Bez USA i Wielkiej Brytanii tylko stabilizacja
W poniedziałek nie pracowały giełdy amerykańskie i angielskie, a kalendarium było prawie puste, więc na rynkach panował marazm. Indeksy nawet na początku sesji delikatnie rosły, w czym nie było niczego dziwnego, bo przecież zbliża się koniec miesiąca.