Trwa ładowanie...

Telezakupy na Facebooku? Dziś tak się sprzedaje produkty

Sprzedaż przenosi się do internetu. Nie chodzi tylko o duże platformy e-handlu, ale też grupy na Facebooku. Coraz więcej osób rozwija swój biznes dzięki transmisjom na żywo.

Share
Telezakupy na Facebooku? Dziś tak się sprzedaje produkty
Źródło: Facebook.com, fot: archiwum prywatne
dkgjemk

- Dziewczyny zbieramy się, zbieramy. Zaraz włączę "wspólne oglądanie" – mówi pani Karolina podczas transmisji na żywo. I dodaje: - Spotkamy się dziś po raz trzeci. Powiedzie mi, co chcecie, aby pokazać? Może spodnie? Mam dużo nowych jeansów.

Za nią stoi kilka wieszaków pełnych ubrań. Pomieszczenie, w którym odbywa się nagranie, przypomina magazyn albo sklep. Transmisja na żywo odbywa się na jednej z grup na Facebooku.

Choć nie ma jeszcze południa, to we wspólnym oglądaniu uczestniczy kilkadziesiąt, chwilami ponad 100 osób. Co chwila spływają nowe komentarze i zapytania o produkty.

Obejrzyj: Zakaz handlu. "Nie mogłem słuchać dyskusji na zasadzie czochrania kota"

Grup zakupowych na Facebooku są dziesiątki. Niektóre mają po kilka tysięcy uczestników. Jedna z nich – "Cała Warszawa. Sprzedam/ kupię/ oddam/ wymienię" – liczy ponad 50 tys. członków. Można tam kupić wszystko – od opon przez używane książki po tłoczone soki.

dkgjemk

Właściciele małych sklepów coraz częściej decydują się na to, aby swoje produkty zaprezentować podczas transmisji na żywo. To narzędzie jest szczególnie popularne wśród sprzedawców ubrań.

- Cztery lata temu uruchomiłam stronę internetową z ubraniami. Podpatrzyłam u kogoś, że robi transmisje na żywo. Pomyślałam, że sama spróbuję – powiedziała money.pl Joanna Byliniak, która sprzedaje suknie ślubne.

I dodaje: - Jest to o wiele prostsze narzędzie, bo nie trzeba każdemu odpisywać na pytania o ofertę, wysyłać zdjęć, podawać wymiarów.

dkgjemk

Czy dzięki transmisjom udaje się więcej sprzedawać? Pani Joanna przyznaje, że różnie. To zależy od grona odbiorców. - Użytkownicy rywalizują między sobą, kto pierwszy kupi ubranie. Wiem, jak to jest, bo nie raz próbowałam coś kupić podczas transmisji. Niektórzy nazywają to wyścigiem szczurów. Dla mnie to ekscytacja – wyjaśnia pani Joanna.

Jeszcze kilka lat temu aby uruchomić sprzedaż trzeba było mieć sklep stacjonarny albo internetowy. Każdy z tych wariantów oznaczał jednak koszty. Dziś, jak mówi Rafał Ferber, właściciel agencji social mediowej Runaways, to grupy na Facebooku dyktują, jak ma wyglądać handel.

- Dziś każdy z nas ma w swojej kieszeni najpotężniejsze narzędzie sprzedażowe: smartfon z dostępem do mediów społecznościowych. Wystarczy uruchomić transmisję live i zacząć mówić do swojej publiczności. Po kilkudziesięciu minutach mamy sprzedany towar i praktyczne zerowe koszty – wyjaśnia Ferber. Jak dodaje, jest jeden warunek, aby sprzedaż była skuteczna: trzeba zbudować swoją społeczność i zaufanie do siebie w świecie online.

Według różnych szacunków wartość sprzedaży przez internet w 2018 roku osiągnęła 45 mld złotych. Z roku na rok rośnie procent internautów, którzy robią zakupy w sieci. W ciągu 2-3 lat wartość rynku może się podwoić.

Masz newsa? Wyślij go do nas przez dziejesie.wp.pl

dkgjemk

Podziel się opinią

Share
dkgjemk
dkgjemk