarz, prezes ZNP. - Nie ma żadnego powodu, żebyśmy traktowali Annę Zalewską jako zbawcę polskiego modelu oświaty i autorkę jakiejś cudownej reformy - dodaje.

Nauczyciele rozważają strajk. O pensji kierowcy autobusu mogą tylko marzyć
21-08-2018 12:45

Nauczyciele rozważają strajk. O pensji kierowcy autobusu mogą tylko marzyć

Nasz dziennikarz Sebastian Ogórek trzykrotnie zapytał prezesa ZNP o strajk na początku roku szkolnego. Jego losy będą się ważyć do ostatniej chwili, ale związkowcy nie kryją niezadowolenia z tego, co dzieje się w polskiej edukacji. Pytany o 3 tys. zł podwyżki dla nauczycieli w przyszłym roku, Sławomir Broniarz zwraca uwagę na zarobki kierowców autobusów miejskich. - Pensja zaczyna się od 4,7 tys. zł. To jest taka pensja, o której nauczyciele dyplomowani mogą marzyć. To jest mniej więcej półtoramiesięczny dochód tego nauczyciela - mówi prezes ZNP. Więcej w programie "Money. To się liczy".

"Money. To się liczy". Grzegorz Łapanowski ocenia jedzenie na stacjach paliw
19-07-2018 19:31

"Money. To się liczy". Grzegorz Łapanowski ocenia jedzenie na stacjach paliw

- Jestem pełen uznania dla tego, co w ostatnich latach zrobiły stacje paliw. Takie stereotypowe myślenie o jedzeniu na stacjach benzynowych jest kontrowersyjne – mówi Grzegorz Łapanowski, popularny kucharz i propagator zdrowego jedzenia. Podkreśla, że w ostatnich latach menu na stacjach mocjo się poprawiło. – Jakość asortymentu dzisiaj jest dużo wyższa niż jeszcze kilka lat temu – dodaje Łapanowski. Więcej w programie "Money. To się liczy".

Ekspert o daninie solidarnościowej: "To nie jest głupi pomysł"
19-07-2018 20:39

Ekspert o daninie solidarnościowej: "To nie jest głupi pomysł"

Zdaniem prof. Witolda Modzelewskiego propozycja nowego podatku rządu PiS ma zalety. - Ludzie najbogatsi ze względu na to, że płacą proporcjonalnie mniej, niż ci biedni, bo mamy system regresywny, nie progresywny. To oni powinni podzielić się swoim dobrem z najbiedniejszymi, czyli upośledzonymi. Nasza władza wpadła na pomysł, że upośledzonymi będą niepełnosprawni. To jest idea, w szczegółach fatalna. Ten pomysł nie jest najlepszy, ale jeśli umielibyśmy poprawić, to nie jest to głupi pomysł. Tam jest ważna zasada, że kto inwestuje, nie płaci podatku - mówił w programie "Money. To się liczy" prof. Witold Modzelewski z Instytutu Studiów Podatkowych.

Komisja ds. VAT. Prof. Modzelewski: opinia publiczna nie jest przygotowana na to, co się za tym kryje
19-07-2018 19:10

Komisja ds. VAT. Prof. Modzelewski: opinia publiczna nie jest przygotowana na to, co się za tym kryje

Czego można się spodziewać po sejmowej komisji ds. VAT? - Myślę, że opinia publiczna nie jest przygotowana na to, co się za tym kryje – przekonuje prof. Witold Modzelewski. - Nie wiem, jak będą prowadzili posłowie. Na pewno jest to komisja merytoryczna. Taka, która ma zbadać funkcjonowanie państwa. Dlaczego państwo polskie spowodowało, że okradziono nas na przynajmniej kilkaset miliardów złotych – dodaje.

d38464q
Protest producentów owoców. "Przedsiębiorcy nieświadomie dokonują oszustwa"
19-06-2018 20:38

Protest producentów owoców. "Przedsiębiorcy nieświadomie dokonują oszustwa"

- Mówimy o takiej sytuacji, gdy owoce do przetwórstwa, które później kupujemy w formie dżemu, soku, napoju, są importowane z krajów, które nie przestrzegają unijnych norm jakości produkcji. Stosują nadmierną ilość chemii i takie owoce po bardzo niskich cenach trafiają do Polski, zabierając miejsce naszym owocom wyprodukowanym przy wiele wyższym rygorze bezpieczeństwa i wymaganiach konsumenta/ Temu trzeba zapobiec. Te owoce bardzo często są mieszane z owocami pochodzącymi z Polski, doskonałej jakości. Później jako produkt z Polski, która ma dobrą renomę na arenie międzynarodowej, jest eksportowany - mówił w programie "Money. To się liczy" Mirosław Maliszewski, prezes Związku Sadowników RP.

d38464q
d38464q