Trwa ładowanie...
d1i1nk8

Uważaj na pełnoziarniste makarony. "To wprowadzanie konsumenta w błąd"

Nie od dzisiaj wiadomo, że producenci stosują różne triki i sztuki, aby ich produkt bardziej zachęcał do kupna. Okazuje się, że można też tak robić z jedzeniem i "odchudzaniem" makaronu pełnoziarnistego.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Producenci chwytają się coraz bardziej wyrafinowanych sztuczek, aby zachęcić nas do zakupów.
Producenci chwytają się coraz bardziej wyrafinowanych sztuczek, aby zachęcić nas do zakupów. (WP.PL, Fot: Aleksandra Łukasiewicz)
d1i1nk8

Jako osoba zwracająca uwagę na to, co je i skrupulatnie licząca kalorie, zauważyłam ostatnio bardzo dziwną rzecz. Coraz więcej makaronów nagle jakby się "odchudziła".

Zwykle wartość kaloryczna makaronu to ok. 320-390 kcal na 100 g suchego produktu, czyli takiego przed ugotowaniem. Kolejny raz podczas zakupów, sprawdzając kaloryczność i makroskładniki, zauważyłam, że na niektórych makaronach widnieje ok. 150-190 kcal na 100 g produktu. Zastanawiałam się, jak to możliwe.

WP.PL
Podziel się
d1i1nk8

Po chwili przyglądania się, dostrzegłam gwiazdkę i dopisek - podana kaloryczność jest na 100 g, ale ugotowanego produktu. Powyżej przykład z Lidla.

WP.PL
Podziel się

Ale taki sam przypadek jest w Biedronce.

Czytaj też: Coca-Cola w konflikcie z Intermarché. Koncern wytacza najcięższe działa

d1i1nk8
WP.PL
Podziel się

Lubella także stosuje ten "trik".

Poszukałam dalej i odkryłam jeszcze ciekawszą rzecz - takie "sztuczki" mają miejsce tylko w przypadku pełnoziarnistych makaronów. W przypadku zwykłych, białych, wszędzie podana jest kaloryczność przed ugotowaniem.

WP.PL
Podziel się
d1i1nk8
WP.PL
Podziel się

Marki te same, makarony jasne i wartość podana już na 100 g suchego produktu.

O komentarz w sprawie "odchudzonych" makaronów poprosiłam dietetyczkę, Malwinę Turlejską-Cellę z gabinetu Dietokreacja. Ekspertka potwierdza moje przypuszczenia. - To wprowadzanie konsumenta w błąd - mówi. - Przywykliśmy do tego, że kaloryczność wszystkich tego typu produktów podaje się przed ugotowaniem, np. ciecierzycy czy ryżu. Efekt? Konsument może zjeść dwa razy więcej kalorii niż zamierzał- dodaje.

Jak mówi pani Malwina, tak naprawdę makaron wcale nie jest "chudszy" - po prostu po ugotowaniu zwiększa swoją wagę, nabierając wody, zwykle ok. dwukrotnie. Jednak na opakowaniu dużo lepiej wygląda mniejsza kaloryczność.

d1i1nk8

Zobacz też: Gumy kulki i turbo wciąż w sprzedaży. Sprawdziliśmy, czy opłaca się je kupić

Producenci prawdopodobnie liczą na mniej uważnych i/lub spieszących się klientów, którzy chcąc kupić zdrowszą wersję makaronu, nie zwrócą uwagę na gwiazdkę z dopiskiem, tylko spojrzą i pomyślą "O, niedużo kalorii! Kupuję". Z pewnością znajdą się też tacy, którzy po rzuceniu okiem stwierdzą, że mogą zjeść dwa razy więcej, skoro makaron jest dwa razy "chudszy" od "zwykłego".

Jest to też mało wygodne dla osób odchudzających się, które odważają jedzenie. Dużo łatwiej jest odmierzyć odpowiednią porcję suchego produktu, przed ugotowaniem, niż po - może się bowiem okazać, że przygotowaliśmy za dużo lub za mało. W dodatku jest to też pomiar mało precyzyjny, ponieważ waga może się różnić w zależności od stopnia zawartości wody.

d1i1nk8

Teraz trzeba już uważać nie tylko na kalorie, ale też jak producent je liczy - przed czy po przyrządzeniu.

Po publikacji materiału dostałam wiadomość od Lubelli z prośbą o zamieszczenie wyjaśnienia producenta:

Dlaczego Lubella podaje oznaczenia dla maronów Pełne Ziarno w formie ugotowanej?

Ponieważ zgodnie z przepisami prawa, tylko wtedy możemy umieszczać na opakowaniu dodatkowe istotne dla konsumentów informacje, czyli oświadczenia żywieniowe, bądź zdrowotne. Dokładnie chodzi o informacje na temat zawartych w makaronie witamin i składników mineralnych, jak również ich właściwości. Te wartości odnoszą się do makaronów po ich ugotowaniu, co jest istotne, gdyż po ugotowaniu poziom składników aktywnych, których dotyczą oświadczenia ulega zmianie.

Makaron Pełne Ziarno od Lubelli naturalnie zawiera znaczne ilości wartościowych składników - witamin i składników mineralnych, jak żelazo, miedź, fosfor czy mangan. To bardzo ważna informacja dla konsumentów – nie chcieliśmy z niej rezygnować dlatego wybraliśmy tę formę komunikacji – czyli podajemy wartości dla makaronu ugotowanego.

Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom konsumentów i by uniknąć podobnych niejasności w przyszłości, w najbliższym czasie na opakowaniach makaronów Lubella Pełne Ziarno pojawią się oznaczenia, zarówno dla makaronu w formie ugotowanej jak i suchej. Mamy nadzieję, że to rozwiązanie rozwieje wszelkie wątpliwości i będzie ułatwieniem dla konsumentów.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Podziel się opinią

Share

d1i1nk8

d1i1nk8
d1i1nk8