Trwa ładowanie...
djh5obd

Ważna zmiana w sklepach. W mięsie mogą się pojawić flagi na wykałaczkach

Już pod koniec września świeże mięso będzie musiało być oznaczone flagą z kraju pochodzenia - o ile nie jest wytworzone w Polsce. Nie wszyscy sprzedawcy wiedzą o nowych przepisach. A ci, którzy wiedzą, rozkładają ręce. - Być może w produktach pojawią się flagi - mówią.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Już niebawem przy mięsie mogą się pojawić flagi
Już niebawem przy mięsie mogą się pojawić flagi (WP, Fot: Mateusz Madejski)
djh5obd

To będzie prawdziwa rewolucja w sprzedaży świeżego mięsa. Każde schłodzone i zamrożone mięso ze "świń, owiec, kóz i drobiu" będzie musiało być w sklepie oznaczone flagą - o ile krajem jego pochodzenia nie jest Polska.

Rozporządzenie resortu rolnictwa w tej sprawie wchodzi w życie już 30 września.

Jak więc sprzedawcy będą musieli oznaczać mięso? Dokument ministerstwa mówi o "informacji dotyczącej państwa pochodzenia i grafiki przedstawiającej flagę na wywieszce w widocznym miejscu, towarzyszącej bezpośrednio prezentacji [mięsa]".

djh5obd

To nie jest wędlina. Czytaj etykietę, zanim ją kupisz

Przepisy nie mówią jednak wprost, jak należy oznaczać świeże mięso. Wiadomo tylko, że grafika z flagą nie może być mniejsza niż sam opis produktu.

- Jak to będzie wyglądało w praktyce? Pewnie się skończy na tym, że trzeba będzie wkładać flagi do mięsa w sklepach - mówi nam menedżer dużej sieci handlowej.

djh5obd

Wielu sprzedawców, zwłaszcza działających na mniejszą skalę, nie wie jednak o zbliżającej się małej rewolucji. Zadzwoniliśmy do kilku sklepów z sieci Społem - w każdym usłyszeliśmy zdziwienie i niedowierzanie. - Na świeżym mięsie flagi? Coś takiego - usłyszeliśmy w jednym z nich. Zaskoczone są też sklepy mięsne, z którymi się kontaktowaliśmy.

Monitoruje sprawę za to związek Polskie Mięso, skupiający firmy działające w branży. Jego prezes Witold Choiński mówi WP Finanse, że jest w tej sprawie w stałym kontakcie z resortem rolnictwa - i że wątpliwości są właśnie wyjaśniane.

Choiński natomiast nie uważa samego pomysłu oznaczania mięsa spoza Polski za zły. - Konsument ma prawo do informacji, skąd pochodzi produkt - dodaje.

Czytaj też: Mięso w odwrocie. Polacy przeciętnie zjedli o 20 proc. mniej mięsa w 2019 roku

djh5obd

My również zwróciliśmy się o wyjaśnienia do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Na razie jednak czekamy na informację, czy zgłaszają się firmy, które mają problem ze wdrożeniem czy interpretacją przepisów.

O sprawie przypomina swoim członkom również Polska Izba Handlu. - Na razie nie mamy informacji, żeby firmy miały problem w związku z rozporządzeniem - mówi nam Joanna Chilicka, rzeczniczka organizacji.

Sklepy mięsne czeka mała rewolucja WP
Sklepy mięsne czeka mała rewolucja (WP)

"Dumna flaga Argentyny"

djh5obd

Sprzedawcy, których zaskoczyliśmy informacją o nowych przepisach, często mają mieszane uczucia odnośnie do wchodzących niebawem przepisów.

- Z jednej strony, to dobrze, że klient będzie widział, skąd jest mięso. Z drugiej strony - będzie straszne zamieszanie. Niełatwo będzie przy ladach znaleźć miejsce na dodatkową informację. A flagi na wykałaczkach na mięsie raczej nie będą zbyt estetyczne - mówią.

Zobacz też: Epidemia koronawirusa. Co z polskim mięsem?

Sprzedawca ze specjalistycznego sklepu w Warszawie mówi jednak, że niektórym klientom nowe przepisy mogą pomóc. - Na przykład koneserom steków, którzy szukają mięsa z Argentyny czy z Chile. Dumna flaga ułatwi im wybór - dzieli się swoimi spostrzeżeniami.

Czytaj też: KFC. Poprawia się sytuacja kurczaków w hodowlach, ale wciąż nie jest dobra

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

djh5obd

Podziel się opinią

Share
djh5obd
djh5obd