Trwa ładowanie...

Trzeba zakazać pracy z domu. Na pracowników padł blady strach

Koniec z pracą z domu! Zakomunikowała Marissa Mayer, szefowa najpopularniejszego w USA portalu. I rozpętała burzę w środowiskach pracowniczych. Denerwują się matki, środowiska twórcze, freelancerzy, pracownicy z branży IT. Dlaczego nagle, tak chwalona praca zdalna, jest zła?
Share
Trzeba zakazać pracy z domu. Na pracowników padł blady strach
Źródło: Thinkstockphotos
d187ori

Koniec z pracą z domu! Zakomunikowała Marissa Mayer, szefowa najpopularniejszego w USA portalu. I rozpętała burzę w środowiskach pracowniczych. Denerwują się matki, twórcy, freelancerzy, pracownicy z branży IT. Dlaczego nagle, tak chwalona praca zdalna, jest zła?

"Niektóre najlepsze decyzje i spostrzeżenia są efektem rozmów na korytarzach czy w kafejkach, są skutkiem spotkań z nowymi ludźmi czy niezaplanowanych zebrań" – uzasadnia swoją decyzję na stronie internetowej Marissa Mayer, która szefową Yahoo została niespełna rok temu. Jej zdaniem, telepraca zabija kreatywność pracowników. Dlatego poleciła działowi kadr, by ten zakazał podwładnym pracy z domu.

Podwładni, którzy mieszkają daleko od siedzib Yahoo i pracują zdalnie, będą musieli zdecydować, czy zmienią miejsce zamieszkania, czy też zrezygnują z pracy. Firma zatrudnia obecnie 11,5 tys. osób. Pracownicy decyzję przyjęli z niedowierzaniem. Uważają wręcz, że stosowana w firmie praca zdalna z wykorzystaniem nowinek technologicznych, pozytywnie wpływała na wydajność.

d187ori

„Gdy pracuję w domu jestem bardziej skupiony, szybciej i lepiej wykonuję zadania. Nie rozpraszają mnie głośne komentarze kolegów, nikt nie pojawia się koło biurka, by wyciągnąć mnie na kawę. Dlatego nie rozumiem tej decyzji” - napisał jeden z pracowników Yahoo na swojej facebookowej stronie.

Osoby pracujące w domu może i są bardziej skupione, ale nie kreatywne! Rzadziej proponują innowacyjne rozwiązania i pomysły – grzmi Mayer. I te argumenty poparł John Sullivan, profesor zarządzania z San Francisco State University.

„ Jeśli chcesz innowacji, potrzebujesz interakcji. Jeśli chcesz wydajności, pozwalasz na pracę z domu” – powiedział w "The Wall Street Journal".

Nic dziwnego, że decyzja Mayer wzbudza kontrowersje. Jeszcze jakiś czas temu amerykańscy eksperci chwalili pracę zdalną. Mówili, że to dobry pomysł dla matek opiekujących się dziećmi i sposób na oszczędności dla firm. Jak podaje "The Wall Street Journal", odsetek pracujących z domu wzrósł z 2,8 proc. w 1980 roku do 4,2 proc. w 2010 roku. Aż 10 proc. wszystkich pracowników w USA przynajmniej jeden dzień w tygodniu pracuje w domu. Firmy zaoszczędziły około 2 tys. dolarów, przede wszystkim dzięki obniżeniu kosztów wynajmu biur.

d187ori

Telepraca jest też promowana w Polsce. Co dziesiąte przedsiębiorstwo korzysta z takiej formy pracy. Specjaliści tłumaczą, że praca z domu może przynieść tylko korzyści: od oszczędności finansowych, wzrostu wydajności pracy, większego komfortu pracowników po te związane z ochroną środowiska naturalnego (mniejsze zużycie energii w biurach, niższa emisja CO2 do atmosfery). Praca zdalna zwiększa również liczbę osób aktywnych zawodowo. Niektórzy eksperci uważają, że wręcz za mało firm korzysta z tej formy pracy.

- Wielu pracodawców boi się spuścić z oka podwładnych i dlatego nie chcą nawet pomyśleć o pracy zdalnej. Strach przed tym, że pracownicy będą w godzinach pracy zajmować się niekoniecznie obowiązkami zawodowymi, łatwo przezwyciężyć. Wystarczy, że zmieni im się tryb pracy na zadaniowy – mówiła Monika Zakrzewska z PKPP Lewiatan.

Z większą rezerwą do tego problemu podchodzą psychologowie. Uważają, że Mayer ma dużo racji.

- Wszystko zależy od branży, kultury firmy, wykonywanych zadań i samych pracowników. Telepraca nie wszędzie się sprawdzi. Na innowacyjność wpływają tzw. burze mózgów, spotkania w szerszym gronie.Tu zgadzam się z Mayer. Ale bardzo często dobre pomysły przychodzą w zaciszu domowym. Nie przekreślam telepracy, to dobre rozwiązanie dla wielu firm. Ale przestrzegam przed uogólnianiem czy przekonaniem, że każda firma ma nagle ślepo stosować telepracę na dużą skalę. Każdy pracodawca powinien rozważyć tę możliwość w oparciu o rzetelne argumenty i znajomość pracowników – mówi dr Tomasz Władyka, psycholog społeczny.

Kim jest Marissa Mayer?
Jest dyrektorem generalnym w Yahoo, wcześniej pracowała jako wiceprezes w Google. W tej firmie została zatrudniona w 1999 roku, jako jeden z pierwszych 20 pracowników i jako pierwsza kobieta-inżynier. Jest najmłodszą osobą, która znalazła się na corocznej liście 50 najpotężniejszych kobiet biznesu magazynu Fortune.

AK/ WP.PL

d187ori

Podziel się opinią

Share
d187ori
d187ori