Trwa ładowanie...
d1e5rzr

W Polsce rośnie fryzjerskie podziemie. Dojadą, upiększą, zakazy i wirusy im niestraszne

- Nie mogę teraz rozmawiać, jestem u klienta. Proszę o SMS-a, oddzwonię i się umówimy. Terminy przed świętami jeszcze mam wolne – słyszę w słuchawce. Chciałem tylko zapytać, czy ogłoszenie tzw. mobilnego fryzjera jest aktualne. Owszem, jest. A przepisy?
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
W Polsce nie brakuje fryzjerów i kosmetyczek, które obsługują klientów pomimo zakazów i pandemii
W Polsce nie brakuje fryzjerów i kosmetyczek, które obsługują klientów pomimo zakazów i pandemii (pxhere.com)
d1e5rzr

Od kilku dni Polska zarasta, zapuszcza grzywki, włosy na karku i wynajduje nowe metody czesania się, by ukryć coraz dłuższe owłosienie. Od 1 kwietnia formalnie zamknięto wszystkie punkty kosmetyczne, usługowe, fryzjerskie, rehabilitacyjne i masażu oraz gabinety tatuażu. Uwaga - nie wolno także realizować wizyt domowych związanych z wykonywaniem tych usług. Wyjątki są skąpe – chodzi przede wszystkim o rehabilitację osób, które potrzebują jej z przyczyn typowo medycznych.

Co więcej – spora liczba salonów fryzjerskich i zajmujących się innymi formami upiększania ludzkiego ciała przestała działać już wcześniej. Było wiadomo, że koronawirus zaatakował Polskę, że jest groźny i że łatwo się nim zarazić w bezpośrednim kontakcie.

Obejrzyj i dowiedz się, jak chronić się przed koronawirusem

Okazuje się jednak, że znalezienie fryzjera, manicurzystki czy kosmetyczki gotowych do obsłużenia klienta w domu nie stanowi żadnego problemu. Wystarczy wejść na jeden z portali z ogłoszeniami, by znaleźć aktywne oferty. Mowa o serwisach zarówno lokalnych, jak i ogólnopolskich.

d1e5rzr

Postanowiliśmy sprawdzić, czy nie są to przypadkiem oferty dodane jakiś czas temu – przed "epoką koronawirusa" – i po prostu nieskasowane. Wszak wytyczne rządu są jasne. Kilka szybkich telefonów wystarczyło, by przekonać się, że w Polsce nie brak fryzjerów czy manicurzystek gotowych obsługiwać swoich klientów wbrew wszelkim zakazom, zaleceniom i zdrowemu rozsądkowi.

Zobacz też: Zadłużenie branży kosmetycznej wzrosło do 38 mln zł

- Proszę się nie obawiać, z pewnością jestem zdrowy. A pan – jak rozumiem – też nie ma żadnych objawów choroby, prawda? – zaniepokoił się jeden z fryzjerów, do których dzwoniłem. Cena? 80-100 złotych za włosy i brodę, oczywiście z dojazdem.

d1e5rzr

- Z terminami nie ma problemu, przed świętami też spokojnie zdążymy, proszę tylko podać adres i mogę podjechać za 2-3 godziny.

- Dopiero się pan zastanawia, czy skorzystać? To proszę dzwonić, jak się pan zdecyduje, nie mam teraz czasu na zastanawianie się. Ale akurat jestem w tej samej dzielnicy – to z kolei pani Ania. Za strzyżenie męskie bierze od 100 złotych w górę.

Pazurki i skórki to też nie problem

- Przed świętami mogę się nie wyrobić – martwi się pani Kasia, którą pytam o manicure i hybrydy dla żony. Niedługo ma urodziny i chcę jej zrobić prezent – tak przynajmniej twierdzę. W rzeczywistości taka niespodzianka groziłaby rozwodem.

d1e5rzr

Pani Kasia dojeżdża do klientek, ale bez problemu znajduję numer do pani Magdy, która gabinet manicure urządziła w swoim mieszkaniu.

– Teraz są promocje, klientek jest mniej, więc cena spadła. Hybrydy zrobię od 45 złotych, ale oczywiście nie dojeżdżam, zapraszam do siebie – mówi przez telefon. Adres w centrum Warszawy.

Zobacz też: Nocne zakupy w Lidlu: sprawdziliśmy, jak jest. Przed świętami czeka nas kolejkowy horror

d1e5rzr

Bez problemu można jednak znaleźć ogłoszenia z całej Polski. Wrocław, Poznań, Bielsko-Biała, Radom, Kraków. Pełne spektrum usług – strzyżenie, modelowanie, przedłużanie, zagęszczanie, keratyna, makijaż, różne rodzaje paznokci.

Okazuje się, że ogłoszenia dodane dzień czy dwa temu nie znalazły się w serwisach przypadkowo, że naprawdę są ludzie, którym wirus nie jest straszny i gotowi są jeździć po mieście i upiększać każdego, kto tylko zapłaci. Co gorsza – są ludzie, którzy nie mają oporów przed zaproszeniem fryzjerki czy manicurzystki do domu.

- Pan się nie boi tego wirusa? – pytam barbera, który już na wstępie zaznacza, że jest zdrowy.

- Może trochę, ale przecież jakoś muszę zarabiać – odpowiada.

Imiona fryzjerów zostały zmienione, nazw serwisów ogłoszeniowych nie podajemy celowo.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d1e5rzr

Podziel się opinią

Share
d1e5rzr
d1e5rzr