Trwa ładowanie...
d5d87ui

Zarabiasz ciałem? Udowodnij!

Nie ma ratunku przed fiskusem. Zaczynają zawodzić nawet sprawdzone metody. Urzędnicy skarbowi żądają list klientów od osób, które twierdzą, że zarobiły prostytucją, pisze "Dziennik Gazeta Prawna".
Share
Zarabiasz ciałem? Udowodnij!
Źródło: Jupiterimages
d5d87ui

Na dociekliwe pytanie fiskusa, skąd wzięły się pieniądze na budowę domu, kupno mieszkania czy jachtu, do tej pory wystarczyło powiedzieć, że to efekt sprzedawania własnego ciała. I wystarczało. Takie zarobki nie są opodatkowane.

Teraz jednak sprawy się skomplikowały. Jeśli ktoś twierdzi, że utrzymuje się z handlu własnym ciałem, musi to udowodnić. Nie pomaga twierdzenie, że usługi seksualne były świadczone w dzielnicy czerwonych latarni w Amsterdamie. Fiskus jest to w stanie sprawdzić, bo informacje o pracy za granicą są weryfikowane przez urzędników z innych państw. Na świadków wzywani są rzekomi klienci, a kontrolowany jest proszony o opis świadczonych usług.

Podatnicy w ogniu pytań najczęściej wycofują się ze swojej strategii i przyznają, że nie opodatkowywali wszystkich dochodów, twierdzą urzędnicy skarbówki.

d5d87ui

I radzą nie bawić się z nimi w podchody. Jeśli rzeczywiście nie wykazaliśmy wszystkich zarobków, lepiej się do tego przyznać. Wtedy skutki finansowe będą mniej dotkliwe. Do zapłaty w takiej sytuacji będzie podatek obliczony według skali, czyli co najwyżej 32 proc. i odsetki (obecnie 14 proc. w skali roku), zamiast 75 proc. sankcji.

Analiza historyczna prostytucji od czasów starożytnych do współczesności

d5d87ui

Podziel się opinią

Share
d5d87ui
d5d87ui