Urzędy straszą bezrobotnych

Urzędnicy na siłę próbują obniżać bezrobocie - uważa klientka łódzkiego pośredniaka, 54-letnia bibliotekarka, która miała być straszona skreśleniem z ewidencji

Urzędnicy na siłę próbują obniżać bezrobocie - uważa klientka łódzkiego pośredniaka, 54-letnia bibliotekarka, która miała być straszona skreśleniem z ewidencji, jeśli nie przyjmie oferowanej pracy fizycznej, informuje "Dziennik Łódzki".

Dziennik podaje, że Zofia Górska stawiła się na wizytę w Powiatowym Urzędzie Pracy nr 2 w Łodzi. Urzędniczka postraszyła, że od 1 września obowiązuje nowy przepis: bezrobotny umówiony na dany dzień w PUP-e nie może opuścić budynku, nie przyjmując oferty pracy. W przeciwnym razie zostanie wyrejestrowany na 90 dni - relacjonuje Zofia Górska. Całe życie pracowałam jako bibliotekarka, a urząd ma do zaoferowania tylko pracę w magazynie albo na kasie - opowiada.Pani Zofia wyszła z urzędu, nie przyjmując żadnej oferty. Jak twierdzi, wykłóciła się i nie dostała kary, ale boi się kolejnej wizyty. Strasząc, urzędnicy chcą sobie poprawić statystyki. To nowy sposób bezrobocie - ironizuje Zofia Górska.

Dariusz Dudek, kierownik wydziału usług rynku pracy w PUP nr 2, uważa, że doszło do nieporozumienia. 1 września nic się nie zmieniło, ale od 1 czerwca obowiązują nowe standardy usług rynku pracy.
"Każdy, kto wchodzi do urzędu na umówioną wizytę, ma dostać usługę: ofertę pracy, skierowanie do doradcy zawodowego albo na szkolenia" - tłumaczy Dudek. Możliwość karnego wyrejestrowana istnieje od lat, pod warunkiem, że odrzucona oferta była zgodna z kwalifikacjami bezrobotnego. Nasi urzędnicy na siłę nie wpychają osobie z wyższym wykształceniem etatu w magazynie - przekonuje Dariusz Dudek.

Pani Zofia jest zarejestrowana od 2 lat, uznawana jest za długotrwale bezrobotną. Takich jak ona, w regionie łódzkim jest 55 tys. Rekordziści pozostają w rejestrach od połowy lat 90. Dla niektórych rzeczywiście nie ma ofert. Wielu brakuje umiejętności (w woj. łódzkim zarejestrowanych jest 31 tys. osób bez kwalifikacji). Wielu jednak oszukuje, by naciąć państwo na zasiłek lub ubezpieczenie zdrowotne. Oferty ich nie interesują, bo pracują na czarno.
Piotr Brzózka

Wybrane dla Ciebie
Samorządów nie stać na utrzymanie szkół. Likwidują ponad 20 placówek
Samorządów nie stać na utrzymanie szkół. Likwidują ponad 20 placówek
Trwa rozbiórka Arkad Wrocławskich. Oto co ma powstać w tym miejscu
Trwa rozbiórka Arkad Wrocławskich. Oto co ma powstać w tym miejscu
Dino rośnie jak na drożdżach. Ma już ponad 3 tys. sklepów
Dino rośnie jak na drożdżach. Ma już ponad 3 tys. sklepów
Niemiecki producent okularów upada. Zwolniono wszystkich pracowników
Niemiecki producent okularów upada. Zwolniono wszystkich pracowników
Oddał ponad 1000 butelek i puszek. Padł nowy rekord
Oddał ponad 1000 butelek i puszek. Padł nowy rekord
Polacy odpuszczą majówkę? Zadziwiające dane. Hotelarze obniżają ceny
Polacy odpuszczą majówkę? Zadziwiające dane. Hotelarze obniżają ceny
Winiary czy Kielecki? Spór rozstrzygnięty. Oto twarde dane
Winiary czy Kielecki? Spór rozstrzygnięty. Oto twarde dane
Transport z Egiptu zatrzymany. To miało trafić do sprzedaży w Polsce
Transport z Egiptu zatrzymany. To miało trafić do sprzedaży w Polsce
Nowa metoda kradzieży z konta. Chodzi o popularną płatność
Nowa metoda kradzieży z konta. Chodzi o popularną płatność
ZUS udostępnił nowe narzędzie dla przedsiębiorców. Oto do czego służy
ZUS udostępnił nowe narzędzie dla przedsiębiorców. Oto do czego służy
Zrobisz tak na działce i już tam nie wejdziesz. Bolesne konsekwencje
Zrobisz tak na działce i już tam nie wejdziesz. Bolesne konsekwencje
Nie ma miejsca dla ratowników. Boją się, że zamiast nich będzie hotel
Nie ma miejsca dla ratowników. Boją się, że zamiast nich będzie hotel
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇