Trwa ładowanie...
d2l6ibt
Dom Maklerski BOŚ
Waluty

Wracają spekulacje na temat QE3, więc dolar traci

Wczoraj po południu po tym, jak agencje zacytowały wypowiedź szefa Eurogrupy J.C.Junckera, zrobiło się naprawdę gorąco (pisałem o tym w komentarzu popołudniowym). Później jednak dolar zaczął powoli tracić, a Wall Street znów poszła w górę.
Share
Wracają spekulacje na temat QE3, więc dolar traci
Źródło: DM BOŚ
d2l6ibt

Inwestorzy uznali, że kolejne słabe dane z USA (PKB w I kwartale pozostał na poziomie 1,8 proc.) najpewniej zmuszą FED do rozważenia programu QE3 – mimo, iż jego członkowie ostatnio częściej mówili o strategii wyjścia z działań QE. Niemniej to wystarczyło, aby pomóc giełdom i osłabić dolara (spadały też ceny amerykańskich obligacji). W międzyczasie pojawiły się spekulacje, jakoby Międzynarodowy Fundusz Walutowy rozważał wzmocnienie znaczenia SDR (Specjalnych Praw Ciągnienia), jako waluty zastępczej do obecnego statusu amerykańskiego dolara. Dzisiejszy Financial Times donosi też o możliwości opóźnienia we wprowadzaniu dyrektywy BazyleaIII dla banków w Unii Europejskiej (miała ona zwiększyć wymogi kapitałowe), co nieco wsparło euro. Niemniej wspólna waluta nadal pozostaje pod silną presją ze względu na sytuację w Grecji – a ta jak widać po wczorajszej wypowiedzi J.C.Junckera jest coraz bardziej patowa. Na tym cały czas zyskuje szwajcarski frank – obecnie nr.1, jeżeli chodzi o tzw. bezpieczną przystań. W
efekcie kurs EUR/CHF spadł dzisiaj do historycznych minimów na 1,2163. Inwestorzy za bardzo nie wierzą w możliwość szybkiej interwencji ze strony SNB – wkroczyłby on wtedy, kiedy miałby mocne argumenty przemawiające za ryzykiem powrotu deflacji. Tego nie można wykluczyć, ale raczej za kilka tygodni. Z rynkowych spekulacji warto też zwrócić uwagę na dzisiejsze słowa szefa ECB dla Wall Street Journal. Jean-Claude Trichet mówiąc o inflacji nie używa słowa „wzmożona czujność”. W efekcie na rynku już pojawiły się domysły, iż ECB mógłby być mniej „jastrzębi” i nie spieszyć się zbytnio z kolejnymi podwyżkami stóp procentowych. To jednak tylko na krótko przeceniło dzisiaj o poranku wspólną walutę.
Nieznaczna poprawa nastrojów będąca wynikiem spekulacji o QE3 w wykonaniu FED pomogła też europejskim parkietom (także warszawskiemu) i wpłynęła na złotego. Głównie jednak traci dolar, który schodzi w stronę 2,78 zł. Zniżki na euro i franku są jednak kosmetyczne. Wydaje się, że rynek słusznie ocenia, iż temat QE3 może być „krótkoterminowy”, a w kolejnych godzinach handlu, obawy o Grecję znów przysłonią inne problemy. Wprawdzie dzisiaj mamy publikacje ważnych danych makro, ale nie należy oczekiwać, aby były one w stanie wykreować samodzielne ruchy na walutach. Więcej o ich wpływie piszę w subiektywnym kalendarzu. Warto też uwzględnić fakt, iż poniedziałek jest dniem wolnym w Wielkiej Brytanii i USA, co może dzisiaj po południu prowokować do większej zmienności.

EUR/PLN: Wybicie ponad 3,9720 jakie miało miejsce wczoraj po południu, sprawiło, iż rejon ten stał się teraz wsparciem. Ustawienia dziennych wskaźników, a także nastroje jakie panują na rynku w temacie Grecji, sprawiają, że test okolic 4,00 dzisiaj wieczorem nie jest wykluczony

USD/PLN: Dolar zalicza zjazd w okolice 2,78 dzięki wsparciu rosnącego EUR/USD. Wydaje się jednak, iż o wyraźne przełamanie poziomu 2,78 może być dzisiaj trudno. Dość prawdopodobny jest powrót ponad 2,80 i celowanie w strefę 2,81-2,82 do wieczora.

d2l6ibt

EUR/USD: Wczoraj rano nie wykluczałem, że rynek może dojść w okolice 1,43, gdzie jest zlokalizowany mocny opór. Później wydawało się to mało prawdopodobne. Niemniej dzisiaj o poranku byliśmy blisko 1,4280. Co dalej? Nie wydaje się, aby rynek był w stanie zaatakować 1,43. Istnieje spore ryzyko, że szybko zjedziemy poniżej 1,42, a do wieczora wyraźnie poniżej 1,41.
GBP/USD: Ostatnie dni to nieco zastanawiający rajd GBP/USD, który łamie wszystkie opory. Wydawało się, że rejon 1,64 będzie nie do naruszenia, stało się inaczej – dzisiaj o poranku byliśmy w okolicach 1,6460. Tym samym 1,64 stał się teraz wsparciem. Czy należy, zatem oczekiwać szybkich zwyżek w rejon 1,6550-1,66? Nie do końca. Istnieje spore zagrożenie, że rynek wróci dzisiaj szybko w rejon 1,63, a być może nawet go naruszy.
Marek Rogalski
analityk DM BOŚ (BOSSA FX)

d2l6ibt

Podziel się opinią

Share
d2l6ibt
d2l6ibt