ycipk-4n8etn

Tak okradają emerytów! Przeczytaj koniecznie

To koniecznie musi wiedzieć każdy emeryt! Hordy oszustów grasują w całej Polsce i kradną starszym ludziom oszczędności całego życia. Demaskujemy brudne chwyty manipulantów.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Tak okradają emerytów! Przeczytaj koniecznie
(newspix.pl, Fot: Katarzyna Naworska)
ycipk-4n8etn

Popularną metodą oszukiwania starszych ludzi, szczególnie tych mieszkających na wsi, jest sposób "na antyki, starocie i zabytkowe meble". Pod posesję, najczęściej na uboczu, podjeżdża kilka osób. Jedna puka do domu emeryta i opowiada, że za bardzo dobre pieniądze kupi od niego stare żelazka, sprzęt rolniczy, a nawet zabytkowe meble. W tym czasie jego wspólnik wchodzi do środka i szybko plądruje mieszkanie. Jak tylko znajdzie gotówkę, oboje natychmiast znikają.

Tę metodę szczególnie upodobali sobie Romowie z Polski. Ostatnio ogołocili z oszczędności życia dwie staruszki w Lipniku (woj. świętokrzyskie). - Drzwi do domu nie były zamknięte - przyznaje smutno Rozalia Szczęśniak (86 l.). - Nagle do pokoju weszła taka wysoka i szczupła kobieta, wyglądała jak cyganka. Pyta mnie, czy nie mam jakiegoś starego żelazka do sprzedania. Sama nie wiem, kiedy do domu weszła jej koleżanka i poszła prosto do drugiego pokoju. Tam na wersalce leżała moja bratowa Danuta Nowak (80 l.) - dodaje wciąż wstrząśnięta. - Myślałam najpierw, że to pielęgniarka przyszła - relacjonuje pani Danuta. - Ale ta obca kobieta w chustce na głowie mówi do mnie: śpij sobie śpij i zanim zdążyłam zorientować się co się dzieje, otworzyła szafę i zabrała z pudełka reklamówkę. Miałam w tej reklamówce oszczędności z całego życia w sumie ponad 100 000 złotych! Teraz nie mam nic - płacze kobieta.

- Takich oszustów bardzo trudno złapać. Starsi ludzie bardzo późno nas zawiadamiają - ubolewa Grzegorz Dudek ze świętokrzyskiej policji. - A wtedy przestępcy są już daleko. Takich przestępstw jest coraz więcej. Nie ma prawie tygodnia, żeby w województwie ktoś nie został ograbiony w taki lub podobny sposób - mówi policjant.

ycipk-4n8etn

Metoda na prezentację

Maria Wójcik (80 l.) z Krakowa dała się nabrać na zbawienną moc witamin z koenzymem Q10 i na jednym z pokazów kupiła je za kwotę 1850 złotych! - Zadzwonili do mnie na komórkę i zaprosili na pokaz - mówi załamana emerytka. - Dużo wiedzieli o moich kłopotach sercowych i z kręgosłupem. To się skusiłam. Ale skąd mieli mój numer telefonu i dane? - pyta zdruzgotana.

Staruszka czuje się oszukana i zmanipulowana. Po dwugodzinnym pokazie dała sobie wcisnąć witaminy za kwotę niemal dwukrotnie przekraczającą jej emeryturę! Osobą, prowadzącą wtedy "wykład" był mężczyzna podający się za docenta medycyny z Wrocławia. Powoływać miał się na badania naukowców z Dolnego Śląska. Kobieta oraz jej znajoma uwierzyły w słowa mężczyzny. W to, że witaminy im pomogą. Kupiła specyfik na raty. Po zażyciu trzech ampułek stwierdziła jednak, że nic jej nie pomagają. Próbowała zwrócić cudowne lekarstwo.- Usłyszałam, że po trzech dniach od zakupu, jest to niemożliwe. Już nigdy nie dam się tak nabrać! - zarzeka się.

Metoda na telekomunikację

ycipk-4n8etn

Irena Oliwkiewicz (73 l.) z Krakowa skusiła się na atrakcyjną ofertę jednego z operatorów telefonii tylko dlatego, że miała płacić mniejsze rachunki niż w TP SA. Jednak po kilku tygodniach jej telefon przestał działać. Rozpoczęła się 4-miesięczna gehenna starszej kobiety, która słała listy i prosiła firmę o naprawę telefonu. Bezskutecznie. Jednak starsza pani przez cały czas uczciwie płaciła rachunki. Wreszcie zdenerwowana postanowiła zerwać umowę i wrócić do TP SA. Wtedy firma nałożyła na nią karę - 124 zł za zerwanie umowy! Dziś panią Irenę dręczą windykatorzy i komornik, bo kwoty nie wpłaciła. Wierzy, że ta - jej zdaniem - nieuczciwie naliczona opłata zostanie jej darowana.

Metoda na wnuczka

Oszuści dzwonią i podają się za kogoś z rodziny. Zazwyczaj twierdzą, że wydarzyło im się coś złego i potrzebują pieniędzy np. na operację. Czasem jako pretekst do wyłudzenia pieniędzy podają też jakąś niepowtarzalną okazję, np. szansę na kupno mieszkania albo samochodu w bardzo dobrej cenie. Proszą o przelew lub wysyłają swoją zaufaną osobę, bo sami przeważnie nie mają jak odebrać pieniędzy.

Na walizkę

ycipk-4n8etn

Na takich naciągaczy możesz natknąć się na ulicy! Oszuści zaczepiają przypadkowe osoby, często podają się za obcokrajowców. Twierdzą, że ich znajomy jest w szpitalu i walczy o życie, a oni potrzebują pieniędzy, bo muszą zapłacić za operacje. Gwarantują, że w walizce mają dolary albo kosztowności, które dają w zastaw za złotówki. Jadą z nami do banku, biorą pieniądze i mają wrócić za dwie, trzy godziny. Oczywiście zapadają się pod ziemię, a do tego bardzo szybko okazuje się, że w walizce znajdują się śmieci lub nic niewarte przedmioty.

Na sąsiada

Jeśli do twoich drzwi zapuka ktoś, kto chce zostawić wiadomość dla twojego sąsiada, miej się na baczności. Bardzo często taki pretekst wykorzystują naciągacze. Oszuści pukają do drzwi i twierdzą, że przyszli do sąsiada i chcieliby go o czymś poinformować, ale nie ma go w domu. Chcą zostawić wiadomość i proszą o kartkę, wchodząc przy tym do mieszkania. Są to przeważnie dwie osoby. Podczas gdy zapisujemy z jedną osobą wiadomość, druga plądruje mieszkanie.

Na montaż okien

ycipk-4n8etn

Bardzo często oszuści podają się za fachowców, którzy oferują wymianę okien w bardzo niskiej cenie. Czyhają na osoby, które nie mają na to pieniędzy i proponują im rozłożenie płatności na raty. Dokumenty podpisujemy w domu, wymiana okien ma się odbyć za kilka dni. Ale oszuści zapadają się pod ziemię.

Na biżuterię

Nie daj się skusić na złoto i świecidełka! Naciągacze coraz częściej pukają do mieszkań, proponując sprzedaż biżuterii w bardzo okazyjnej cenie. Niestety wielu już się na to nabrało i zapłaciło krocie za nic niewarty tombak.

Na miód

ycipk-4n8etn

Oszuści dzwonią do drzwi i przynoszą kilka słoików miodu, każdy po 50, a nawet 100 zł. Twierdzą, że miód ma szczególne właściwości, zamówił go ktoś z naszej rodziny, a my mamy chwilowo uregulować należność. Nie dajmy się nabrać! Przeważnie jest to najzwyklejszy miód, który można kupić za kilka złotych w markecie.

Na gazownika

Jeśli do twoich drzwi zapuka ktoś, kto podaje się za przedstawiciela gazowni, miej się na baczności i dobrze sprawdź dokumenty takiej osoby. Bardzo często naciągacze twierdzą, że przyszli w celu skontrolowania instalacji. Szybko okazuje się, że urządzenia w naszym domu stwarzają zagrożenie, a oszuści proponują nam zakup sprawnego piecyka, wymianę części czy naprawę, za którą zapłacimy krocie.

Podkom. Maciej Stęplewski z policji w Gdańsku – Pamiętajmy, żeby nie wpuszczać do domu nieznajomych osób, nie przekazywać im pieniędzy ani nie wpłacać ich przelewem bankowym na wskazane nazwisko. Jeśli ktoś informuje nas o jakimś wydarzeniu w rodzinie, należy najpierw zadzwonić do tej osoby i dokładnie sprawdzić czy to prawda. W razie jakichkolwiek wątpliwości należy natychmiast poinformować policję.

W dzisiejszym wydaniu Faktu polecamy też: Przeszczepili mu obie ręce!

Polub WP Finanse
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-4n8etn

ycipk-4n8etn
ycipk-4n8etn