Trwa ładowanie...

Zniżki na zakupy na smartfonie

Aplikacja ze zniżkami do sklepów i sieci handlowych stworzona przez Polaka robi furorę. W ciągu pół roku pobrało ją ponad 100 tys. użytkowników smartfonów, którzy dzięki niej mogą liczyć na zniżki w sklepach internetowych i sieciach handlowych - pisze "Puls Biznesu".

Share
Zniżki na zakupy na smartfonie
Źródło: Fotolia, fot: Studio Portosabbia
d2oouxi

Galeria Zniżek to aplikacja na smartfony z systemami android i iOS, która udostępnia kupony i promocje w sklepach internetowych, a także w galeriach handlowych. Na zniżki można liczyć w Leroy Merlin, Empik Foto, C&A, Douglas, Zalando, Vistula, Crocs, Wójcik czy Monnari.

- Notujemy średnio 600 pobrań dziennie, co jak na polski rynek jest dobrym wynikiem. W sumie aplikację ściągnęło już 105 tys. osób. Galeria Zniżek niemal od początku generuje przychody, głównie z transakcji w sklepach internetowych - mówi dla "PB" Tomasz Bąbka, właściciel projektu.

Jak wynika z analiz twórców aplikacji kobiety stanowią 70-80 proc. użytkowników. Bąbka twierdzi, że w większości to świadomi konsumenci, którzy wiedzą, czego chcą i jakie marki preferują. Zniżka zaś ma tylko motywować do zakupu.

d2oouxi

Na jakiej zasadzie zarabia na siebie aplikacja? Firma dostaje od swojego partnera biznesowego opłatę za każdy kontakt zdobyty za pomocą aplikacji, w grę wchodzi też prowizja od sprzedaży w wysokości 5-15 proc.

Trwają prace nad wprowadzeniem możliwości korzystania z aplikacji także podczas zakupów w sklepach stacjonarnych. Jednak do tego potrzebne są większe pieniądze, dlatego poszukiwany jest inwestor dla projektu.

- Aplikacja zahacza o nurt tzw. inteligentnych zakupów - smart shopping. Dziś klienci coraz częściej szukają towaru w stacjonarnym sklepie, ale kupują już w internecie, gdzie jest taniej. Chciałbym nieco odwrócić proces showroomingu i zmotywować klienta do dokonania zakupu na miejscu - mówi dla "PB" Tomasz Bąbka.

Jedną z dróg rozwoju dla aplikacji może być też wprowadzenie technologii pozwalającej na przesyłanie spersonalizowanych ofert w czasie rzeczywistym, co pozwoli firmom na analizowanie zachowania klientów w trakcie zakupów.

"PB" podaje, że jeśli projekt sprawdzi się w Polsce, to spółka chciałaby przenieść go także za granicę. Celem są rynki rozwijające się w Europie i Ameryce Południowej. Walka o rynek na zachodzie mogłaby być zbyt ciężka gdyż tam konkurencyjne spółki mają inwestorów w postaci Google'a i Vodafone.

d2oouxi

Podziel się opinią

Share
d2oouxi
d2oouxi