Trwa ładowanie...

Z małej puszki duży zysk

Wypiłeś napój - oddaj puszkę do recyklingu. To nie tylko ekologia. To ekonomia. Dzięki temu rachunki za prąd mogą być niższe nawet o 95 proc.

Share
Z małej puszki duży zysk
Źródło: Wikipedia, fot: tomasz sienicki
d40qbsq

Puszki, które trafiają do specjalistycznych zakładów zajmujących się recyklingiem metali nieżelaznych, zbierane są albo ze specjalnych pojemników, które stoją niemal przed każdym domem, albo ze skupów surowców wtórnych. Tam z kolei trafiają w dużych liczbach dzięki tzw. zbieraczom puszek. Za każdy kilogram surowca otrzymują oni w skupie około 4 zł. Aby uzyskać 1 kg aluminium, potrzebnych jest ok. 60 puszek.

Dlaczego odzyskiwanie surowców jest tak istotne? Każda przekazana do recyklingu puszka to korzyść dla gospodarki. Jedna to niewiele, co innego tysiące puszek zużywanych każdego dnia. Dzięki ich recyklingowi możemy zaoszczędzić olbrzymie pieniądze w naszych portfelach.

Jak informuje Bureau of International Recycling, wytworzenie 100 tys. ton aluminium z rudy (boksytów) wymaga zużycia energii na poziomie 4700 teradżuli. Natomiast wytworzenie 100 tys. ton aluminium z surowca wtórnego to jedynie 240 teradżuli. To oszczędność energii na poziomie 95 proc. Im więcej surowców wtórnych będziemy odzyskiwać, tym niższy będzie koszt wytworzenia metalu, a co za tym idzie - ceny produktów z aluminium (nowych puszek, elementów silników samochodowych, etc.) mogą się obniżyć.

d40qbsq

- Jedną tonę aluminium produkuje się z dwóch ton aluminy, dwie tony aluminy produkuje się z czterech ton boksytów - informuje Grzegorz Stulgis, prezes Alumetalu. - Do recyklingu aluminium potrzebne jest tylko 5 proc. energii niezbędnej do produkcji aluminium pierwotnego.

Podobnie zastosowanie surowca wtórnego znacznie obniża emisję dwutlenku węgla. W przypadku aluminium to nawet 92 proc. niższa emisja tego gazu cieplarnianego.

Dzięki odzyskiwaniu aluminium firmy mogą ograniczyć zużycie prądu, a także emisji CO2, co pomaga środowisku. Jednocześnie zaoszczędzone prawa do emisji gazu cieplarnianego mogą zostać sprzedane z zyskiem.

Polska musi spełnić wyżyłowane limity odzysku aluminium z puszek na poziomie 50 proc. I tu mamy dobrą wiadomość. Odzyskujemy już około 70 proc. tego surowca.

- Do krajów skandynawskich nam jeszcze trochę brakuje. Tam odzyskuje się blisko 90 proc. surowca - mówi Marek Suchowolec, przewodniczący rady nadzorczej Drop SA. Jak podkreśla, najwięcej aluminium, prawie 100 proc., odzyskuje się natomiast w niektórych krajach afrykańskich - Jest dobrze, ale może być jeszcze lepiej.

d40qbsq

Recykling metali to ważne ogniwo polskiej gospodarki. Co roku eksportujemy i importujemy tysiące ton odpadów i złomów metali nieżelaznych.

Od puszki do puszki

Prześledźmy, jak wygląda droga puszki aluminiowej od półki sklepowej poprzez recykling do przetopienia w końcowy produkt. Kiedy wypijemy napój i wrzucimy opakowanie do odpowiedniego kontenera, puszka w końcu trafi do jednej z firm, które zajmują się zagospodarowywaniem odpadów metali.

Na początku następuje segregacja i oddzielenie puszek aluminiowych od stalowych. Jednocześnie elektromagnesy wyłapują te puszki aluminiowe, które mają stalowe blaszki do otwierania. Dalej na taśmie wędrują już tylko puszki aluminiowe. Niektóre zakłady dysponują specjalnymi urządzeniami, które pomagają oczyścić puszki z piasku. Tak oczyszczony produkt jest zgniatany i prasowany w specjalne kostki.

To jeszcze nie koniec wstępnego przygotowywania aluminium. Każda z takich kostek jest skanowana pod kątem zawartości zanieczyszczeń. Jeśli nie spełnia ściśle określonych w danym zakładzie norm, wówczas zostaje ponownie mechanicznie rozdzielona, przebrana i na taśmę wróci jedynie samo aluminium.

d40qbsq

Takie kostki sprasowanego aluminium wędrują potem do innych firm lub zakładów, w których dokonywana jest produkcja aluminiowych stopów odlewniczych.

Aluminium, które trafia do takiego zakładu, jest segregowane na wiele różnych kategorii. Badana jest m.in. zawartość metali dodatkowych i w zależności od zawartości innych surowców trafia w inne miejsce. Metal jest b. często szatkowany, a drobne elementy przechodzą przez kolejny potężny elektromagnes, który ostatecznie wyłapuje elementy żelazne.

Zakład, który przygotowuje określony stop, czyli aluminium z dodatkami innych metali, pod wymagania konkretnego klienta, dokładnie odmierza ilość materiałów, które są wrzucane do pieca hutniczego. Dokładność jest tutaj niezwykle istotna. Klient może zażyczyć sobie aluminium z konkretną zawartością określonego metalu, jak również stop, w którym stosunek dwóch metali jest ściśle określony, nawet do tysięcznych części procenta. Nad poprawnością czuwają technicy z laboratorium, którzy wykonują odlewy próbek, następnie badanych i na tej podstawie korygują skład wkładu do pieca.

Kiedy skład spełnia wymagania odbiorcy, następuje odlew małych sztabek, fachowo nazywanych gąskami. Każda taka gąska aluminium, czyli bloczek surówki hutniczej przeznaczony do dalszej przeróbki, to około 6-8 kg (gąska dwudzielna) lub ok. 13 kg (gąska trójdzielna). Gąski pakowane są w stosy pojedyncze lub podwójne o wadze 500-900 kg.

d40qbsq

Jednym z głównych odbiorców stopów aluminium są zakłady produkujące części dla samochodów.

- Aluminium jest coraz powszechniej stosowane w motoryzacji. Część aluminiowa jest o połowę lżejsza od części stalowej - mówi Grzegorz Stulgis. Podkreśla, że jego spółka aż 90 proc. swojej sprzedaży kieruje do motoryzacji.

Obniżenie wagi samochodu zmniejsza spalanie paliwa i emisję CO2 – zmniejszenie wagi przeciętnego samochodu o 100 kg obniża spalanie o 0,35 litra na 100 km i emisję CO2 ok. 0,9 kg na 100 km. Obecnie w przeciętnym samochodzie jest ok. 140 kg aluminium.

Wróćmy jednak do puszek. Część aluminium trafia do zakładów przetapiających gąski i wytapiających puszki aluminiowe.

d40qbsq

- Szacuje się, że czas od momentu, kiedy puszka z napojem zostanie nabyta w sklepie, a potem trafi do recyklingu i z powrotem na półkę w sklepie, to około 60 dni - informuje Marek Suchowolec. W przypadku samochodów jest to kilkanaście lat, a np. ram okiennych - nawet lat kilkadziesiąt.

Czy recykling się opłaca?

W branży recyklingu na całym świecie zatrudnionych jest 1,6 mln osób. Co roku przez ich ręce przechodzi 600 milionów ton surowców wtórnych.

Polska eksportuje do Unii Europejskiej nieco ponad 180 tys. ton odpadów i złomów metali nieżelaznych (dane za 2010 rok). Najwięcej oczywiście aluminium oraz miedzi. W przypadku importu jest to niewiele poniżej 140 tys. ton. Od 2003 roku import do Polski odpadów i złomów metali nieżelaznych zwiększył się prawie 7-krotnie.

Czy wytwarzanie złomów i odpadów przy produkcji metali się opłaca? Jak najbardziej.

d40qbsq

Ogólny wzór na obliczenie ceny złomu przedstawia się następująco: CZ = LME x Z x D, gdzie LME to cena metalu na London Metal Exchange (regulowana przez rynek), Z to zawartość czystego metalu, a D to dyskonto, które również reguluje rynek.

Przykład:

LME = 8000 USD / tonę - przykładowa cena miedzi na LME
Z = 0,95
D = 0,94

Podstawiając do wzoru mamy:

CZ = 8000 USD / t x 0,95 x 0,94 = 7144 USD / tonę. To jednak nie koniec. Cena za czystą miedź w tym złomie wynosi w tym przypadku 7144 * 100/95 = 7520 USD za tonę. Jaki jest więc zysk producenta? To 8000 - 7520 = 480 USD za tonę. Te 480 dolarów na tonie to właśnie zysk z wykorzystania złomów i odpadów zamiast rudy miedzi.

Jak widać, rozwijanie branży recyklingu jest korzystne nie tylko dla samych firm (niższe koszty), ale również dla końcowego odbiorcy. Dzięki odzyskowi metali końcowy produkt może być tańszy, a przecież im produkt tańszy, tym firma może być bardziej konkurencyjna, a klient zadowolony.

d40qbsq

Podziel się opinią

Share
d40qbsq
d40qbsq