Wykorzystać dziecko

Sześciolatki prowadzą traktor albo uczestniczą w robotach budowlanych.
Inspekcja pracy alarmuje: dzieci są skrajnie wykorzystywane. Co roku 1,5 tys. nieletnich ulega wypadkom

Obraz

Co roku ok. 1,5 tys. dzieci wiejskich ulega wypadkom, gdy pomagają rodzicom w gospodarstwach rolnych; wielu z nich można by było uniknąć, przestrzegając zasad bezpieczeństwa - podkreśla Główny Inspektor Pracy Bożena Borys-Szopa.

Ponieważ większość wypadków zdarza się w czasie wakacji, podczas żniw, w tym okresie Państwowa Inspekcja Pracy podejmuje intensywne działania prewencyjne - wizytuje gospodarstwa i poucza rolników, aby w czasie prac z udziałem dzieci zachować ostrożność i rozwagę.

"Pomocy dzieci przy pracach gospodarskich nie da się wyeliminować i nie o to nam chodzi. Musi to być jednak praca lekka, bezpieczna, niekolidująca z nauką" - przekonywała Borys-Szopa we wtorek na konferencji prasowej w Warszawie. Jak poinformowała, najczęstsze przyczyny wypadków dzieci, to angażowanie ich do prac, których nie powinny wykonywać, brak opieki dorosłych, zły stan techniczny sprzętu i nieprzestrzeganie zasad bezpieczeństwa.

Dodała, że prawo nie zabrania dzieciom pomagania w gospodarstwach rolnych, ale jest wykaz prac, których wykonywać nie mogą. Na liście prac niebezpiecznych dla dzieci znajdują się m.in. kierowanie ciągnikami rolniczymi i innymi maszynami samobieżnymi, obsługa maszyn z urządzeniami tnącymi lub gniotącymi, wszelkie prace z chemicznymi środkami ochrony roślin, prace w zamkniętych zbiornikach, w silosach zbożowych, wszelkie prace na wysokości, a także związane z przenoszeniem, dźwiganiem ciężkich przedmiotów.

Jak poinformowała Borys-Szopa, PIP nie ma prawa kontrolować indywidualnych gospodarstw rolnych, może je jedynie wizytować. "Rolnictwo indywidualne nie podlega w Polsce kontroli żadnej instytucji, możemy tylko pouczać i przestrzegać. Podczas naszych wizytacji nie zaobserwowaliśmy jednak niechęci ze strony rolników, a w naszych akcjach bardzo pomagają nam samorządy oraz księża" - powiedziała.

Zastępca GIP Roman Giedrojć poinformował, że zeszłym roku inspektorzy pracy przeprowadzili blisko 10 tys. wizytacji, podczas których dokonali przeglądu maszyn używanych przy pracach rolniczych. Zdaniem Giedrojcia zły stan techniczny urządzeń w większości polskich gospodarstw jest poważnym problemem.

W 15 proc. gospodarstw stwierdzono powierzanie prac dzieciom, w tym również zabronionych, takich jak kierowanie maszynami, przemieszczanie ciężarów, prace z preparatami ochrony roślin, przebywanie w strefach bezpośredniego zagrożenia w pobliżu pracujących maszyn.

"Tam, gdzie rolnik występuje jako pracodawca, wchodzimy z pełnymi uprawnieniami. Jednak najwięcej problemów sprawiają małe gospodarstwa, pracujące na własny użytek" - powiedział Giedrojć.

Borys-Szopa podkreśliła, że PIP prowadzi szereg działań skierowanych zarówno do dzieci, jak i do ich opiekunów. "Od brytyjskiej inspekcji pracy, która jest dla nas niedoścignionym wzorem, dostaliśmy filmy edukacyjne, które będziemy puszczać na spotkaniach z rolnikami i w szkołach. Wydajemy również broszury, organizujemy konkursy dla dzieci i szkolenia dla dorosłych" - mówiła. PiP uczestniczy również w kampanii społecznej Rzecznika Praw Dziecka "Bezpieczne gospodarstwo. Radosne dzieciństwo", która ma poprawić bezpieczeństwo dzieci pomagających rodzicom w pracach gospodarskich.

Od zeszłego roku, w związku z tym, że podczas wakacji, prace podejmuje coraz więcej dzieci, PiP prowadzi także kontrole przestrzegania prawa przy zatrudnianiu dzieci i młodzieży. Jak poinformowała zastępca GIP Anna Tomczyk, w 2007 roku skontrolowano głównie takie branże jak handel, usługi, budownictwo, placówki kultury i rolnictwo. Najczęściej stwierdzaną nieprawidłowością było zatrudnianie nieletniego bez zgody jego rodziców oraz brak zezwolenia na pracę nieletnich - na wykonywanie pracy przez dziecko poniżej 16 roku życia wymagana jest zgoda inspektora pracy.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Największy błąd przy dawaniu napiwków. To jak policzek dla kelnera
Największy błąd przy dawaniu napiwków. To jak policzek dla kelnera
To koniec ePUAP. Oto nowe metody komunikacji z ZUS-em
To koniec ePUAP. Oto nowe metody komunikacji z ZUS-em
Irańska rakieta uderzyła w statek. Na nim dwa tytuły płynące do Stanów
Irańska rakieta uderzyła w statek. Na nim dwa tytuły płynące do Stanów
Nalot policji na zakłady pracy w trzech województwach. Co wykryli?
Nalot policji na zakłady pracy w trzech województwach. Co wykryli?
Tajemnicza śmierć rolnika z Kosakowa. Sąd decyduje ws. śledztwa
Tajemnicza śmierć rolnika z Kosakowa. Sąd decyduje ws. śledztwa
Sprzedawcy udawali klientów? Związek deweloperów zabrał głos
Sprzedawcy udawali klientów? Związek deweloperów zabrał głos
Incydent na lotnisku Chopina. "Pasażer zaczął uciekać"
Incydent na lotnisku Chopina. "Pasażer zaczął uciekać"
"To skandal". Wpuściła go do sklepu na interwencję. Zwolnili ją z pracy
"To skandal". Wpuściła go do sklepu na interwencję. Zwolnili ją z pracy
Ile dać w kopercie na komunię? Polacy zabrali głos
Ile dać w kopercie na komunię? Polacy zabrali głos
Polacy uważają się za klasę średnią. Ich zarobki mówią co innego
Polacy uważają się za klasę średnią. Ich zarobki mówią co innego
Kiedy otwarcie Dino na Wilanowie? To usłyszeliśmy na infolinii
Kiedy otwarcie Dino na Wilanowie? To usłyszeliśmy na infolinii
"Skandal w Dino". Zwolnili ją z pracy. Wcześniej wpuściła posła
"Skandal w Dino". Zwolnili ją z pracy. Wcześniej wpuściła posła
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥