Zakaz handlu w niedziele uderzy w banki. Ofiarami będą też ich klienci

Wraz z wyłączeniem niedziel z handlu bankom odebrany zostanie jeden z najlepszych dni na zawieranie umów kredytowych.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Co czwarty kredyt ratalny w Polsce zaciągany jest w weekend
Co czwarty kredyt ratalny w Polsce zaciągany jest w weekend (Shutterstock.com, Fot: hxdbzxy)

Klamka zapadła 30 stycznia, kiedy prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę ograniczającą handel w niedziele. Nowe prawo, które początkowo nie obejmie pierwszej i ostatniej niedzieli w miesiącu, zacznie obowiązywać od marca. Handel zabroniony będzie m.in. w dużych sklepach i galeriach handlowych.

Zobacz też: Dni bez handlu w 2018 roku

Okazuje się jednak, że skutki wprowadzenia zakazu będą odczuwalne także przez branżę, w której - teoretycznie - w weekendy niewiele się dzieje.
- Niestety, przez zamknięcie większych placówek handlowych oraz tych, które specjalizują się w sprzedaży sprzętu RTV i AGD, skutki będą odczuwalne nie tylko przez handlowców, ale również przez branżę bankową - uważa Jolanta Brudek, ekspert Domu Finansowego QS.

Jak zauważa, z przeprowadzonych przez BIK badań wynika, że weekendy to ulubiony Polaków na branie kredytów ratalnych.
- Polacy najczęściej wybierają się na większe zakupy lub po nowy sprzęt do domu w dni wolne od pracy. W weekendy zawieranych jest ok. 25 proc. wszystkich kredytów ratalnych - zauważa Jolanta Brudek.

Najczęstszym zakupem na raty jest sprzęt AGD i RTV (34 proc.) a także urządzenia elektroniczne, jak laptopy czy komputery (24 proc.).

Tymczasem, jak wielokrotnie pisaliśmy w WP Finanse, handlowcy nie zamierzają łatwo się poddać.

Niektóre sieci handlowe też mają pomysły, jak odbić sobie wymuszoną ustawą niedzielną przerwę w handlu. Poza tym spod zakazu wyjętych będzie wiele placówek, np. kwiaciarnie, piekarnie, stacje benzynowe, apteki czy cukiernie.

Zdaniem Jolanty Brudek jest zbyt wcześnie, by oceniać, czy i komu wprowadzenie zakazu handlu wyjdzie na dobre.
- Handel i branża kredytowa będzie musiała się oswoić i pogodzić ze zmianami, bo nie zanosi się na zmiany w ustawie. Z czasem będzie można określić, czy decyzja wyszła na dobre sklepom bankom i przede wszystkim klientom, którzy najprawdopodobniej niestety zapłacą najwięcej za te zmiany - przewiduje ekspert DF QS.

Polub WP Finanse